<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321</id><updated>2012-01-16T20:52:42.526+01:00</updated><category term='urzekła mnie ta historia'/><category term='świry'/><category term='edukacja'/><category term='nic albo coś'/><category term='polityka'/><category term='książka'/><category term='onych teorie ku dobru Rodziny  Polski Świata'/><category term='społeczeństwo'/><category term='prywatnie'/><category term='idee'/><category term='branża'/><category term='przeczytane'/><category term='obyczaje'/><category term='humor'/><title type='text'>Klub KiK</title><subtitle type='html'>Polska oczami pary gejów: niezarejestrowany dziennik lub czasopismo</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>206</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3160463314555038307</id><published>2009-01-03T18:50:00.004+01:00</published><updated>2009-01-04T16:40:29.082+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><title type='text'>Szwedzka poprawność polityczna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugi tydzień Gazeta Wyborcza publikuje ciekawe artykuły Macieja Zaręby o szwedzkiej paranoi poprawności politycznej (&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76498,6096200,W_Szwecji_kto_pierwszy_sie_obrazi__wygrywa.html"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,6115990,Homoseksualizm_to_tez_norma.html"&gt;tu&lt;/a&gt;). Tak, PARANOI. Mimo, że jesteśmy zwolennikami poprawności politycznej, nie sposób nazwać przedstawionej tam rzeczywistości inaczej. I takie nas naszły rozmyślania. Z jednej strony, to ciekawe przeczytać, jak dobra idea zostaje wypaczona. Historia w końcu zna takie przypadki - stalinizm też zbudowano na całkiem przyjemniej idei. Z drugiej naszły nas wątpliwości czy opisywany stan rzeczy nie jest jakoś przerysowany i nieprawdziwie przekręcony, tak jak to było z &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/11/mama-zabroniona-tata-zakazany.html"&gt;zakazem używania słów mama i tata w Kalifornii?&lt;/a&gt; Nie wiemy jak jest - nie znamy rzeczywistości szwedzkiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdajemy sobie jednak sprawę, że może istnieć grupka znerwicowanych queeromaniaków, którzy przy pomocy jakiegoś bubla prawnego (wspominana w tekście ustawa), może nieźle napsuć krwi. Piszemy znerwicowani queeromaniacy, chociaż zdajemy sobie że dla wielu przypadkowych gości tego bloga sami się do takich zaliczamy. Cóż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i mimo wszystko wierzymy, że jest wcale niecienka granica między terrorem poprawności politycznej a nie czynieniem drugiemu przemocy tą czy inną normatywnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem leży jednak jeszcze na innej płaszczyźnie. Te artykuły mają taką wymowę "Strzeżcie się, póki nie jest  za późno! Poprawność polityczna wywróci wasz świat do góry nogami." W kraju w którym zdarza się prominentnym osobom mówić, że wybór Obamy jest końcem cywilizacji białego człowieka, homoseksualizm mylić z parafiliami (trudne słowo!), a w kobietach widzieć tylko serca, które bije między ich nogami, daleko nam jeszcze do szwedzkiego poziomu terroru poprawności. Tak daleko, że nie ma co nawet włączać wczesnych systemów ostrzegania.  Te artykuły wydają się więc nam jak kulą ww płot - siejąc "Ola Boga, co to będzie". Trochę niczym niegdysiejszy niesławny tekst księdza OKO, który wołał protest samych dziennikarzy GW.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3160463314555038307?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3160463314555038307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3160463314555038307' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3160463314555038307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3160463314555038307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2009/01/szwedzka-poprawno-polityczna.html' title='Szwedzka poprawność polityczna'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-9124292161532751261</id><published>2008-12-31T13:45:00.002+01:00</published><updated>2008-12-31T13:56:56.449+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><title type='text'>Prywatność</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wpadł nam w ręce "Cywil w Berlinie" Antoniego Sobańskiego wydany po przeszło 70 latach na nowo w 2006. To zbiór reportaży z okresu rozwoju hitleryzmu w Niemczech. Ale nie o samych reportażach, chociaż są wyśmienite, ale o autorze. We współczesnym słowie wstępnym napisanym przez Tomasza Szarotę mamy krótką biografię Sobańskiego.  Na podstawie zapisków znajomych czytamy w nim między innym, że był on przedstawicielem elegancji, smaku, dystynkcji, europejskiej egzotyki. Jednym słowem gentelmen ą, ę, bułkę przez bibułkę, bywał tu, bywał tam. W sumie standardowa notka biograficzna. Tylko trochę brakuje informacji, że ożenił się z X, po ślubie urodziło im się Y. Albo, że  "nigdy nie zdecydował się ożenić" Takich standardowych elementów biograficzych. Albo tego, że był homoseksualistą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jego ówczesna znajoma, Irena Krzywicka pisze o nim w swojej autobiografii ("Wyznania gorszycielki") wspominając jego spotkanie z Janem Tarnowskim: "... Obaj panowie zaprzyjaźnili się serdecznie, zwłaszcza, że obaj byli homoseksualistami". Był to powszechnie znany fakt i chyba nieskrywany, skoro znajomymi Sobańskiego byli Iwaszkiewicz, Słonimski, Lechoń  czy Gombrowicz i międzywojenna homoseksualna lub heteroseksualna-ale-liberalna bohema. Czyżby zatem we wstępie napisanym współczesnie pominięto jakieś "czyżby-niewygodne" kwestie? Szczegół, że można było je napisać jak widać już kilka dekad temu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po co o tym piszemy? Bo - wedle obowiązującej konwencji - uszanowano prywatność Sobańskiego. Ale według nas to wcale nie szacunek dla prywatności tylko pomieszanie własnego zażenowania i nieporadności z powodu czyjejś innej orientacji, które się skrywa za pozorami szacunku. Prywatnością jest kwestia czy Sobański wolał wyrywać chłopców na Krakowskim Przedmieściu w ówczesnej saunie "Pod Messalką", w berlińskich krzakach wokół dworca ZOO (już wtedy!) czy może bywał w "lokalach dla lesbijek i pederastów", których zamknięcie opisuje w swoich reportażach (już wtedy!). Prywatnością byłaby kwestia czy jego związek był udany albo co w nim nie grało, chociaż są to sprawy powszechnie w heteroseksualnych biografiach roztrząsane....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę więc wstyd, że w 2006 roku w książce raczej dla "wyrobionego" czytelnika pomija się pseudodyskretnie cały aspekt życia twórcy. Trąci dulszczyzną i drobnomieszczaństwem. Czemu to trzeba zmienić? Żeby pokazać, że geje i lesbijki jak świat światem grali ważną rolę w życiu publicznnym czy kulturalnym....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-9124292161532751261?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/9124292161532751261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=9124292161532751261' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9124292161532751261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9124292161532751261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/12/prywatno.html' title='Prywatność'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3488277862911935104</id><published>2008-12-29T20:16:00.003+01:00</published><updated>2008-12-29T22:11:00.193+01:00</updated><title type='text'>Imperium atakuje...</title><content type='html'>... i lasy deszczowe wciąż się kurczą....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z pewną taką satysfakcją obserwujemy burzę wokół in-vitro. I zadajemy sobie pytanie ile ci masochistyczni katolicy jeszcze zniosą bez tupania nóżką. Albo jak selektywna potrafi być ludzka wiara, żeby chciało się trwać w takiej wspólnocie. Zwłaszcza, że chyba nigdy wcześniej nie przetoczyło się przez nią tylko zakazów w tak krótkim czasie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bo najpierw była aborcja.   W mniemaniu zainteresowanych "zło konieczne" - czasem trzeba je cichutko sobie zafundować w imię wyższej konieczności. I potem powrócić do wiary, jak gdyby nigdy nic. Ba, można stać się potem jeszcze bardziej żarliwą katoliczką (znamy takie!). Może w imię odkupienia grzechu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały czas przewija się sprawa antykoncepcji. I zrozumieć nie możemy, dlaczego przy tych wytycznych nie jesteśmy jeszcze Chinami albo jakimiś Indiami. Jak to napisali w weekend, "w imię odpowiedzialności za prawdę" musimy wam przypomnieć, że będziecie się smażyć w piekle za to bezowocne bzykanko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Potem pojawił się homoseksualizm. No ale to nie była ważna kwestia. Wiadomo, miłość bliźniego jest jak sito i w społeczeństwach plemiennych miłuje się tylko tego, kto nie burzy odwiecznego ładu. Wszyscy więc przyjęli z zadowoleniem wytyczne rady starców co i jak myśleć. Ze spokojem sumienia można być pałajacym nienawiścią dobrym katolikiem. Sami zainteresowani też potrafią po udanej randce pobiec do spowiedzi. Na co im to umartwianie? Tfu, widać ciało Chrystusa lepsze niż niejeden oral... Można być wykluczonym gejem katolikiem i ciągnąć ten wóz...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyszła pora na in-vitro. O ile sprawa dotyczy mniejszości, to radzi bylibyśmy poobserwować, jak radzą sobie z dekretami sami zaintersowani. Reszta puści między uszami. Może się trochę oburzy przy rosole, ale im przejdzie. A ci? Jak tu być dalej katolikiem i starać się o grzech jawny? Jak tu potem żyć mając, hodując pod bokiem -jak to mówią biskupi-  produkt konsumpcyjny, ucieleśnienie zła? Ciekawe co wymyślą, żeby być w zgodzie. Tylko z kim i po co?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niechże się okaże, że dzięki &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kom%C3%B3rki_macierzyste"&gt;komórkom macierzystym&lt;/a&gt; opracowane zostaną skuteczne terapie jakichś bolesnych i śmierelnych chorób. Oczywiście sama nauka wykorzystująca komórki macierzyste to już jest zło, ale - nie daj Boże - niech się uda, zapewne wnet zostanie ogłoszone, że rzeczą ludzką jest umierać. A jeszcze bardziej ludzką cierpieć. Wiadomo, cierpienie uszlachetnia, nadaje życiu sens. Warto dla niego żyć. Śmierć zaś jest nagrodą - bramą do życia wiecznego (ale zważywszy na wcześniejsze bzykanko z zabezpieczeniami różnie z tym może być...). No i co wybiorą katolicy wtedy? Odmówią sobie ludzkiego cierpienia, daru Boga i życia wiecznego czy  -z  powodu okoliczności, których nie dało się przewidzieć ze spokojem sumienia sięgną po biotechnologię?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krótko mówiąc, jest dla nas niepojęte jak można tkwić w tym Kościele? Może nam ktoś to wyjaśni? Przecież jest tyle innych kościołów, które nie są tak obsesyjnie restrykcyjne i dużo bliższe istoty samej wiary i Boga...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3488277862911935104?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3488277862911935104/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3488277862911935104' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3488277862911935104'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3488277862911935104'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/12/imperium-atakuje.html' title='Imperium atakuje...'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-2675542362214378063</id><published>2008-12-25T22:27:00.000+01:00</published><updated>2008-12-25T22:27:45.723+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>Pytania nurtujące ludzkość</title><content type='html'>We współpracy z Góglem odpowiadamy na najczęstsze zapytania internautów, które prowadzą do Bloga KiK:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. czy gej może zajść w ciąże?&lt;br /&gt;Tak, ale trudno mu donosić ciążę. Prawdopodobnie trudności wynikają z natury psychicznej: poczuci zagubienia i nieszczęścia rozwija w tych jednostkach symptomy nerwicowe utrudniające zagnieżdżenia się jajeczka w  torebce stawu kolanowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. czy gej może mieć dzieci?&lt;br /&gt;Tak może. Zazwyczaj jest to pies lub koty. Zdarzają się także rodziny wielodzietne, które posiadają po kilka kotów lub psów a nawet i rybki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. czym jest rodzina?&lt;br /&gt;Socjologowie obserwują pewne zmiany zachodzące w społeczeństwach wysokorozwiniętych. Rodziną coraz częściej tworzy singiel lub singielka i jego/ jej ulubione centrum handlowe oraz pilot do telewizora HD.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. czym zastąpić cipkę?&lt;br /&gt;Polecamy kilogram wątróbek drobiowych ciasno upakowanych w grubym woreczku foliowym.&lt;br /&gt;W niektórych filmach dla nastolatków lansuje się również użycie rury od odkurzacza. Jest to  jednak sposób dla małych chłopców, których penis jeszcze mieści się tam swobodnie. Przedstawiciele firmy Kościół Katolicki utrzymują jednak, że jest to niezgodne z naturą. Akcje tej firmy jednak tracą na łeb na szyję na rynkach europejskich i trzymają się nieźle tylko w Afryce, co podważa wiarygodność ich wypowiedzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. co będzie jutro&lt;br /&gt;Jutro będzie futro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. gej a homoseksualista&lt;br /&gt;Gej zazwyczaj posiada najlepszą przyjaciółkę, nosi dopasowane spodnie i fikuśną torebkę. Odwiedza też zazwyczaj najmodniejszą w mieście knajpę oraz pracuj zawodowo w agencjach reklamowych przy promocji homoseksualizmu. Homoseksualista często natomiast posiada żonę i dzieci lub kontynuuje naukę w seminarium.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. jak włożyć penisa do cipki&lt;br /&gt;To trudne pytanie. Najlepiej zapytać taty. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że kiedyś mu się to udało. Jeżeli nie potrafi udzielić wiarygodnej odpowiedzi, prawdopodobnie właściwą osobą będzie sąsiad lub listonosz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. gumisie jakie przesłanie ma ta bajka&lt;br /&gt;Pisaliśmy już o tym &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/05/bajki-wszechczasw.html"&gt;kiedyś.