Stary rok się skończył, a nowy rok zaczął się dziwnie. Jakąś taką ofensywą katoprawicy. Mózg się od tego lasuje....
Zaczęło się od rzezi niewiniątek na Boże Narodzenie. Cóż za ironia losu - narodzenie, a tu akurat ma miejsce mordowanie. Technologią masowego mordowania okazało się in-vitro. Men in Black
stwierdzili w bożonarodzeniowych kazaniach, że jest to "wyrafinowana aborcja", więc państwo nie dość, że ani złotówki do tego wynalazku szatana dokładać nie może, to jeszcze powinno zdelegalizować tę procedurę... Bo jest ona sprzeczna z doktryną religii katolickiej, jakby kto nie widział wystarczających powodów... Kaczka Donald wzięła sprawę do serca. Trochę nam skóra ścierpła, ale co tam, in-vitro nie dla nas... Znamy jednak trzy małżeństwa, które starały się bezskutecznie począć naturalną metodą, więc zostało im in-vitro. O ile wiemy, wszystkie z nich brały ślub kościelny i glosowały na PO. Ciekawe jak się teraz czują...
Przejdźmy od "aborcji wyrafinowanej" do zwykłej skrobanki. Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich/Nienarodzonych zamierza skierować do Trybunału Konstytucyjnego fragment dotyczący dopuszczalności przerywania ciąży ze względu na zagrożenie życia. "Rzecznikowi chodzi natomiast o to, że przepis nie precyzuje, co właściwie oznacza zagrożenie zdrowia kobiety ciężarnej. Skoro przerywanie ciąży jest w niektórych sytuacjach niekaralne, to warunki i tryb postępowania powinny być ściśle określone" -
czytamy. Podobno chodzi o to, żeby nie naruszyć tfu "historycznego kompromisu", ale zrobić lepiej... Ciekawe czy Rzecznik, chciałby ustalić katalog kilku zagrożeń, kiedy można aborcję zrobić, czy może jeszcze większy katalog zagrożeń, które de facto nie są na tyle śmiertelne, że aborcji nie można zrobić... Zatem Alicja Tysiąc winna rodzić czy przerywać? Ze ślepotą można żyć i się modlić, czy jest to już wystarczająco duże utrudnienie, aby dostać...
talon na aborcję?
Potem lesbijka
napisała list do premiera... Też sobie wybrała adresata, jakby się spodziewała mądrości, odwagi albo wyrazistości, pomyśleliśmy sobie... No ale człowiek zdesperowany, powinien próbować... I co? Nie odpowiedział premier, tylko ryknął arcybiskup Życiński. Że są ważniejsze problemy i szkoda mu czytać... Tak są ważniejsze problemy arcybiskupie... Najbardziej palącą jest kościół jako nadzwyczaj uprzywilejowane zbiorowisko ludzi niedojrzałych, w tym pedofilów. Zaraz potem jest budowa kościółka w Wilanowie. Czy jak klechę wyzwać od ... to już będzie lżenie organów państwowych czy "tylko" obraza uczuć ?
No właśnie... Odnośnie budowy kościółka w Wilanowie. Nie świątyni, nie kościoła, tylko kościółka. Trochę okazalszej kapliczki właściwie. Jak zainteresowanym wiadomo, budowa kościółka stanęła z powodu braku kasy. Rząd PO chciałby kasę jednak dać... Tylko nie może, bo mu przepisy nie pozwalają na finansowanie budowli sakralnych...
Wymyślono więc, że megalomańska Świątynia Opatrzności Bożej zostanie zmniejszona o jakieś 75% i zajmie jeden mały kąt w Wielkim Centrum Opatrzności, które jako budowla świecka - służąca celom kulturalnym, może być finansowana przez państwo. Człowiek myśli, że to takie ludzkie spady w tych sutannach i sejmach, a tu jednak widać mają główki na karku i kombinują... Aaa, jest i bonus. Fundacja, która zarządza budową ponadto nie składała rozliczeń finansowych. Klechy tłumaczą się, że nie wiedziały, że trzeba... Cóż my przestajemy składać PITy i domagamy się braku kary ich wzorem, bo również nie wiedzieliśmy, że trzeba...
Wyjątkowym tupetem w tej całej historii pochwalił się Pieronek, który na wieść o planowanej skardze na dofinansowanie budowy bezceremonialnie
powiedział: "LiD nigdy nie miał sympatii dla żadnej świętości i może sobie szczekać". No i chyba prawdę powiedział. Ten, kto nie ma w Polsce sympatii dla takich świętości, może sobie szczekać i warczeć. Klecha jeden z drugim i tak są dobrze ustawieni, siedzą wysoko i nikt im nie zagrozi... Pozostaje nadzieja, że jak jeszcze raz i drugi rzygną coś o in-vitro albo
zabiorą ZUSowi kasę na swoje świątynie, to się ten głupi naród obudzi i pójdzie w ślady Hiszpanii...
Update: Wiedzieliśmy, że chcąc oszczędzić sobie nerwów, o czymś zapomnieliśmy...
Voila, z pomocą przyszedł blog
Ateoinfo, przypominając, że wiernym nie można popierać związku jednopłciowego.
"Bóg stał się dzieckiem, które potrzebuje rodziny - takiej rodziny, jaką Bóg ustanowił na początku stworzenia - "mężczyzną i niewiastą stworzył ich", aby podkreślić ważność ustanowionej przez Boga instytucji jaką jest rodzina" - mówił abp Nycz.
Trele - morele. Chyba mocne wino podano do barszczu... Nie problem, że to cytat wyrwany z kontekstu,
całość jeszcze mocniej przypomina bełkot podpitej wróżki Zenobii. A jeśli trzymać się wersji wróżki Zenobii, to był Adam i Ewa, którzy spłodzili Kaina i Abla. Nie było to dobre rodzeństwo, więc nie wiem czy warto podawać ich przykład. Nie wiemy też z kim Kain zrobił sobie syna. Musiała być to matka albo siostra. Pogratulować. Idźcie i powielajcie, barany boże...
Stop pieprzeniu głupot....