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. sposoby lizania własnego penisa&lt;br /&gt;Wszelkich sposobów należy zaniechać, ponieważ praktyki takie cechuje znaczne ryzyko zakażenia wirusem HIV. Formy ekstremalne mogą również przebić tchawicę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. homoseksualizm leczenie&lt;br /&gt;W wyspecjalizowanych ośrodkach proponuje się terapię przytulaniem. W przeszłości stosowano leczenie łaskotaniem al zrezygnowano z tej metody ze względów humanitarnych. Niektórzy specjaliści proponują także terapie poznawczo - behawioralne. Polegają one na wpojeniu schematów zachowań męskich oraz praktyczną naukę takich zachowań. Zainteresowanym radzi się trening przed lustrem polegający na przykład prawidłowy sposób przedstawienia się, których pierwowzorem jest James Bond. Należy stanąć i powtarzać do skutku dajmy na to "Nazywam się Czesiek. Czesiek Kowalski" Podczas prób należy wyeliminować wszystek manieryczny zaśpiew i pederastyczne gięcie się. Po osiągnięciu pewnego pułapu można udać się na miasto z postanowieniem wyrwania jakiejś suczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. jak zabić płód&lt;br /&gt;Barbarzyńcy zwykli spuszczać zużyte prezerwatywy  w toalecie. Na szczęście dzięki pewnemu wpływowemu lobby walczącego o godność niepoczętych i nienarodzonych płodów udało się znacząco zmniejszyć to zjawisko poprzez umieszczanie na opakowaniach informacji, iż zużyte prezerwatywy należy zawiązywać i wyrzucać do kosza na śmieci. W ten sposób płody mają zapewnione optymalne warunki, aby utrzymać się przy życiu maksymalnie długo. Procedura ta zwiększa szansę na ich adopcję przez ciekawskich zbieraczy odpadków wtórnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. Kościół a homoseksualizm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kościół stara się znacząco zmniejszyć praktyki homoseksualne  w swoich szeregach. W tym celu zaprojektowano i uszyto między innymi dłuższe i węższe sutanny, które trudniej szybko i spontanicznie podciągnąć. Skrócono także zasłonki w konfesjonałach oraz zmieniono strategię rekrutacji w seminariach - odrzuca się kandydatów przystojnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. zachowania geja&lt;br /&gt;Gej opisany w odpowiedzi na 5. pytanie internautów zazwyczaj w wolnym czasie poluje na moralność publiczną, planuje zagład ludzkości i deprawuje rodziny oraz uwodzi dzieci. Trzeba przyznać, że dosyć dobrze się ukrywa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15. budowa cipy&lt;br /&gt;W odpowiedzi na to pytanie będzie pomocna podstawowa wiedza z geologii. Cipa jest jak pieczara: ciemna, wilgotna, wąska u wejścia.  Więcej będzie można dowiedzieć się na lekcjach geografii. Erotomani z pewnością powinni rozważyć studia geologiczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16. diagnoza orientacji seksualnej&lt;br /&gt;Specjaliści uważają, że najskuteczniejszą metodą jest wyjście na zakupy z pacjentem i obserwowanie jego zwyczajów zakupowych. Jeżeli omija on sklepy typu Castorama, OBI lub mniejsze ciesząc się zamiłowaniem majsterkowiczów, prawdopodobnie jest gejem. Jeżeli zamiast sklepów dla majsterkowiczów wybiera sklepy odzieżowe, możemy już być pewni diagnozy. Jeżeli zatrzymuje się na dłużej przy wystawie z obcisłymi wdziankami możemy być pewni. Test możemy potwierdzić, szepcząc, że w drugim końcu galerii jest promocja na akcesoria Dolce&amp;amp;Gabbana. Jeżeli zaobserwujemy drżenie u pacjenta lub niecierpliwe przeskakiwanie z nogi na nogę lub szaleńczy bieg w tamtym kierunku, mamy odczynienia z gejem (nie mylić z homoseksualistą).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;17. dwóch facetów mieszka sobą&lt;br /&gt;Prawdopodobnie są studentami. Jeżeli dobiegają czterdziestki zapewne są geekami, którym nie spieszno do obrony lub są bardzo zapracowani, co utrudnia formalne zakończeni edukacji i rozpoczęci dorosłego życia samodzielnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. jak się pisze hiena&lt;br /&gt;C-H-Y-J-Ę-N-A&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;19. dlaczego nie lubię żydów&lt;br /&gt;Prawdopodobnie upuszczono cię z rąk podczas porodu. Doznałeś mikrouszkodzeń mózgu, których nie zauważono, bo wszystko wtedy wydawało się OK. Niestety tym samym straciłeś szansę na zrównoważony rozwój w szkole specjalnej, czego skutkiem są właśnie tego typu dylematy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20. lizanie cipy i sraki&lt;br /&gt;Uuuu, radzimy zmienić dziewczynę.  A mówi się, że heteroseksualiści to tacy normalni ludzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21. wyleczyć się z homoseksualizmu terapia przez internet&lt;br /&gt;To trudne zadanie. Może pomocne okaże się ustawienie jako strony startowej strony byłego premiera. Tego małego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22. wyznania byłych homoseksualistów&lt;br /&gt;Mówią zazwyczaj, że to cudownie być heteroseksualistą. Wiją się niemęsko wokół pięknych żon, które ze strachu przed prawdą nie odstępują ich ani na krok. Zwłaszcza w męskim towarzystwie.  Częściej natomiast spotyka się wyznania byłych heteroseksualistów, którzy twierdzili, że jak się ożenią i   napłodzą dzieci, to im przejdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23. 100 zdjęć ptaków na plakacie (żeby szło kopiować)&lt;br /&gt;To dosyć oryginalnie postawione pytanie wyszukiwawcze. Żadna maszyna nie dorówna intelektowi człowieka, dlatego "żeby szło kopiować" nie spotyka się ze zrozumieniem Gógla i nie daje wyników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24. Jak nazywa się seks w cipę&lt;br /&gt;Bez fantazji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25. ala lizała cipkę renaty&lt;br /&gt;"dopisz dalszy ciąg historii" to jakieś jedno z zadań maturalnych?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26. bez opłat szukam mezczyzne , ktory lubi cipki&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;27. blogi nieszczęśliwych z bycia gejem homoseksualistów&lt;br /&gt;Bo albo się jest gejem albo homoseksualistą. Inaczej jest się nieszczęśliwym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;28. chce zobaczyc film jak starsi panowie ruchaja malolaty&lt;br /&gt;Kup kamerkę i zaproś starszego pana...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;29. chce wyjść za murzyna&lt;br /&gt;Ta zupełnie niepatriotyczna postawa zasługuje na potępienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30. cipka ali&lt;br /&gt;A co z kotem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;31. cipka krowy&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;32. city bank ruchanie na imprezie&lt;br /&gt;Kryzys finansowy wyzwala bardzo kompulsywne zachowania....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;33. co jest lepsze zdjęcia matowe czy błyszczące?&lt;br /&gt;Na błyszczących bardziej widać syfy na czole....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;34. co zrobić żeby zostać gejem&lt;br /&gt;Musisz bardzo, bardzo dużo się uczyć. Najlepiej zacząć już od przedszkola - dobrego, prywatnego i starannie planować edukację. To bardzo intratny zawód i dostęp do niego jest znacząco utrudniony przez wpływowe lobby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;35.czego można zabronić dzieciom w szkole podaj dwa przykłady&lt;br /&gt;Najbardziej popularne zakazy dotyczą samodzielnego myślenia i indywidualności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;36. czesta masturbacja a plemniki&lt;br /&gt;Zwykło się twierdzić, iż masturbacja korzystnie na nie wpływa, gdyż te stare, które są już niezbyt ruchliwe i nieco stetryczałe są teleportowane na zewnątrz i zastępowane przez nowe. Ostatnie tendencje zmieniają nieco perspektywę, gdyż masturbacja oznacza miliony zabitych istnień ludzkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;37. czy chlopak z rabki zostać modelem w gazecie brawo&lt;br /&gt;Jest to możliwe, ale będziesz musiał iść najpierw do łóżka z fotografem, wizażystą, naczelnym a może i nawet portierem. Czy jesteś na to gotowy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;38. czy dawac facetow lizac cipke zdaniem psychologow&lt;br /&gt;Zdania psychologów są podzielone. Najbezpieczniej będzie dawać lizać się za uszkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;39. czy heteroseksualiści nie żonaci stają się gejami lub biseksualistami&lt;br /&gt;Tak, są to widoczne prawidłowości. Coraz niższa liczba zawieranych małżeństw odzwierciedla coraz większą liczbę gejów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;40.czy jak pies liże cipę można zajść w ciąży&lt;br /&gt;Owocem tej miłości będzie najprawdopodobniej Reksio lub Pluto. Naprawdę miłe zwierzaczki o bardzo ludzkich cechach i zachowaniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;41. czy kobiety w indjach gola pipke&lt;br /&gt;Właściwsze byłoby zapytanie czy kobiety w indJach myją pipkę. Niestety byliśmy i widzieliśmy. Na skutek fatalnych warunków higienicznych oraz trudnością z dostepem do wody, duża część nie myje nie tylko pipki, ale nawet rąk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;42. czy mozna ubezpieczyc cipke&lt;br /&gt;Można,  o ile jest ona żródłem zarobkowania, podobnie jak dłonie pianisty lub chirurga. Należy jednak zwrócić uwagę na Ogólne Warunki Ubezpieczenia, ponieważ towarzystwa ubezpieczeń stosują szereg kruczków utrudniających wypłatę odszkodowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;43. filmiki jak lesbijki mordują sexem ludzi&lt;br /&gt;Szacuje się, iż w ten sposób w ostatnim roku śmierć poniosło około miliona mężczyzn. Sztuczka  lesbijek polega na tym, iż dobrze wiedzą, że kiedy pokazują swoje lesbijskie szoł na szklanym ekranie, 95% facetów szaleje z zachwytu. Krew, która szybko napływa do ich niespotykanie pobudzonych penisów, szybko powoduje niedotlenienie mózgu i następnie jego śmierć. Jest to jeden z najperfidniejszych sposobów lobby homoseksualnego na eliminacje ludzkości. Zwalczanie producentów lesbijskich filmików stało się tak ważne, jak ochrona lasów tropikalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciąg dalszy nastąpi...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-2675542362214378063?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/2675542362214378063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=2675542362214378063' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2675542362214378063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2675542362214378063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/12/pytania-nurtujce-ludzko.html' title='Pytania nurtujące ludzkość'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7593012223011150691</id><published>2008-12-22T21:32:00.002+01:00</published><updated>2008-12-22T21:47:03.915+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>Rozmowy w tłoku</title><content type='html'>Autobus linii 127, godzina 17 z kawałkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohaterowie:&lt;br /&gt;ONA - koło trzydziestki, nieco zmęczona dniem pracy&lt;br /&gt;ON - on dziwnie nakręcony jak na koniec dnia pracy; prawdopodobnie przyjechał do niej z innego miasta, opowiada gdzie był, z kim rozmawiał; gęba mu się nie zamyka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmowa:&lt;br /&gt;ON: Ale co ci jest?&lt;br /&gt;ONA: Oj, przestań gadać, zmęczona jestem, głowa mnie boli i źle się czuję&lt;br /&gt;ON: [spontanicznie, głośno] Ale kochanie! Głowa cię boli? To weź zrób coś z tą głową, ogarnij się jakoś. Tak dawno się nie widzieliśmy i ja bym chciał sobie poruchać.&lt;br /&gt;ONA: [ze wzrokiem bazyliszka nic nie mówi]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7593012223011150691?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7593012223011150691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7593012223011150691' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7593012223011150691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7593012223011150691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/12/rozmowy-w-toku.html' title='Rozmowy w tłoku'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-6996536526467314707</id><published>2008-12-21T13:11:00.003+01:00</published><updated>2008-12-23T14:49:29.086+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Poprawność polityczna cz.2</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2008/12/poprawno-polityczna.html"&gt;Poprzedni post&lt;/a&gt; na temat poprawności politycznej dotyczył języka i tego, że czasem warto się zdobyć na wysiłek eufemizowania. W takiej Hiszpanii na przykład wybuchła ostatnio afera, bo szpital wydał broszurę informacyjną, gdzie napisał "że geje prowadzą &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;rozwiązły&lt;/span&gt; tryb życia", co podwyższa ryzyko tego i śmego. Czy nie słuszniej byłoby napisać "że statystycznie geje mają więcej partnerów seksualnych, co podwyższa ryzyko tego i śmego"? Po co w oficjalnych dokumentach silić się na tanie i nieuprawnione moralizatorstwo? Bogate życie erotyczne nie dla wszystkich musi być złe. Punkt widzenia zależy od punktu leżenia (i pewnie od jakości własnego życia erotycznego). Niech żyje poprawność polityczna!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem w innym wymiarze poprawność polityczna dała o sobie znać na własnym podwórku. Któregoś dnia wpadł do mnie szef. Obcokrajowiec. I trzyma w ręku kartkę bożonarodzeniową od klienta z jakimś Jezuskiem w żłobie. I mówi, że to niedomyślenia, żeby wysyłać  takie kartki, przecież on nie musi być katolikiem. Przyszedł po wytłumaczenie, jak w tym kraju mają się rzeczy, bo on nie kapował i pewnie do tej pory nie kapuje. Sam wysłał również kartki świąteczne, ale była na nich bombka i choinka. Taka drobna, ale jednak znacząca różnica. Prawie Season's Greetings, ale jednak z motywem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opowiadam tę historyjkę różnym ludziom i zawsze słyszę jako wniosek, oczywistą oczywistość, że "skoro D. jest w Polsce, to musi się dostosować". Hmmm, mówię wtedy, że dostosowuje się. Jeździ prawą stroną, płaci podatki i ZUSy według polskiego prawa. Ale czy musi mieć osobisty stosunek do  Jezuska  i tolerować jego blask na swoim biurku? Co statystyczny Kowalski pomyślałby sobie, gdyby dostawał kartkę z okazji Ramadanu i Chanuki? Wyraziłby wprost swoje oburzenie na islamski terroryzm i żydowskie panoszenie. Ale do Jezuska to się należy dostosować...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To są te mechanizmy nacisku większości i nieliczenia się z mniejszościami. Wszyscy przecież obchodzą Boże Narodzenie, albo muszą zacząć skoro są w Polsce. No cóż, w momencie, kiedy 95% społeczeństwa jest katolikami, faktycznie nie trzeba się wysilać, że nie wszyscy mają poważanie dla Bożego Narodzenia. A te 5% choćby stanęło na rzęsach nie będzie warte uwagi, bo w porównaniu z 95% niewiele znaczy.  Problem z głowy... Ale kiedy już 30% nie interesuje się Bożym Narodzeniem nie jest już tak łatwo odpowiedzieć, że niech się dostosowują... Wtedy trzeba sięgnąć po poprawność polityczną i "season's greetings" w stosunku do obcych ludzi. Czy coś w tym złego czy może zwykły szacunek?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-6996536526467314707?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/6996536526467314707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=6996536526467314707' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6996536526467314707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6996536526467314707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/12/poprawno-polityczna-cz2.html' title='Poprawność polityczna cz.2'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-2245579818326064047</id><published>2008-12-21T11:57:00.001+01:00</published><updated>2008-12-21T11:58:20.125+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książka'/><title type='text'>Berek, czyli co by było, gdyby nie potwór w moherze</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wybraliśmy się do Teatru Kwadrat na "Berka". Na miejscu spotkaliśmy wielu czytelników Gali... :-) Albo - jakby napisała Sylwia Chutnik - panie ubrane w tapirowe hełmy. I panów ustrojonych jak stróże w Boże Ciało...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Eh, gdyby nie Ewa Kasprzyk i jej fenomenalna gra moherowej babci, dzięki której można było tarzać się ze śmiechu, szybko wybieglibyśmy z krzykiem. A tak tylko żałowaliśmy, że nie skończyło się na pierwszej części.  Chyba świat się kończy, skoro literaturę klozetową zaczęto wystawiać na scenie (nawet jeśli nie jest to Narodowy) :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale, ale... Dostrzegamy walor edukacyjny tej adaptacji (ale nie samej książki!). Wprawdzie na poziomie 4 klasy podstawówki, ale zawsze. Stąd też pomysł, żeby Kuratorium Oświaty objęło dofinansowaniem szkolne wyjścia do teatru. Z lekcji tolerancji z pewnością skorzystają też panie w tapirowych hełmach...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zam zaś Szczygielski jednoznacznie kojarzy nam się z pewną pisarką z "Małej Brytanii"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/d9JjALQfi48&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/d9JjALQfi48&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-2245579818326064047?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/2245579818326064047/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=2245579818326064047' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2245579818326064047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2245579818326064047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/12/berek-czyli-co-by-byo-gdyby-nie-potwr-w.html' title='Berek, czyli co by było, gdyby nie potwór w moherze'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-482290126697719636</id><published>2008-12-14T22:34:00.002+01:00</published><updated>2008-12-15T22:46:42.490+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Wigilia cz. 2 (firmowa)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ile już mieliście wigilii w tym roku? Żadnej? Nie martwcie się! Nadchodzący tydzień będzie bogaty. Dzieci w przedszkolu to jedna. Starsze w szkole? To może będą już jedna-dwie, a może nawet trzy kolejne. Jakaś organizacja lub stowarzyszenie? Nie, nie nie podejrzewamy o taką aktywność. Ale jeśli działacie, to pewnie też się zdarzy. Uczelnia? Na pewno spotkanie opłatkowe się zdarzy. Może nawet kilka. Z rektorem, wydziałowe, w samorządzie, zakładzie a nawet i w dziekanacie bonusowe. Liczba zaliczonych wigilii jest miarą waszej atrakcyjności interpersonalnej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Ale jeśli nie zanosi na więcej niż dwie, nie martwcie się. Na pewno dla kogoś jesteście chociaż atrakcyjnym klientem i dostaniecie zaproszenie komercyjne. Może z ulubionej myjni samochodowej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno zaś nie ominie was Wigilia firmowa. Będziecie się więc mogli połamać opłatkiem ze znienawidzoną koleżanką, życzyć wszystkiego najlepszego największej szui w regionie EMEA i usłyszeć "do siego roku" od szefa, który od 5 lat nie dał wam podwyżki. Wszyscy będą mieli uśmiech na ustach i będzie miło. NAPRAWDĘ. A potem będzie materiału na ploty, pomówienia i insynuacje aż do śniadanka wielkanocnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wigilie służbowe to przykre doświadczenie. Prawie zawsze wskazują na to, że  management  myśli, że jak zorganizuje taki event, to wszyscy w firmie będa się lubić, nie będzie konfliktów i nic wielce złego między ludźmi nie będzie miało miejsca (podobnie jak w przypadku wszystkich chorych, organizowanych na siłę wyjazdów integracyjnych). A pracownicy będą czuć się docenieni. A tu kuku. Wszyscy zainkasują bony czy inne duperele i nic się nie zmienia... Wcale nas to nie dziwi, żadnego naukowego uzasadnienia w tych eventach nie można znaleźć. Kto się nie lubił, ten przez kolejną godzinę spędzoną razem prawdopodobnie znielubi się bardziej, a kto czuł się niedoceniony, ten upominek z automatu (obojętnie czy za 50 czy 500) potraktuje jako zapłatę za przeżyte frustracje bez ich zmniejszenia. A przecież... budżety można podsumować, a plany na przyszły rok przedstawić bez świątecznej okazji. Baaa, może to być nawet sympatyczne przedsięwzięcie przy open-barze, ale bez opłatkowo-wigilijnej fałszywości i zadęcia tradycją, która należy do rodziny i przyjaciół...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-482290126697719636?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/482290126697719636/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=482290126697719636' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/482290126697719636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/482290126697719636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/12/wigilia-cz-2-firmowa.html' title='Wigilia cz. 2 (firmowa)'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-2740080612133710337</id><published>2008-12-14T21:24:00.000+01:00</published><updated>2008-12-14T21:24:21.904+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja'/><title type='text'>Wigilia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Odbyłem dziś dyskusję w gronie prawie-już-dyplomowanych psychologów. Temat brzmiał: Czy w szkole należy organizować Wigilię dla uczniów. Wystrzeliłem jak z procy "Nie, przecież szkoła to instytucja świecka". I ku mojemu zdziwieniu, powiedziałem to jakby po chińsku... Wnet pojąłem, że "instytucja świecka" była czymś dla uczestników niezrozumiałym (i nie istniejącym). Dyskusja właściwie od razu objęła aspekty organizacyjne jak ją najlepiej przygotować. Czy każdy powinien coś przynieść? Czy wysupłać coś z budżetu? A kiedy ją zorganizować? Siedziałem nieco jak w transie chłonąc te dywagacje dla mnie nie z tej ziemi. Jeszcze inna osoba wydała głos bezradności: "ale w mojej klasie jest 4 uczniów nie chodzących na religię i co ja mam z nimi zrobić, jeśli w szkole ma być Wigilia". Na co odezwała się inna, że należy ich zwolnić z lekcji. Ja na to znów chińszczyzną, że po to są lekcje, żeby się odbywały, a jeżeli jest na Wigilię popyt, to niech zainteresowani przyjdą/zostaną na nią po zajęciach, bo to niezdrowe, żeby dzieciom dawać do zrozumienia, że mają sobie iść, skoro nie chodzą na religię. Tamta przy poparciu większości na to, że to wolny wybór, ja na to, że to wykluczanie. I tak sobie pieprzyliśmy, o czymś, o czym w ogóle nie powinno się pieprzyć. Rozumiem  w szkole zabawę choinkową, która jest eventem właściwie pozbawionym konotacji religijnych. Taka potańcówka przy Fasolkach czy innych Britnej Spirs, ale, żeby Wigilia w szkole????&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pal licho już tę świecką instytucję z krzyżami nad tablicami.  Może za PRLu taka była, potem już nigdy nie. Przykre jest, że ci prawie-psychologowie, wpadli na takie odesłanie kogoś do domu, "bo my tu teraz takie święto będziemy obchodzić" i nie zauważyli, że może działać jak brzytwa. Może nigdy sami nie doświadczyli wykluczenia. No ale przecież, żeby pomagać ludziom (psychologowie), nie trzeba przejść na własnej skórze wszystkich nieszczęść, żeby się na nich znać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypomniały mi się wtedy dwie dziewczynki świadkowe Jehowy, z którymi chodziłem do podstawówki. W czwartej klasie nawiedzona historyczka ( i jak twierdzi mój ojciec histeryczka, obecnie wiceprezydent ds. oświaty miasta B. z ramienia PiS) zażyczyła sobie, żeby jej lekcje zaczynać i kończyć pacierzem. W ramach tolerancji dla innych wyznań, rzygaśnie uprzejmym głosem prosiła za każdym razem, żeby Zosia i X (nie pamiętam już jak się nazywała) zaczekały przed klasą. I dziewczynki karnie robiły szur-szur za drzwi... Ciekawe co  wtedy czuły. Nie bardzo wiedziałem wtedy czemu tak się dzieje, ale sam się z tym nie dobrze czułem. Wtedy karnie stałem klepiąc "Ojcze nasz", ale dziś bym babę kredą na tablicy ukrzyżował i bok cyrklem przebił. Takie grzechów odkupienie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-2740080612133710337?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/2740080612133710337/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=2740080612133710337' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2740080612133710337'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2740080612133710337'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/12/wigilia.html' title='Wigilia'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3509249767973852266</id><published>2008-12-03T22:48:00.002+01:00</published><updated>2008-12-04T09:58:53.336+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><title type='text'>Poprawność polityczna</title><content type='html'>Przeczytałem wywiad z Markiem Horodniczym w &lt;a href="http://www.dziennik.pl/opinie/275032.html"&gt;Dzienniku&lt;/a&gt; o poprawności politycznej. I stwierdzam, że może za głupi jestem - widać dwa fakultety to za mało, żeby zrozumieć prostą definicję i ogląd intelektualisty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"*A czym jest polityczna poprawność w pana ocenie? *&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;pre style="font-style: italic;" wrap=""&gt;Polityczna poprawność jest domeną środowisk lewicowych i liberalnych. Stała&lt;br /&gt;się ona instrumentem nowego języka, podobnie jak tzw. mowa nienawiści czy&lt;br /&gt;"życzliwe dialogowanie" o wszystkim bez względu na prawdę obiektywną bądź&lt;br /&gt;znaczenie tego, o czym dyskutujemy. Wpisuje się w długą tradycję uprawiania&lt;br /&gt;sporów politycznych i ma swoje źródło w schopenhauerowskiej erystyce. W tym&lt;br /&gt;sensie nie jest więc niczym nowym. Jest jednak zawsze jakimś fałszem w&lt;br /&gt;debacie publicznej. Moim zdaniem uprawianie jej jest oczywistą patologią. W&lt;br /&gt;dziedzictwie postoświeceniowym podmiotem wychowania nie jest już rodzina,&lt;br /&gt;ale instytucje publiczne. Społeczeństwa wychowuje się poprzez aplikowanie im&lt;br /&gt;zbioru selektywnie dobranych poglądów. Zaangażowane instytucje wychowują nas&lt;br /&gt;z zewnątrz, redukując pewne obszary naszej wolności do schematów, według&lt;br /&gt;których mamy myśleć. Owe schematy stały się dla ludzi lewicy rodzajem&lt;br /&gt;dogmatów i zostały skodyfikowane w ideologiach lansowanych przez różnego&lt;br /&gt;rodzaju organizacje takie jak np. stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/pre&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Pytam więc K. czy może mi wyjaśnić, co autor miał na myśli, ale też poległ. Viel bla bla und nichts davon. Bo my prości po prostu myśleliśmy, że poprawność polityczna to zwyczajne nieużywanie w publicznym dyskursie (trudne słowo) języka wykluczającego i obrażającego. Nie należy więc mówić, że czarnuchy to debile. Ba, nie powinno się nawet mówić, że osoby czarnoskóre są mniej intelektualnie obdarzone, bo to niekoniecznie prawda, a język jest po prostu nośnikiem uprzedzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem dla autora jest jednak taki, że poprawność polityczna niesie fałsz. Oczywistą oczywistością jest oczywiście, że celem tego zabiegu [poprawnego politycznie bełkotania] ma być nieuprawnione dawanie forów czarnuchom, wieprzowinkom, zbokom i innym Żydom, na co nie powinno być przyzwolenia. Przecież wiadomo, że prawda jest inna i czegóż by tego nie mówić głośno! Dowiodły badania na czarnych, że przeciętnie mają gorsze wyniki w nauce! Głupi są, może na trąbce jezzik dobrze dmią i tyle. Poprawność polityczna niesie fałsz, a prawda jest jedna, i obiektywna, jak twierdzi autor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale mamy jeszcze kilka kwiatków:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:monospace;" &gt;"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*Czy można mówić o "cywilizacji białego człowieka"? Czy jest to politycznie poprawne?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;pre wrap=""&gt;Jeśli pyta pan o słynną ostatnio "mowę nienawiści", to z politycznego punktu&lt;br /&gt;widzenia poseł Artur Górski zachował się z pewnością niedyplomatyczne i&lt;br /&gt;głupio. I jego sejmowa publicystyka spotkała się z oczywistą konsekwencją.&lt;br /&gt;Jednak mimo oburzenia lewicowych ideologów czy propagandystów określenie&lt;br /&gt;"cywilizacja białego człowieka" było w naukach społecznych przez wiele lat&lt;br /&gt;powszechnie stosowane. Teraz na pewno się od niego odchodzi, ale jeśli użył&lt;br /&gt;go poseł Górski, to miało to swoje uzasadnienie. Ja osobiście jestem na&lt;br /&gt;przykład wielkim admiratorem kultury czarnoskórych muzyków z Detroit - UR,&lt;br /&gt;Juana Atkinsa czy Carla Craiga. Albo niezwykle inteligentnych filmów Spike'a&lt;br /&gt;Lee. Zbudowali oni nie tyle subkulturę, co prężną kulturę, która intryguje (...)"&lt;/pre&gt;Jakże bogaty jest świat wewnętrzny Horodniczego. My na ten przykład jesteśmy fanami subkultury meneli z pobliskiego zagajnika. Dzień w dzień,  rano mróz czy słońce dzielnie stoją i popijają. Ich pochodzenie w tym miejscu jest intygujące, dysputy fascynujące a hart ducha i poczucie naturalnego rytmu pokrzepiające. W naukach społecznych zaś wielcy klasycy na przykład stawiali tezy o wpływie klimatu i rodzajów gleby na ustrój polityczny.  Ach ten postęp, co za upodlenie przynosi konserwatystom i niepotrzebne (niuzasadnione?) skomplikowanie. Nie ma więcej prostych odpowiedzi. My jednak widzimy związek katolicyzmu i konserwatyzmu z występowaniem pól buraczanych i uprawami ziemniaka i póki co jest to niezmienne i ma swoje uzasadnienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Suma sumarum sianiu poprawnego politycznie bełkotania oczywiście przoduje lewica:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;pre style="font-style: italic;" wrap=""&gt;*Sergiusz Kowalski, z którym wywiad opublikowaliśmy wczoraj, uważa, że i tak&lt;br /&gt;reakcja społeczna na wypowiedź Górskiego nie była wystarczająca. *&lt;br /&gt;Trudno mi sobie wyobrazić jeszcze twardszą reakcję. W pewien sposób&lt;br /&gt;problemem nie jest wypowiedź posła Górskiego, ale reakcja mediów, z jaką&lt;br /&gt;mieliśmy do czynienia. Ten lincz medialny był precyzyjnym zastosowaniem&lt;br /&gt;dokładnych wytycznych, które środowiska lewicowe musiały wprowadzić w życie,&lt;br /&gt;aby uzyskać zamierzony efekt w wymiarze politycznym. Niestety nie skończyło&lt;br /&gt;się tylko na polityce. Ludzie dzisiaj patrzą na Górskiego nie tylko jak na&lt;br /&gt;oszołoma politycznego, ale również jak na człowieka niegodnego podania ręki.&lt;/pre&gt; Naprawdę godna pożałowania jest ta postawa lewicy wobec tak prawdziwie obiektywnego wyznania Górskiego. Żeby czarnuch nie mógł być  nazwany czarnuchem! Świat schodzi na psy....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. Ten post wpisuje się w szopenhauerowską erystykę toczenia sporów, która zaleca w niektórych przypadkach ośmieszenie przeciwnika. &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:courier new;" &gt;"W tym sesnie nie jest niczym nowym".&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3509249767973852266?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3509249767973852266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3509249767973852266' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3509249767973852266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3509249767973852266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/12/poprawno-polityczna.html' title='Poprawność polityczna'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3266230856495778028</id><published>2008-11-30T23:48:00.003+01:00</published><updated>2008-11-30T23:55:41.044+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><title type='text'>Polskie obozy koncentracyjne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co się w tym kraju pozwala wygadywać i wykrzykiwać przechodzi ludzkie pojęcie... &lt;span class="tresc"&gt;"Do pieca, do pieca" i &lt;/span&gt;&lt;span class="tresc"&gt;"Zawsze nad wami, p....i Żydami"&lt;/span&gt;&lt;span class="tresc"&gt; - &lt;a href="http://www.tvn24.pl/12694,1574898,0,1,do-pieca--do-pieca--a-pilkarze-bili-brawo,wiadomosc.html"&gt;krzyczeli kibole Wisły Kraków&lt;/a&gt; kilka dni temu w trakcie derbów  w stronę przeciwnej drużyny. A ich piłkarze bili  na to brawo... Wydarzenie nie spotkało się z żadną reakcją i sankcjami ze strony władz piłkarskich, ani nawet klubowych. Widać taki to był niewinny żarcik i sportowe emocje, przecież wiadomo, że nikt rozsądny dosłownie tego nie traktuje...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt;Cóż, przejmując ten kibolski sposób wyrażania myśli, stwierdzamy, że kibole to pewien specyficzny typ podczłowieka, który powinien iść do pieca i ulotnić się przez komin w następnej kolejności. A właściwie w pierwszej...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt;Słyszeliśmy też (niebezpośrednio), że powiązany niestety z nami rodzinnie "wujek" A&lt;/span&gt;&lt;span class="tresc"&gt;.,  jedyne o co ma pretensje do Hitlera to, to że ten nie zdołał spalić wszystkich Żydów... &lt;/span&gt;&lt;span class="tresc"&gt;Widać nie wszyscy wiedzą, że Słowianie (a zwłaszcza Polacy) również nie kwalifikowali się do rasy Panów i ich populacja również miała być w Nowej Europie ograniczona...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc mając w głowie te wszystkie "żydowstwa" i ich tępienie przypuszczamy, że  w alternatywnej rzeczywistości niemieckie obozy mogłyby być równie dobrze - a nawet lepiej  - "polskie".  Na szczęście podludzie mają to do siebie, że kiepsko się organizują, a zdolnościami i myślą techniczną też nie grzeszą...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3266230856495778028?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3266230856495778028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3266230856495778028' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3266230856495778028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3266230856495778028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/11/polskie-obozy-koncentracyjne.html' title='Polskie obozy koncentracyjne'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-2687228031788076693</id><published>2008-11-20T23:01:00.002+01:00</published><updated>2008-11-20T23:12:29.603+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><title type='text'>Czy z Janem Pospieszalskim warto rozmawiać?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;"  &gt;Oczywiście nie. To buc, co tu dużo mówić... Długo się zastanawialiśmy czy na jego wynurzenia zareagować, ale są tak karygodne, że należałoby mu spuścić bęcki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Publikacja IKEA mi ubliża, nie jako katolikowi, ale jako ojcu i&lt;br /&gt;obywatelowi, jako normalnemu mężczyźnie, który jest zbudowany&lt;br /&gt;anatomicznie normalnie, i wie, do czego służy odbytnica i członek&lt;br /&gt;męski – mówi Wirtualnej Polsce Pospieszalski. - To inwazja szwedzkich&lt;br /&gt;norm obyczajowych wraz z produktem. Produkty IKEA akceptuję, bardzo&lt;br /&gt;lubię pastę rybną ABBA, ale nie chcę, by mi przy okazji sprzedaży&lt;br /&gt;towarów sączono podskórnie ideologię, która przewiduje specjalne&lt;br /&gt;przywileje dla gejów. W myśl, której mają oni zakładać stało rodzinne,&lt;br /&gt;udające czy przedrzeźniające prawdziwe małżeństwo. Nie godzę się na to"&lt;br /&gt;– &lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jestem-katolikiem-nie-kupuje-w-IKEA,wid,10585927,wiadomosc.html?ticaid=17007"&gt;podkreśla w rozmowie z WP dziennikarz&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;pre wrap=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/pre&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Może ogłosić konkurs na sprawdzenie empiryczne, jak zbudowana jest odbytnica Pospieszalskiego i czym różni się od naszych. Albo jaki jest jego członek i czy można go dostrzec gołym okiem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wynikają z tego trzy ciekawe aspekty, o których "warto porozmawiać z Janem":&lt;br /&gt;1. Jeśli heteroseksualny facet wie, jak zbudowany jest jego chuj i dupa, to czemu nie wie, jak funkcjonuje kora mózgowa i czemu homo sapiens ma ten przywilej uprawiania seksu (a nie aktu zapłodnienia)&lt;br /&gt;2.&lt;/span&gt; Jeżeli heteroseksualni faceci nie wkładają członka do odbytnicy, to dlaczego 100% heteroseksualnych filmów z kategorii X ma scenariusz "członek w odbytnicy" (i sperma w gębie, dodamy na marginesie)&lt;br /&gt;3. Skąd heteroseksualny mężczyzna ma tyle zainteresowania jakimś obrazkiem Zdziśka i Mietka w katalogu sklepu meblowego i jak lichy jest jego ład świata i podstawy rodziny, żeby legły w gruzach albo były solidnie zagrożone taką publikacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile wyobrażamy sobie, że kwestia pierwsza wynika z ignorancji, to dwie kolejne po prostu nadają się do interpretacji z perspektywy psychoanalitycznej, do czego Jana Pospieszalskiego zachęcamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze drobny upominek dla katolickich dzieci Jana Pospieszalskiego (oraz Tomasza Terlikowskiego):&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/Adam.Willma/NowyPrzyjacielTaty#"&gt;http://picasaweb.google.pl/Adam.Willma/NowyPrzyjacielTaty#&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-2687228031788076693?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/2687228031788076693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=2687228031788076693' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2687228031788076693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2687228031788076693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/11/czy-z-janem-pospieszalskim-warto.html' title='Czy z Janem Pospieszalskim warto rozmawiać?'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-6128666852656471853</id><published>2008-09-27T23:26:00.003+02:00</published><updated>2008-09-27T23:41:32.311+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja'/><title type='text'>Na widok Murzyna chce mi się krzyczeć...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...bo to czarnuchy, wsioki, a HIVy przede wszystkim!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasz ulubiony dziennik, "Rzeczpospolita" drugi tydzień z rzędu ( a może i może już dłużej, ale nie zauważaliśmy) zajmuje się Simonem Molem. W tamtym tygodniu opublikowała wywiad z jedną z jego ofiar. I tak z wywiadu wynikało, że dziewczyna ma sobie mało do zarzucenia. Generalnie uległa jego niesamowitej mocy pewnej nocy. I kolejnych.  Ale młoda była i w sumie jej wolno było popełnić błąd. Ma za to pretensje do władz, urzędów i rożnych organizacji, że tak łatwo dały się omamić mocy Murzynka i wpuściły go do Polski, a nawet go finansowały... One są w końcu starsze od niej i takich błędów popełniać nie powinny...  Autorka w wywiadzie dzielnie spisuje te wyznania i nawet nie próbuje zadać przewrotnego pytania o "bezmyślność" swojej rozmówczyni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy tekst po raz sto ósmy przypominający historię sprawy, wymownie kończy się fragmentem "Kobiety zakażone przez M. mają żal do władz. Zbyt łatwo uznano go za uchodźcę. Ludzie kpią z nas, że byłyśmy łatwowierne, ale co powiedzieć o polskich urzędach?– mówi jedna z zakażonych przez M. – Teraz, gdy dziewczyny, z którymi sypiał Simon, idą przez centrum Warszawy i widzą, jak wielu jest Murzynów, trzęsą się. A na widok Murzyna z dziewczyną mają ochotę krzyczeć."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, jakie to obiektywne dziennikarstwo! Zero osobistych wtrętów. Spisująca (Maja Narbutt) jest jak lustro. Czysto i wyraziście odbija rzygi rozmówców. Niestety prawdopodobnie są również jej i gazety, więc polemika nie jest konieczna. Deportować Murzynów, będzie najbezpieczniej. Nie będzie złodziejstwa  i brudu. A przede wszystkim HIVa. Niczego nie będzie, jak mawiał pewien kandydat na prezydenta Białegostoku. Biała cywilizacja będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy sprawa wyniknęła przez internet i jego fora przewaliły się niewybredne komentarze o rasistowskim zabarwieniu, że te zarażone mają to, na co zasłużyły, "bo kurwom zachciało się egzotycznego seksu z czarnuchem zamiast z polskimi gentelmenami" i "że pewnie poleciały na wielkiego afrykańskiego fiuta", co uwydatniło wielką nieporadność i  wszelkie kompleksy autorów. No najwyraźniej żaden polski [biały] "gentelmen" nie miał takiego bajera, żeby miłośniczkę teatru i poezji zaciągnąć łatwo do wyra...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;My osobiście dalecy jesteśmy od nazywania zarażonych dziewczyn "kurwami, kóre mają za swoje". Ale powiedzmy sobie szczerze: są ofiarami własnej bezmyślności i/lub niewiedzy! Są ofiarami własnej głupoty. Być może matki zamiast nauczyć je nakładać kondoma, chętniej posyłały je do spowiedzi i na katechezę. I jest tego efekt... Karygodne jest w tej sprawie to, że bezkrytycznie w tych artykułach pozwala się zwalać winę na urzędy i strony trzecie, że te nie zrobiły należytej selekcji i wpuściłu do Bolandy zarażonego czarnucha...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może zdarzyły się w procedurze legalizacji  jego pobytu czy finansowania jego działalności błędy i niedopatrzenia. Procedurę można usprawnić, zaniedbania służbowe ukarać. Nie o tym wymiarze jednak się pisze w sprawie. O nosicielstwo nikt nie ma prawa pytać! Czasy kolonii i izolacji chorych mamy za sobą. Ostatni byli trędowaci. Po to każdy ma łeb na karku, żeby za siebie decydował i chadzał do łóżka na swoją odpowiedzialność. Można mu natomiast  w szkole zorganizować edukację seksualną, żeby ryzyko swoich ekscesów mógł właściwie ocenić. I nie mieć pretensji do władz, że wpuściły zarazonego Kameruńczyka do świętej Polski. Bo w tym wypadku był to Murzyn, w innym mógłby to być biały Europejczyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-6128666852656471853?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/6128666852656471853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=6128666852656471853' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6128666852656471853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6128666852656471853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/09/na-widok-murzyna-chce-mi-si-krzycze.html' title='Na widok Murzyna chce mi się krzyczeć...'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-9058423819972405115</id><published>2008-08-29T13:43:00.003+02:00</published><updated>2008-08-29T13:47:53.846+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>Krakusom gratulujemy</title><content type='html'>Krakusom gratulujemy DZIEWIĄTEJ &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75248,5639143,Wawelski_kicz_papieski.html"&gt;atrakcji turystycznej&lt;/a&gt; (z tej samej serii).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="file:///C:/Users/Kamil/AppData/Local/Temp/moz-screenshot.jpg" alt="" /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_emF4oArGwUE/SLfhYn7_TGI/AAAAAAAAAck/C4Vo5B53CLg/s1600-h/papa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_emF4oArGwUE/SLfhYn7_TGI/AAAAAAAAAck/C4Vo5B53CLg/s400/papa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5239904504622566498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cóż to za niebanalne miasto :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-9058423819972405115?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/9058423819972405115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=9058423819972405115' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9058423819972405115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9058423819972405115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/08/krakusom-gratulujemy.html' title='Krakusom gratulujemy'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_emF4oArGwUE/SLfhYn7_TGI/AAAAAAAAAck/C4Vo5B53CLg/s72-c/papa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-8228825895676245688</id><published>2008-08-15T12:59:00.003+02:00</published><updated>2008-08-15T13:01:45.765+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><title type='text'>Hucpa z lesbijkami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niedawno dwie lesbijki &lt;a href="http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article217396/Pierwszy_w_Polsce_slub_lesbijek.html"&gt;wzięły w Polsce ślub.  &lt;/a&gt;Oczywiście było to wydarzenie symboliczne, nie mające mocy prawnej, jednak miłe, mające zapewne dużą wartość dla samych zainteresowanych. Wydarzenie przewinęło się przez wszystkie gazety i portale, co nadało sprawie niezłą rangę medialną. Relacje nie były nawet najgorsze, co cieszy. Honorem natomiast ujęła się Rzeczpospolita i milczała jak zaklęta. W sumie lepiej, że siedzieli cicho, niżby mieli puścić drukiem jakiegoś bełta w tym temacie - pomyśleliśmy. Dyscyplinę redakcyjną złamał jednak dyżurny katolicki intelektualista, Tomasz Terlikowski. "&lt;a href="http://www.ekumenizm.pl/content/article/20080808080027548.htm"&gt;Hucpa z lesbijkami w roli głównej&lt;/a&gt;" - pisze i dodaje, że nie miał zamiaru o tym pisać. Ale nie wytrzymał i popuścił, przyrównując sprawę do ślubu żółwia i chomika w sklepie zoologicznym. Nie wiemy, jaki zwyrodniały trzeba mieć tupet [umalowany miłością bliźniego], żeby sprowadzić czyjeś szczęście do takiego wymiaru (na serwisie ekumenizm.pl). To wielkiego kalibru skurwysyństwo, żeby nazwać sprawę wprost. Krzyż mu w oko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prywatnie nigdy by nam nie przyszło do głowy udać się do jakiegokolwiek kościoła, aby s&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_emF4oArGwUE/SKVZK-NGXqI/AAAAAAAAAcc/YvBq5RbHW-A/s1600-h/DSC00165.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_emF4oArGwUE/SKVZK-NGXqI/AAAAAAAAAcc/YvBq5RbHW-A/s200/DSC00165.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234688186919575202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;formalizować nasz związek. Nawet jeśli ironia losu sprawiłaby, że tylko takie byłyby uznawane i rozpoznawane. Cóż nie potrzebujemy ślubu duchowego, tylko kontraktu prawnego. Duchowy załatwiliśmy sami, co widać na załączonym obrazku. Rozumiemy natomiast autentyczną potrzebę wiary, stąd nie dziwi nas, że bohaterki mimo tylu przeciwności zdecydowały się znaleźć kościół taki czy śmaki, który zadośćuczyni ich potrzebie duchowej. I to nie jest hucpa. Hucpą są dziesiątki i setki tradycyjnych, polskich, katolickich ślubów udzielanych cotygodniowo. Bo sami zainteresowani mają głęboko w dupie przez całe lata Kościół i jego nauczanie. Czasem co najwyżej przyjmą po kolędzie księdza (bo nie wypada nie), aż tu nagle w rozkładzie tygodniowym pojawiają się nauki przedmałżeńskie, załatwianie kościoła, spowiedź i wszystkie te duperele, bo tak trzeba, bo mama i tata chcą, bo co rodzina powie, bo przecież wszyscy tak robią. To dopiero jest hucpa przez duże H, ten najświętszy sakrament. Z tej okazji pozdrowienia dla M. i R., którzy oświadczyli, że rodzice nie muszą przyjeżdżać na ślub, jeśli uroczystość tylko w urzędzie stanu cywilnego im nie odpowiada.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-8228825895676245688?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/8228825895676245688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=8228825895676245688' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8228825895676245688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8228825895676245688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/08/hucpa-z-lesbijkami.html' title='Hucpa z lesbijkami'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_emF4oArGwUE/SKVZK-NGXqI/AAAAAAAAAcc/YvBq5RbHW-A/s72-c/DSC00165.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-2213193750121940795</id><published>2008-08-01T21:50:00.001+02:00</published><updated>2008-08-01T21:50:00.347+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nic albo coś'/><title type='text'>Na kremówki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Doszły nas słuchy, że Kraków zamierza się &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5525898,Awantura_o_turystyke_gejowska_w_Krakowie.html"&gt;reklamować wśród gejów i lesbijek&lt;/a&gt;. Cóż za nietrafiony pomysł - stwierdzamy wzorem (p)osła PO i krzywimy się wzorem PiS. Bo co można by robić w  mateczniku Rokity i Ziobry (bo to chyba też Krakus, a jeśli tam nie zrodzony, to przynajmniej ukształcony), zwiedziwszy już Wawel, rynek a nawet Nową Hutę? Szukać tych ze trzech tajnie rozmieszczonych knajp gejowskich? Czuć zniesmaczenie Pani na hotelowej recepcji widzącą parę jednopłciową? Nie ma nawet warunków, by zachowywać się nieobyczajnie! No chyba że na Plantach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aczkolwiek gdyby rajcy miejscy wytrwali przy pomyśle, to podrzucamy pomysł na reklamę: różowe kremówki pożyczone z pobliskich Wadowic. Takie tylko dla gejów limited edition. Będą hitem i rozsławią miasto, a przez liczne oświadczenia i mnogie oburzenie kampania sama będzie się kręcić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem skoro nawiązujemy do Kontrowersyjnego Polaka, to już opuściliśmy jego ulicę i powróciliśmy do siebie. Zrobiliśmy na pamiątkę zdjęcie tabliczce na jednym budynków na owej ulicy....&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/SJNmi42950I/AAAAAAAAAcU/InchDBtEcQw/s1600-h/DSC00144.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/SJNmi42950I/AAAAAAAAAcU/InchDBtEcQw/s400/DSC00144.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229636341871798082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;"Jego pontyfikat charakteryzowało zainteresowanie osobą ludzką(...) oraz liczne pielgrzymki."&lt;br /&gt;No nie bójmy się tego powiedzieć, gadżet jest równie kiczowaty, jak i sam jego kult.... "Lubił kremówki" należało dopisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasteczkowy potwór.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-2213193750121940795?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/2213193750121940795/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=2213193750121940795' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2213193750121940795'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2213193750121940795'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/08/na-kremwki.html' title='Na kremówki'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/SJNmi42950I/AAAAAAAAAcU/InchDBtEcQw/s72-c/DSC00144.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-8256707367040762610</id><published>2008-07-23T21:38:00.003+02:00</published><updated>2008-07-24T11:31:33.166+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nic albo coś'/><title type='text'>Liber chamorum i kryształy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nekanda Trepka, Walerian, napisał kiedyś książkę Liber Chamorum (Księga Chamów). Był to spis osób wątpliwego szlachectwa zamieszkujących ziemie sandomierskie. Kategoria szlachectwa się wyczerpała, ale można by napisać sequel, tym razem o wątpliwych atutach intelektualnych i moralnych elit, co urzędują na Wiejskiej i alejach okolicznych. Tyle nasuwa się wniosków po ostatnich politycznych pyskówkach.  Z drugiej strony trzeba przyznać, że kiedy przedstawiciele ludu - panie chamki i panowie chamy ze sobą wchodzą w interakcję, od razu robi sie ciekawiej. Człowiek ma przynajmniej co w gazecie przeczytać i popatrzeć jak się ćwoki w błocie napieprzają... Popatrzeć i tyle. Nic więcej z tym robić nie warto (a na pewno nie analizować). Chamy na więcej uwagi nie zasługują.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem a propos poprzedniej notki: kredyt dostanięty. zasobni w gotówkę wybraliśmy się ratować konsumpcją hamujący wzrost gospodarczy. Znaleźliśmy perełki do wystroju wnętrz, co załączamy:&lt;br /&gt;- ekskluzywny, designerski zestaw do szampana o kolorze własnym i kieliszków z dupy wziętych (kryształ sugeruje, że zapewne importowany z ojczyzny Rumcajsa)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SIeFHIKnRoI/AAAAAAAAAb8/u_YkUDEPZF8/s1600-h/DSC00152.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SIeFHIKnRoI/AAAAAAAAAb8/u_YkUDEPZF8/s320/DSC00152.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5226292250084329090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- jajo dinozaura, mega solniczka albo coś (w każdym bądź razie niepospolite)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SIeGU6yIGgI/AAAAAAAAAcE/r-N_AkstscU/s1600-h/DSC00154.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SIeGU6yIGgI/AAAAAAAAAcE/r-N_AkstscU/s320/DSC00154.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5226293586521758210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;- domowa fontanienka - w sam raz na letnie upały i zimową suchość z powodu centralnego ogrzewania. Dodatkowo przyjemnie szumi po dniu ciężkiej pracy (pyskówek chamów), a i kot spragniony sie napije, nie kłopocząc właściciela.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SIeHhbIedcI/AAAAAAAAAcM/uqkxKkpLROA/s1600-h/DSC00142.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SIeHhbIedcI/AAAAAAAAAcM/uqkxKkpLROA/s320/DSC00142.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5226294900875490754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na wszystko nie starczy, trzeba nam się dobrze zastanowić... ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-8256707367040762610?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/8256707367040762610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=8256707367040762610' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8256707367040762610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8256707367040762610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/07/liber-chamorum-i-krysztay.html' title='Liber chamorum i kryształy'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SIeFHIKnRoI/AAAAAAAAAb8/u_YkUDEPZF8/s72-c/DSC00152.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7593324997915682671</id><published>2008-07-21T20:35:00.003+02:00</published><updated>2008-07-23T15:50:27.950+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywatnie'/><title type='text'>AAA gotówka od ręki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przy okazji kończącego się remontu zmuszeni byliśmy pożyczyć jeszcze trochę gotówki na jakieś święte obrazki w złotych ramkach albo kryształy, które będziemy dumnie prezentować na meblościance. Jako że jesteśmy fanami internetu i nawet żarcie kupujemy w sieci, kontakty z kilkoma bankami z marmuru i aluminium były doświadczeniem arcyinteresującym (arcyfrustrującym)...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wybraliśmy w necie kilka ofert, które nie zalatywały lichwą. Pierwszy był GE Money, który przysłał specjalne pismo o jeszcze bardziej specjalnej ofercie i prawie twierdził, że jesteśmy najulubieńszymi klientami z racji długiej znajomości. Wystarczyło tylko wziąć przysłany świstek do ręki i iść do najbliższego oddziału.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uśmiechnięta i sympatyczna Pani wypełniła wniosek, ale "computer says no...". Było zaskakujące równie dla nas, co dla tej Pani, która się jednak nie poddała. Wypełniła rubryczki raz jeszcze i mówi: "System wskazuje, że może Pan w naszym banku wziąć kredyt na x tysięcy" No to ja odpowiadam, że przed chwilą próbowałem na jedną czwartą tej kwoty. I jakoś nie wyszło. Zmieszana pani próbuje i widzi nie. Dzwonię do centrali i proszę o wytłumaczenie, ale pani w telefonie jąka się z bezradności i nic nie umie odpowiedzieć o zaistniałej sytuacji. Pani za biurkiem dzwoni do kierownika, ale też z tego nic nie wynika. "Widać mamy jakiś błąd w systemie" - mówi nieco zakłopotana. My na to, że trudno i idziemy do konkurencji...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Millenium. Mówię, że chcę kredyt na tyle i na tyle. Pani zapytuje, czy mam już w ich banku konto. Ja mówię, że nie. Pani na to, że otworzymy konto. Ja na to, że chcę w ich banku kredyt, a nie konto.  Pani na to, że to niemożliwe i "żeby wziąć kredyt trzeba założyć konto". I tak sobie gaworzymy. Mówię, że nie widziałem takiej informacji w regulaminie i czy jest pewna.... Pani potwierdza, ale już mniej pewnie. Myślę sobie, że, nie dam sie naciągać na zakładanie konta, bo ona musi wyrobić plany sprzedaży.  Idę do konkurencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idziemy do Eurobanku. Stajemy obaj przy ladzie i mówimy, że chcemy kredyt dokładnie na tyle i tyle i interesuje nas ile w ich banku wynosi miesięczna rata.  Pan zaaferowany wypytuje o szereg informacji w tym nazwisko panieńskie mamy i prawie imię kochanki taty. Grzecznie podaję, ale zagadując, czy aby na pewno takie informacje potrzebne są do prostej symulacji. Pan tonem nie znoszącym upominania potwierdza, po czym triumfalnie oznajmia, że mam zdolność kredytową na poziomie xx. Ja mu na to, że to wiedziałem zanim przeszedłem, a pytałem, jaka jest wysokość raty przy kredycie dużo mniejszym. Pan się nieco po cichu zirytował i zaczął liczyć. Oznajmia 467 zł ubezpieczeniem. Rata to niczym w Providencie, więc mówię, że nie chcę żadnego ubezpieczenia i ile wynosi rata bez ubezpieczenia. Liczy, liczy i mówi 363.  Ja na to, że to aż stówa miesięcznie za nic, więc biorę bez ubezpieczenia. Pan na to, że w takim razie muszę mieć żyranta. Ja odpowiadam, że stoi obok mnie i czy możemy zaczynać procedurę. Pan na to, że to się wydłuży, bo muszę mieć żyranta, żeby przenieść prawa z polisy na życie. Ja na to, że nie bardzo rozumiem, czy mam mieć żyranta czy mam zrobić cesję z polisy na życie. I jak to w końcu jest. Pan udając, że wszystko w porządku, deklaruje, że wyjaśni procedurę, bo to się rzadko zdarza, żeby ktoś bez ubezpieczenia. Idziemy do konkurencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ING. Wszystko idzie sprawnie i gładko. Konta nie trzeba i ubezpieczenia nie trzeba. Bierzemy. A przynajmniej tak nam się zdawało, bo pani na to, że niestety w tym oddziale niestety nie możemy. Trzeba iść do oddziału kasowego, bo w tym można wnioskować na maksymalnie 36 miesięcy. Kicha. Idziemy do konkurencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod ręką, tuż obok, jest kolejny oddział Millenium, bo ich ostatnio więcej niż przejść dla pieszych... Wchodzimy, bo może tu inni doradcy i zaczynamy od nowa, co już jest nieco nudne, ale kasy na kryształy wciąż nie ma... Najpierw twierdzą, że konto w ich banku jest niezbędne, żeby wziąć kredyt, ale po przeformułowaniu pytania okazało się, że wcale nie jest. Krok do przodu, kto by pomyślał, że nawet na regulaminy nie trzeba sie powoływać... Ale pojawia się ubezpieczenie. Pan twierdzi, że jest niezbędne i pokazuje monitor, że nawet nie ma opcji, żeby było bez... No to niech już będzie z ubezpieczeniem myślimy. Ile banków można odwiedzać... Liczymy, liczymy, już wiemy ile ratka. Potem sie okazuje jednak, że ma być o 100 miesięcznie większa niż w symulacji. Pan robi wielkie oczy i  nawet jest zawstydzony. My też. Za nich.  Obiecuje wyjaśnić sprawę do wtorku, a my idziemy do konkurencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pekao S.A. Wchodzę po drodze do pracy. Jest za pięć (!) dziewiąta. Pytam znudzonej Pani, która patrzy w okno czy mogę. A ona na to z pretensją, że ona pracuje dopiero od dziewiątej. To biuro maklerskie od 8:30. Ona nie. Pomyślałem, że tu muszę zostać, bo warto zobaczyć co będzie dalej... Siadam przy oknie i czekam cztery minuty ku jej irytacji. O godzinie P zagaduję czy już można. Na co Pani  łaską, "a w jakiej sprawie?" No to, ja że interesuje mnie pożyczka. Pani wściekła, że "ona nie jest sprzedawcą". Na co ja z satysfakcją, że "to widać i słychać." Pani wytrącona z równowagi, że petent się stawia aż zamilkła! Idąc za ciosem pytam czy tabliczka nad jej biurkiem ["konta, lokaty, kredyty, pożyczki"] jest błędna? Pani zerknęła jakby zobaczyła ją pierwszy raz w życiu i zrobiła się bardzo uprzejma, mówiąc, że po pożyczkę ekspresową mogę załatwić w najbliższym oddziale tu a tu... Nie dociekałem statusu tabliczki więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polbank. Miło i szybko. Trochę podyskutowaliśmy na temat ubezpieczenia "bo naprawdę warto", ale "dała się przekonać", że mi niepotrzebne... Chyba się uda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drodze był jeszcze Citibank, który zachęca do zostawienia danych kontaktowych, na które oddzwoni doradca... Minął miesiąc, ale nikt nie oddzwonił... Był jeszcze jeden oddział Pekao, w którym twierdzono, że do kredytu jest potrzebne konto w ich banku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, nic w tym poście nie zostało przejaskrawione. Zbierając wszystko do kupy, okazuje się, że jeszcze dużo w bankowości do zrobienia... Próbują nas naciągać na drogie i nic nie warte produkty "obowiązkowe" i pewnie im się zazwyczaj udaje. Osobiście wolelibyśmy, żeby zamiast otwierać oddział na każdym rogu, podreperowali standardy obsługi klienta. Może znajdzie się nowy gracz, który wprowadzi nową jakość.... Tymczasem wolimy Internet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7593324997915682671?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7593324997915682671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7593324997915682671' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7593324997915682671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7593324997915682671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/07/aaa-gotwka-od-rki.html' title='AAA gotówka od ręki'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-5657696594318724697</id><published>2008-07-13T17:05:00.002+02:00</published><updated>2008-07-13T17:08:33.945+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Czy geje chcą mieć dzieci?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oczywiście, że chcą!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale... wedle naszego rozeznania i kilku opracowań wcale nie jest to liczna grupa. Przeczytawszy to zdanie szczęśliwi zapewne będą przeciwnicy adopcji przez pary homoseksualne. Przyjęło się bowiem mówić, że dziecko dla dobrego rozwoju potrzebuje matki i ojca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A pewnie, że potrzebuje matki zwłaszcza ojciec i potrzebuje ojca zwłaszcza matka. Kto, jak nie matka, zmieniałaby pieluchy i oporządzała trzódkę, a kto, jak nie ojciec, przynosiłby do domu kasę? System może się samouzasadniać i dobrem dziecka zasłaniać.  Pięknie to było widać przy okazji rozmowy w ostatni piątek w Poranku TOK FM przy okazji dyskusji o wprowadzeniu urlopów tacierzyńskich. Zebrani w studiu - zdawałoby się całkiem rozsądni panowie - argumentowali mniej więcej, że "pewne rzeczy najlepiej zrobi kobieta", "to się ekonomicznie nie opłaca, bo mężczyzna zarabia więcej" i "administracyjnie nie zmusi się ojców do miłości". I jak to się ma do dobra dziecka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim społeczeństwo dobrnęło do ery industrializacji i wynalazło rodzinę nuklearną, którą co poniektórzy uważają za istniejącą od zawsze, model mama+tata   nie był oczywisty. Ba, są rejony, gdzie ten model nie obowiązuje do dziś. Może są to odizolowane społeczności, a nie kontynenty, ale to nie zmienia faktu, że dorastają w nich "normalni" ludzie i wszystko kręci się dalej. Co mądrzejsze książki i opracowania z psychologii rozwojowej w języku angielskim mają zwyczaj pisać, kiedy piszą o opiece nad dzieckiem: "mother/father or other caring person", co oddaje esencję zagadnienia i sens dyskutowania na problemem czy do ukształtowania się osobowości niezbędna jest mama albo jedynie mama i tata, czy może "caring person".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale do rzeczy... miało być o tym czy geje chcą mieć dzieci. A to dla tego, że &lt;a href="http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,5443616,Niemowletami_sie_brzydze.html"&gt;Wysokie Obcasy&lt;/a&gt; puściły fajny tekst o bezdzietnych z wyboru. Pozornie tekst nas niedotyczący, ale praktycznie owszem (pomijając fakt, że zawsze fajnie przeczytać o ludziach, którzy jakoś nie mieszczą sie w normie). Zdarzyło się bowiem, że ujawniając swoją orientację, słyszeliśmy "ojej, nie będziesz miał dzieci"... Oczywiście, gówno to prawda, bo nic łatwiejszego, niż sprawić sobie dziecko, ale właśnie kwestia CZY W OGÓLE BYŁABY TAKA CHĘĆ zostaje pominięta. Dlatego psychicznie blisko nam do bohaterów tekstu. Zwłaszcza Tomka, który jako że "jest w wieku 30+ i nie ma dzieci, więc pewnie jest gejem." Wprawdzie niektórzy są dość ostrzy w słowach, kiedy mówią na przykład, że się brzydzą zafajdanych i poplutych niemowląt, co nas różni, ale to ich prawo. Wspólne nam jest natomiast, że nie mieć dzieci jest całkiem fajnie! Fajnie, bo można się egoistycznie oddawać przyjemnościom ambitnego samorozwoju albo płytkiej konsumpcji-kiedy-tylko-zachcesz, albo temu i temu. I nie trzeba kombinować, planować, martwić się czy starać, żeby dzieciom było dobrze i wyrośli z nich ludzie. Kategoria "cudu obserwowania dorastania własnych pociech" jest zwyczajnie nieadekwatna, a zapewnienie sobie opieki na starość prymitywna... No więc, rozumiemy i potwierdzamy, że jak się nie ma i nie planuje dzieci, nie trzeba odczuwać pustki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-5657696594318724697?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/5657696594318724697/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=5657696594318724697' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5657696594318724697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5657696594318724697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/07/czy-geje-chc-mie-dzieci.html' title='Czy geje chcą mieć dzieci?'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-1851316185349313521</id><published>2008-07-13T15:40:00.002+02:00</published><updated>2008-07-13T18:38:36.924+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Spotkania z historią</title><content type='html'>Dziesiątki razy przechodziliśmy koło tego śmietnika...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SHn0-XnD5TI/AAAAAAAAAbc/Bw4UKY_CkVQ/s1600-h/DSC00139.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SHn0-XnD5TI/AAAAAAAAAbc/Bw4UKY_CkVQ/s400/DSC00139.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222474595239716146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Trochę dziwiły nas grupki cudzoziemców w mało turystycznym miejscu, ale myśleliśmy, że nam się stolyca kosmopolityzuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem.... śmietnik ma swoją drugą stronę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SHn3D6p-2DI/AAAAAAAAAbk/E1h9ynfbfQg/s1600-h/gettomur.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SHn3D6p-2DI/AAAAAAAAAbk/E1h9ynfbfQg/s320/gettomur.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222476889569810482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zupełnie przypadkiem okazało się, że (wciąż jeszcze) mieszkamy koło niezburzonego kawałka muru otaczającego dawne getto warszawskie. No i wtedy sobie pomyśleliśmy, że to naprawdę szczyt chamstwa , żeby z jednej strony ściany ludzie z bliższych i dalszych krajów przyjeżdżali się modlić i dumać nad ponad 300 tysiącami zamordowanych warszawskich Żydów, a z drugiej strony ściany stał sobie śmietnik. O ironio, z tej drugiej strony jest liceum ogólnokształcące, które owy błękitny śmietnik z daszkiem z blachy falistej tam posiada... I w pewnym momencie nauki pewnie jego uczniowie beznamiętnie wkuwają daty: utworzenia getta, rozpoczęcia deportacji do Treblinki, zmniejszenia getta, wybuchu powstania w getcie, likwidacji getta...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/SHn7b5zLg9I/AAAAAAAAAbs/ly7lUnikay0/s1600-h/DSC00145.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/SHn7b5zLg9I/AAAAAAAAAbs/ly7lUnikay0/s200/DSC00145.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222481699703325650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Hmmm, w mieście, które na niemalże co drugim budynku i skwerze sztucznie upstrzone jest krzyżami, tablicami i głazami pamiątkowymi upamiętniającymi poległych w walkach przeciw okupantowi, a byle plac nasi nazwę jakiegoś zgrupowania czy tam dywizjonu, sprawa muru wydała się nam wręcz groteskowa. Zwłaszcza, że te tablice i kamyczki są wirtualne... Tych miejsc nie ma, a statystycznie trup leżał na każdym metrze kwadratowym miasta... Tymczasem, kiedy coś zostało i jest w swojej symbolice do bólu wymowne, to może służyć jako ustronne miejsce do szczania...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy to dlatego, że Ci w getcie nie byli bohaterami tylko ofiarami? A może już za dużo tych pamiątek? Czy może &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/SHoEiFwa-iI/AAAAAAAAAb0/VOFQSD0J4Zk/s1600-h/DSC00135.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/SHoEiFwa-iI/AAAAAAAAAb0/VOFQSD0J4Zk/s200/DSC00135.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222491701596846626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;getto to nie POLACY męczennicy-uśmierceni w bohaterskiej walce i nie ma co się wysilać? Ocalały fragment żydowskiej ul. Próżnej od 5o lat w końcu dorobił się tylko dech i cegieł w oknach i tablic ostrzegających przed zawaleniem....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-1851316185349313521?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/1851316185349313521/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=1851316185349313521' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1851316185349313521'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1851316185349313521'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/07/spotkania-z-histori.html' title='Spotkania z historią'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SHn0-XnD5TI/AAAAAAAAAbc/Bw4UKY_CkVQ/s72-c/DSC00139.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3373268969658790561</id><published>2008-06-27T10:36:00.003+02:00</published><updated>2008-06-27T10:58:07.233+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Brawa dla studentów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wow. Jesteśmy pod wrażeniem... "Kilka tysięcy" studentów z całej Polski dało się namówić na  wycieczkę do Paryżewa za 20 zeta sponsorowanej przez organizację irańską o niejasnych powiązaniach i mrocznych celach - &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5401605,Paryska_balanga_polskich_studentow_z_mudzahedinami.html"&gt;donosi Gazeta.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trudno stwierdzić czy Organizacja Bojowników Ludu to w dzisiejszych czasach fanatyczni islamiści czy może zagorzali marksiści, bo byli już i tymi i tymi...  Jedno i drugie jest równie niebezpieczne w skrajnej postaci. Ciekawy jest sam mechanizm: "Jadę, żeby się dobrze bawić w Paryżu. Nie do końca wiem, o co chodzi z tą manifestacją." - mówi dziunia reprezentująca kwiat młodzieży polskiej, młodą tzw. intieligiencję i przyszłość narodu. Nie włączył się jej znak ostrzegawczy "kiedy ktoś chce mi coś dać za friko, chce mnie do czegoś wykorzystać". Zwłaszcza jeśli jasno nie komunikuje celów... A tak w ogóle to wszystko jedno. Osąd moralny nie funkcjonuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;He, he. A połowa narodu oburza się, że ktoś był agentem... Bycie agentem dawało znacznie więcej wymiernych i niewymiernych korzyści niż weekend w Paryżu... Ludzie są sprzedajni i jeszcze mają czelność twierdzić, że to dziwki godności nie mają...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3373268969658790561?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3373268969658790561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3373268969658790561' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3373268969658790561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3373268969658790561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/06/brawa-dla-studentw.html' title='Brawa dla studentów'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-17025587164635356</id><published>2008-06-25T20:40:00.002+02:00</published><updated>2008-06-25T20:47:32.675+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><title type='text'>?</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaciekawiła nas w ostatnich dniach chrześcijańska miłość bliźniego. Jakoś ze dwa razy w ciągu ostatnich dni się nam przejawiała. A właściwie jej deficyty. Pierwszy raz przy sprawie minister Kopacz, którą chciano ekskomunikować za wypełnienie obowiązków służbowych. Szczęśliwie, była to inicjatywa plebsu wielbiącego Frondę, której namiestnicy Boga nie podchwycili.  Tak to jednak - mamy wrażenie - na co dzień funkcjonuje w wersji katopop. I nie wzbudza  zdziwienia ani dezaprobaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdziwienie i dezaprobata powstają, kiedy ideał ma się rzeczywiście wcielić w życie. [Drugi raz] Dziś, kiedy Kurski z Wyborczej stwierdził, że trzymanie Maleszki było między innymi wyrazem chrześcijańskiej miłości bliźniego. Już sobie pomyśleliśmy, że to zamknie paszczę wszystkim miłującym katolikom z Dziennika i Rzeczpospolitej. Ale guzik. Ludzka percepcja, jest selektywna. Tego aspektu pewnie nikt zaślepiony żądzą krwi i odegrania się na konkurentach nie zauważy, albo wyśmieje za "wypaczenie doktryny". Wiadomo, kochać należy selektywnie. Jak jest dobrze. I karać, kiedy odbiega od ideału.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie żebyśmy aspirowali do miana... agentów (nośników) miłości bliźniego w katolickim wydaniu. Osobiście jednak - jako czytelnikom - wcale nam nie przeszkadzało, że Ketman - Maleszka miał jakiś etacik w Gazecie. Niechby sobie siedział i redagował na zasadach telepracy, zwłaszcza, że ponoć był w tym bardzo dobry.... Ci, którzy nie chcieli z nim współpracować nie musieli. Że w niektórych wzbudzał niesmak? No rany, w każdej dużej firmie znajdzie się miejsce dla największej szui i zazwyczaj nie ma nawet możliwości, żeby się nim/ nią nie stykać. Ta sytuacja zdawała się więc była naprawdę komfortową dla współpracowników... Ktoś powie, że to nie my byliśmy jego znajomymi i nie jesteśmy rodziną Pyjasa... Czy coś to zmieni, że Maleszki nie będzie już w GW? To ma być rodzaj kary dla niego czy moment triumfu sprawiedliwości dziejowej? Jeśli jest normalnie odczuwającą jednostką z niezwichrowana psychiką (w co wątpimy), to karę już poniósł - publicznie. Jeśli to po nim spłynęło, to jest jakiś zaburzony i nic się z tym nie zrobi...  Trzeba zaakceptować śmieci dawnego systemu. Ludzie go stworzyli i pozwolili mu trwać... Inne represje przypominają raczej żądzę zemsty niż tak propagowaną miłość bliźniego. Lepiej jak pójdzie po pomoc socjalną? Tak w ogóle ilość ludzkich śmieci jest chyba w dziejach stała. Problem w tym, czy jak działa system gospodarowania nimi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boski Bonus:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SGJ2FTAbRhI/AAAAAAAAAbU/PqsRyJx4deM/s1600-h/DSC00132.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SGJ2FTAbRhI/AAAAAAAAAbU/PqsRyJx4deM/s400/DSC00132.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215861151821940242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ciekawe ile majtek udało sie w ten sposób ocalić przed kradzieżą w tym majtkowym sklepie w centrum stolicy? ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-17025587164635356?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/17025587164635356/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=17025587164635356' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/17025587164635356'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/17025587164635356'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/06/blog-post.html' title='?'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SGJ2FTAbRhI/AAAAAAAAAbU/PqsRyJx4deM/s72-c/DSC00132.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-4823759511429904173</id><published>2008-06-18T23:50:00.000+02:00</published><updated>2008-06-18T23:50:56.789+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><title type='text'>To piękne, kiedy rodzi się życie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O aborcji było tu już nie raz, zarówno w kontekście możliwości samostanowienia o sobie, jak i &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/07/mordujecie-mordujemy.html"&gt;odczarowywania samego zabiegu&lt;/a&gt; z punktu widzenia rozwoju człowieka. No więc z jednej strony z zażenowaniem, a z drugiej z nieskrywaną wściekłością patrzyliśmy na sprawę Agaty z Lublina. Dziś -tfu - "doszło do aborcji" jak informuje KAI. Szło, szło i doszło. Właściwie dojechało. Albo dojechano, bo z Lublina przez Warszawę, aż do Gdańska. O mały włos, a niektórzy osiągnęliby to, co chcieli czyli przeciągnięcie sprawy powyżej 12 tygodnia...  Dobrze, że była Alicja Tysiąc, która walczyła o swoje prawo. Tym razem przynajmniej w ostatniej chwili włączyło się ministerstwo, które raczyło wyznaczyć placówkę , gdzie zabieg będzie możliwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Któregoś dnia przed wyjściem do pracy pewien znany ze swojej obleśnej powierzchowności i kawalerskiego stanu publicysta grzmiał w radiu na Wyborczą, że rozpoczęła ideologiczna krucjatę posługując sie manipulacją i dzieckiem w sprawie liberalizacji dostępności zabiegów. Zachowanie tzw. obrońców życia i przedstawicieli kościoła było nienaganne. Kwestia skąd wiedzieli i jak się zjawili wcale nie była rozpatrywana... Widać ktoś zrobił dobrą robotę - chciał uratować cud zapłodnienia. Trąbił przy tym również doniosłym głosem, o cudownym wydarzeniu, kiedy kobieta rodzi dziecko. Hmmm.... cudowne to jest może kiedy kotka rodzi kocięta, bo nie zachodzi z przypadku i zawsze dzieci chce. Nie wspominając o tym, że w przeciwieństwie do małych istot ludzkich małe kotki są naprawdę słodkie... W przypadku  Agaty żadnego piękna jakoś dopatrzeć się nie możemy...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-4823759511429904173?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/4823759511429904173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=4823759511429904173' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4823759511429904173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4823759511429904173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/06/to-pikne-kiedy-rodzi-si-ycie.html' title='To piękne, kiedy rodzi się życie...'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-5450078676556508791</id><published>2008-06-18T23:04:00.002+02:00</published><updated>2008-07-18T11:44:29.790+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='branża'/><title type='text'>Mieszkaniówka a sprawa polska</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Postanowiliśmy urządzić od nowa nasze mieszkanie (czas najwyższy był!). Od prawie miesiąca mieszkamy w zastępczym lokum, w którym internet jest z komórki na kilogramy o oszałamiających prędkościach niczym z drugiej połowy lat 90-tych, co nie sprzyja komunikacji. Sprzyja za to zrozumieniu niektórych zjawisk, o czym poniżej ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszkamy w samym centrum urodziwej stolicy w jednym z licznych tutaj wieżowców z okresu głębokiego PRLu. Podobnie, jak sąsiedzi 11 pięter w górę i kilka klatek w bok mamy aż 24 m2 wybudowane według socjalistycznej normy maksymalnie 12 metrów na osobę przy fenomenalnie dysfunkcyjnym rozkładzie. Łazienka w tego typu budownictwie  niewiele różni się rozmiarem od lodówki, co nie zachęca do przebywania tam dłużej niż cokolwiek wymagane dla czynności fizjologicznych. Od dawna czuliśmy to na ulicach, teraz wiemy dlaczego.  I to jest oświecenie pierwsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugie oświecenie jest bardziej doniosłe: zrozumieliśmy mechanizm nieokiełznanej żądzy lustracyjnej prawdy.  Doznawane krzywdy są tak zaburzające, że człowiek z chęci rozliczenia czyni naczelną zasadę swojego żywota. Tako i my się naszymi krzywdzącymi warunkami zaburzyliśmy, że gdybyśmy mogli, chętnie zaprzęglibyśmy IPNowską Komisję ds. Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu do rozliczenia i ukarania  wszystkich architektów i planistów kolaborujących z PRLowskim systemem przy wypracowywaniu takich norm i standardów dla życia obywateli i obywatelek.  A potem krąg powiększylibyśmy o inżynierów i majstrów, którzy te badziewia budowali.... Dlaczego nikt na to nie wpadł wcześniej?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co tam się jeszcze przez ten czas wydarzyło? Była parada, na której byliśmy. Spotkaliśmy &lt;a href="http://abiekt.blogspot.com/"&gt;Abiekta&lt;/a&gt; i bardzo niewielu innych znajomych. Trochę szkoda, bo wciąż - niczym od publicystów Rzeczpospolitej - słyszmy na wymówkę farmazony, że "ich orientacja, to ich prywatna sprawa", &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/05/przed-chwil-miaem-okazje-przysuchiwa-si.html"&gt;o czym było już w zeszłym roku.&lt;/a&gt; Dość powiedzieć: Panie i Panowie brednie straszliwe opowiadacie! W rzadkich przypadkach to po prostu obojętność. Znacznie częściej to żadna prywatna sprawa, to po prostu wasze zracjonalizowane lęki. Póki się z nimi nie zmierzycie, nie dojrzejecie. A jakikolwiek satysfakcjonujący związek będzie wam 100 razy ciężej stworzyć (jeśliby w ogóle planujecie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prywatnie to się możecie co najwyżej cichaczem na przypadkowy seks umawiać, bo to nie wymaga zaistnienia i funkcjonowania w tej roli na co dzień... Był nawet taki przykład ostatnio. Przerysowany, jak jego stroje (co nie znaczy, że z innej bajki), który powiedział jakoś tak, że nienawidzi pedałów, tylko ich rucha... Można by powiedzieć, że to jakiś pajac. Ale nie, to nie pajac, tylko człowiek, który nienawidzi najbardziej ze wszystkich siebie samego, a reszcie się tylko rykoszetem dostaje. Mało kto ma jednak luksus bycia gwiazdą, która może ogłosić, że jest gejem tylko czasami, gdy mu "się zachce"ku pobłażliwości pozostałych. Inni zazwyczaj uważają, że "od środowiska trzyma sie z daleka" a rodzinie mówią, że "jeszcze nikogo właściwego nie spotkali".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co jest prywatne, a co publiczne? Jest akurat w kinach taki film. Saturno Contro. Może żadne to arcydzieło kinematografii, ale niesie treści na pewnym poziomie poruszające. Przynajmniej dla nas, bo to też może być nasz problem. Bo to, co prywatne - od pewnego etapu jest do bólu publiczne, dosłownie rzecz ujmując.  Akcja w skrócie: mieszka dwóch facetów, są ze sobą. Wszystko mają wspólne. Niby banał. Wspólne jednak tak długo, jak obaj są zdolni tę wspólnotę sobie na co dzień doraźnie budować. Jeden umiera nagle na wylew. I nagle nic nie jest wspólne. Jednego albo drugiego. Obcy sobie ludzie z zewnętrznej perspektywy. Prywatnie czy publicznie trzeba iść odebrać ciało?Prywatnie nie ma takiej szansy - osobom obcym ciała się nie wydaje. Potrzeba być publicznie rozpoznawanym przez prawo, żeby mieć taką możliwość... A taką możliwość trzeba niestety sobie wytupać i wygłosować. Prywatne jest publiczne i polityczne...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-5450078676556508791?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/5450078676556508791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=5450078676556508791' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5450078676556508791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5450078676556508791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/06/mieszkaniwka-sprawa-polska.html' title='Mieszkaniówka a sprawa polska'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-6379086773445155028</id><published>2008-04-14T23:59:00.005+02:00</published><updated>2008-04-15T14:09:35.986+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywatnie'/><title type='text'>Podróż po Indiach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wróciliśmy z naszej krótkiej (jak na rozmiary Indii) podróży. Kraj piękny, chociaż dla nas - Europejczyków - czasem szokujący. Szokujący rozwarstwieniem między biednymi i bogatymi i szokujący rzucającą się w pierwszym rzędzie biedą... To co w Bombaju nazywa się slumsami, jest normalnym miastem w innych częściach kraju... Tam z kolei tuż obok owych slumsów wyrastają drapacze chmur i piękne apartamentowce. Wszystko to z poszanowaniem zasad urbanistyki, przy którym nawet Warszawa jest miastem pięknym i zaplanowanym ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAJ1L6dIVYI/AAAAAAAAAZU/LK-JRYQoNtI/s1600-h/delhi.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAJ1L6dIVYI/AAAAAAAAAZU/LK-JRYQoNtI/s320/delhi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5188838568214680962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Delhi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zazwyczaj jako port docelowy, jest pierwszym miejscem styku z indyjską specyfiką. Ale jest dopiero przedsmakiem do całej reszty. Samo miasto jest nudne jak flaki z olejem w kontekście rzeczy wartych zwiedzenia, ale arcyciekawe jako miejsce życia wielkomiejskich tubylców. Odkąd wynaleziono smog, Delijczycy chętnie z niego k&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOei6dIVaI/AAAAAAAAAZk/uuqY5UYOJMI/s1600-h/vegas.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOei6dIVaI/AAAAAAAAAZk/uuqY5UYOJMI/s200/vegas.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189165518305121698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;orzystają, chroniąc się przed słońcem. Dzięki niemu pogoda zdaje się być zawsze mglista, więc słońce nie pali zbyt mocno. Stare Delhi wygląda jak na zdjęciu obok. W centrum widać czasem minioną świetność z czasów Imperium. Za to w nocy można sie poczuć niczym w Las Vegas. Nowe Delhi jest mało interesujące ze swoimi osiedlami i betonowymi klockami.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAJ3NKdIVZI/AAAAAAAAAZc/-wKvP2JMFsU/s1600-h/srinagar.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAJ3NKdIVZI/AAAAAAAAAZc/-wKvP2JMFsU/s320/srinagar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5188840788712773010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kaszmir&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teren sporny z Pakistanem, przez co niebezpieczny. Rzeczywiście co kilka metrów na ulicy stoi uzbrojony wojskowy. Zdarzały się porwania i dzieją się czasem groźne rzeczy (ponoć kiedy tam byliśmy w jednym miast regionu zginęło w obławie 7 osób). Tu jednak zaczynają się Himalaje, a czas spędzony w wiosce (Srinagar) zbudowanej na palach na jeziorze i nocowanie w pływającym hotelu, wizyta o świcie na pływającym targu warzywnym i głos imama przed switem niesiony po wodzie są bezcenne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radżastan&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOg6KdIVdI/AAAAAAAAAZ8/6W1-IylJGHs/s1600-h/jaipur.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOg6KdIVdI/AAAAAAAAAZ8/6W1-IylJGHs/s200/jaipur.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189168116760335826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Półpus&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOgKadIVcI/AAAAAAAAAZ0/b52gytcJn2o/s1600-h/jodhpur.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOgKadIVcI/AAAAAAAAAZ0/b52gytcJn2o/s200/jodhpur.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189167296421582274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;tynny stan, którego miasta i miasteczka mają forty, które były siedzibami maharadżów. O ile po zobaczeniu trzeciego fortu, wszystkie zaczynają sie robić identyczne, o tyle wiejska i miejska specyfika nigdy się nam nie nudziła. Nawet mimo że różnokolorowe  starówki nie mają kanalizacji, a zapach z rynsztoków w słońcu nie jest pociągający...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOimqdIVeI/AAAAAAAAAaE/Y9E_T1DQmZk/s1600-h/ganga.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOimqdIVeI/AAAAAAAAAaE/Y9E_T1DQmZk/s200/ganga.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189169980776142306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Uttar Pradesh&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym stanie znajduje się jeden z "must-see", czyli Taj Mahal w mieście Agra oraz Varanasi. Varanasi to święte miasto Hindusów. Woda Matka Gangi anuluje grzechy, a rozsypanie w niej prochów po kremacji uwalnia z cyklu r&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOir6dIVfI/AAAAAAAAAaM/0C9D0VIEREw/s1600-h/ghat.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOir6dIVfI/AAAAAAAAAaM/0C9D0VIEREw/s200/ghat.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189170070970455538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;einkarnacji i gwarantuje bezpieczną miejscówkę w raju. Stosy właściwie nieprzerwanie palą się w dwóch miejscach (Manikarnika Ghat i Harish Handra Ghat). Kremacja jest ceremonią dostępną dla wszystkich, można podejść... Nie można robić jedynie zdjęć z bliska. Poza tym miasto znane jest częstych braków prądu i zdążyło nam się, że po zmroku zostaliśmy w labiryncie starówki w zupełnych ciemnościach (oświetlenie ulic to nie jest częsta sprawa...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOl_qdIViI/AAAAAAAAAak/hoV-A6pXC98/s1600-h/bombaj.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOl_qdIViI/AAAAAAAAAak/hoV-A6pXC98/s200/bombaj.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189173708807755298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Bombaj&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miasto luksusu, czyli miasto taksówek (dwie na trzy popsuły nam się w drodze). Jest najbardziej europejskim miastem w Indiach. Jest tak europejski, że aż szk&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOkcKdIVgI/AAAAAAAAAaU/A92r2GhkIY0/s1600-h/pralnia.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOkcKdIVgI/AAAAAAAAAaU/A92r2GhkIY0/s200/pralnia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189171999410771458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;oda tam jechać, jeśli nie jest portem wylotowym, bo po co? Jest mały wyjątek: nazwijmy go - pralnią miejską, gdzie dziennie prane są usługowo tysiące rzeczy przez najbiedniejszych dla hoteli, restauracji, szpitali...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na każdym  kroku Indie potrafią zafundować dziwującemu się turyście niesamowite &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAO31adIVmI/AAAAAAAAAbE/-wodOPBJGHk/s1600-h/collage.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAO31adIVmI/AAAAAAAAAbE/-wodOPBJGHk/s320/collage.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189193323923396194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;widoczki i scenki... I na tym polega ich urok, co tu dużo mówić...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Transport miejski&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym, którzy się skuszą na wyjazd nie radzimy nawet próbować pożyczać samochodu i nim kierować. Indyjskie zwyczaje drogowe wyglądają na "róbta co chceta". Drogi i ulice wspólnie dzielą: stragany, ogromne ilości rowerów, riksz rowerowych, riksz motorowych, taksówki, krowy i inne zwierzęta, piesi, żebracy i bezdomni. W mieście nie jeździ się nie więcej niż 30 km/h. Nie ma wypadku, przy tej prędkości da się zapobiec każdej kraksie. Klakson jest właściwie w ciągłym użyciu. Wszyscy trąbią na wszystkich. Trąbię więc jestem. Komunikacja miejska jest nie do odszyfrowania dla obcego. Poruszać się po mieście najlepiej się samochodem z wynajętym z kierowcą, taksówka albo rikszą. Nie są to koszty wygórowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Transpo&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOtD6dIVjI/AAAAAAAAAas/ab07m-4g7r8/s1600-h/pociag.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOtD6dIVjI/AAAAAAAAAas/ab07m-4g7r8/s200/pociag.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189181478403593778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;rt regionalny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drogach i autostradach nie jeździ się szybciej niż 60 km/h. Bo drogą mogą iść krowy, ktoś może jechać pod prąd, prowadzić biznes, albo droga może się nagle zamieniać w polną. Przejechanie między trasy 250 kilometrów zajmuje około po&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOu_qdIVkI/AAAAAAAAAa0/yrCdkwlVpRM/s1600-h/dworzec.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAOu_qdIVkI/AAAAAAAAAa0/yrCdkwlVpRM/s200/dworzec.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189183604412405314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;łowy dnia. Pociągi nawet jeśli są ekspresami również nie jeżdżą szybciej niż 60 km/h. Ich wygląd przyprawia Europejczyka o mdłości, nawet jeśli na co dzień musi oglądać i wąchać PKP. Na opisanie dworców słów nam brak. Ale 14 godzin podróży nocnym ekspresem na odcinku 600 kilometrów z kawałkiem jest niezapomniane... Naprawdę trzeba spróbować ;-) Przed wyjazdem najlepiej wynająć lokalne biuro, które zapewni samochody z kierowcą w poszczególnych miejscach (podzielimy się wypróbowanymi namiarami, jeśli ktoś kiedyś będzie potrzebował).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każde średniej wielkości miasteczko w Indiach (od około półtora miliona mieszkańców wzwyż) ma lotnisko. Samoloty przejęły funkcję pociągów. Niektóre loty mają po trzy przystanki na trasie, gdzie pasażerowie wysiadają i wsiadają lub jadą dalej, a mimo to jest to najszybszy środek komunikacji ;-)  I stosunkowo niedrogi. Podejrzewamy jednak, że to, co na drogach, ma swój odpowiednik w powietrzu. Samoloty nigdy nie przylatują i nie odlatują o czasie, więc nie należy planować na styk, ani tym bardziej przesiadać się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie są generalni przyjaźni. Większość mówi po angielsku w stopniu umożliwiającym przynajmniej proste dogadanie się im z pomocą rąk. Zazwyczaj próbują trochę z&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAO0PKdIVlI/AAAAAAAAAa8/U-L2gGf_WlY/s1600-h/niepelnosprawny.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAO0PKdIVlI/AAAAAAAAAa8/U-L2gGf_WlY/s200/niepelnosprawny.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189189368258516562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;arobić, co jest męczące, bo nie są w stanie pojąć, że po prostu nie potrzebujesz kolejnego szalu z paszminy albo 176 słonika do kolekcji i dlatego nie chcesz ich kupić. Im się wydaje, że barierą jest cena, więc gotowi są targować się i prowadzić dialog z twoimi plecami.  Europejczyków może zdziwić ogrom kalek i ludzi po różnych nieszczęściach na ulicach.  Są wytrenowani, żeby wzbudzać litość i wyciągać pieniądze (mogą nawet klepać piękną angielszczyzną różne formułki). Albo pozować do zdjęć za drobne kwoty...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bonus homoseksualny, który dedykujemy Joannie Najfeld.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Homoseksualizm jest w Indiach nielegalny, gdyż jest "wbrew naturze". Jest to prawo z czasów panowania Brytyjczyków, jednak chyba jest władzom całkiem na rękę.... Jakoś tak (nie) naturalnie jest w tym kraju zbyt mało dziewczynek [bo jakoś tak dziwnie umierały przy porodzie] i w takim Bombaju na niewiele ponad 700 kobiet przypada 1000 facetów, a kontakty miedzy płciami są dość utrudnione dzięki sile tradycji, więc - na wzór zakładów zamkniętych - faceci by się zajeździli... Niemniej, jednak - niczym w krajach arabskich - kwitnie nieco schizofreniczna przyjaźń męsko - męska, która jest powszechnie akceptowana i nie wzbudza na ulicach niesmaku, a która pewnej granicy przekroczyć pod groźbą kary nie może... Życie prawdziwie gejowskie kwitnie natomiast w krzakach z braku innych możliwości. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAPAeadIVnI/AAAAAAAAAbM/e1e-5_QOjGM/s1600-h/collage22.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAPAeadIVnI/AAAAAAAAAbM/e1e-5_QOjGM/s320/collage22.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189202824391054962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-6379086773445155028?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/6379086773445155028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=6379086773445155028' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6379086773445155028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6379086773445155028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/04/podr-po-indiach.html' title='Podróż po Indiach'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/SAJ1L6dIVYI/AAAAAAAAAZU/LK-JRYQoNtI/s72-c/delhi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-6692741285615722804</id><published>2008-03-26T08:43:00.004+01:00</published><updated>2008-03-26T08:57:04.600+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywatnie'/><title type='text'>Zamknięte z powodu urlopu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-oBjs9XpzI/AAAAAAAAAZM/5hQNCjzOFi0/s1600-h/lot_r.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-oBjs9XpzI/AAAAAAAAAZM/5hQNCjzOFi0/s200/lot_r.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5181956034118788914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie fotorelacja. Pozdrawiamy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-6692741285615722804?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/6692741285615722804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=6692741285615722804' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6692741285615722804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6692741285615722804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/03/zamknite-z-powodu-urlop.html' title='Zamknięte z powodu urlopu'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-oBjs9XpzI/AAAAAAAAAZM/5hQNCjzOFi0/s72-c/lot_r.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7786910134722897495</id><published>2008-03-22T14:10:00.006+01:00</published><updated>2008-03-22T14:41:57.835+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>Święta, Święta</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wpadliśmy na pomysł świątecznych kartek okolicznościowych. Tradycyjny motyw zajączka i jajka nieco się mógł znudzić...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wariant 1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-UFkM9XpvI/AAAAAAAAAYs/we8891-UhC8/s1600-h/DSC00110.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-UFkM9XpvI/AAAAAAAAAYs/we8891-UhC8/s400/DSC00110.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180553065871681266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wariant 2.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-UFs89XpwI/AAAAAAAAAY0/OXNH6ad0DZY/s1600-h/DSC00107.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-UFs89XpwI/AAAAAAAAAY0/OXNH6ad0DZY/s400/DSC00107.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180553216195536642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najlepszym prezentem świątecznym będzie z kolei oryginalna chińska porcelana produkowana specjalnie na zamówienia z Polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-UGZM9XpxI/AAAAAAAAAY8/PrYRfeNJ1d8/s1600-h/DSC00109.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-UGZM9XpxI/AAAAAAAAAY8/PrYRfeNJ1d8/s400/DSC00109.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180553976404748050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Deser.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szukając prezentu dla maluchów, które odwiedzimy w poniedziałek zajrzeliśmy do książeczki edukacyjnej. No i proszę. Dzieci mogą się z niej dowiedzieć, jak nazywać części swojego ciała. Mają więc usta nos, pupę itd.  W miejscu siusiaka albo cipki wszystkie dzieci mają natomiast "płeć" (żółta kropka na zdjęciu). I tak dzięki sprytnemu zabiegowi autorów będą nam wyrastać geniusze, bo uda się im przyspieszyć o jakieś 8 lat wykształcenie umiejętności myślenia abstrakcyjnego.  Że też nikt na to nie wpadł wcześniej...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-UHOM9XpyI/AAAAAAAAAZE/RN7frXaWpIA/s1600-h/DSC00108.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-UHOM9XpyI/AAAAAAAAAZE/RN7frXaWpIA/s400/DSC00108.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180554886937814818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7786910134722897495?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7786910134722897495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7786910134722897495' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7786910134722897495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7786910134722897495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/03/wita-wita.html' title='Święta, Święta'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-UFkM9XpvI/AAAAAAAAAYs/we8891-UhC8/s72-c/DSC00110.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-5610189777069000668</id><published>2008-03-21T23:59:00.004+01:00</published><updated>2008-03-22T17:18:17.779+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Trzeba zacząć obrażać</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Żądanie ślubów przez gejów i lesbijki jest realne i słyszy takie głosy środowisk homoseksualnych także w Polsce. - Bogu dzięki staram się nie mieć z nimi kontaktów. Ale te środowiska obrażają uczucia religijne katolików na swoich paradach i imprezach" &lt;/span&gt;- &lt;a href="http://www.tvn24.pl/12690,8783,1542893,raport_wiadomosc.html"&gt;powiedział&lt;/a&gt; Joachim Brudziński.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="tresc"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="tresc"&gt;Dyskusja z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje, powiedział ktoś mądry. Dlatego nie będziemy dyskutować, ale obrażać tych wrażliwych katolików. Bo taki buc, jak ten powyższy, jest tego warty...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="tresc"&gt;Tymczasem obrażalskim życzymy prawdziwie pedalskich Świąt. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="tresc"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-Q7bs9XpuI/AAAAAAAAAYk/rUjSmcmbUvc/s1600-h/%5B4464%5Drainbow_egg512.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-Q7bs9XpuI/AAAAAAAAAYk/rUjSmcmbUvc/s400/%5B4464%5Drainbow_egg512.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180330818493982434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-5610189777069000668?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/5610189777069000668/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=5610189777069000668' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5610189777069000668'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5610189777069000668'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/03/trzeba-zacz-obraa.html' title='Trzeba zacząć obrażać'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/R-Q7bs9XpuI/AAAAAAAAAYk/rUjSmcmbUvc/s72-c/%5B4464%5Drainbow_egg512.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-2433791624400274866</id><published>2008-03-21T09:40:00.005+01:00</published><updated>2008-03-21T23:57:33.480+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><title type='text'>Odgrzewane: gejowska impreza za kasę ministerstwa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article138937/Gejowska_impreza_Ministerstwa_Pracy.html"&gt;Dziennik&lt;/a&gt; ze szczegółami opisuje imprezę Ministerstwa Pracy na zakończenie Roku Równych Szans, którą uświetniła drag queen Lea Divine.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Impreza była daleka od powagi nabożeństwa, co widac na pierwszy rzut oka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lea, nie mogę się ciebie doczekać! Lea, kocham cię!" - wołał jeden z gości, wywołując wykonawców: Leę Divine i Petera Didencera. W końcu ukazała się Lea - mocno uszminkowany i upudrowany mężczyzna przebrany za barokową markizę. Tańczył(a) i śpiewał(a), od czasu do czasu namiętnie i długo całując swojego partnera w usta."&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;No co tu dużo mówić Lea Divine prezentuje estetykę na podobnym poziomie, co Doda. Ani wyżej, ani niżej (chociaż może Doda jest bardziej "profesjonalna" z racji budżetów). Nie do końca jesteśmy przekonani, że są to artystki nadające się na imprezę ministerialną z racji swoich niewysokich lotów. Skoro jednak zdecydowano, że są to czym tu się tak obruszać? Faktem, że skaczące w podskokach cycki tego przebrane faceta nie są prawdziwe? No właśnie fakt, że jednak jest to facet niektórych szokuje tak, iż krztuszą się własną śliną. Tylko w takim razie po  jakiego kija  zaproszono go ze swoim kiczowatym szoł na imprezę ministerstwa? Jak estetyka drag queen razi, to trzeba było zaprosić Eltona Johna...  Podejrzewamy jednak, że Elton to za wysokie progi na te nogi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki to kiepski manager lub niekompetentny urzędnik nie mógł sobie poradzić z wynegocjowaniem prostego kontraktu na obsługę - powiedzmy "artystyczną" - imprezy ministerstwa? Normalnie, kiedy jedzie kapela grać w remizie albo na otwarciu centrum handlowego, to prosi się o przedstawienie odpowiedniego scenariusza i mówi "to wypada, bo jest kiepskie" Klient nasz pan, płaci, artystka się sprzedaje i musi słuchać albo wypad... Jak było tutaj? &lt;/span&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;I tu zmierzamy do sedna. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;" class="bbtext"&gt;"Gdybyśmy zerwali umowę z zespołem, moglibyśmy narazić się na zarzut dyskryminacji ze względu na orientację seksualną jego członków. To kłóciłoby się z zapisami przygotowanego przez nas projektu ustawy o równym traktowaniu" - mówi rzecznik resortu Bożena Diaby."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;Ale pierdolenie, myślimy sobie. Homofobia to nie renegocjowanie lub zerwanie kontraktu z powodu jego wątpliwej jakości lub niestosowności. Homofobia to lęki (homo-FOBIA). A lęki były następujące: jak sobie poradzić z tym dziwadłem, żeby nie pokazać, co o nim naprawdę myślimy.... Udajmy, że jest boski (Devine), to nikt się nie domyśli, że czujemy prawdziwą pogardę... Jak poczuje się, że jest święta krową, to ani on, ani nikt się nie domyśli.  I tak prawdziwa homofobia pokazała się w całej okazałości. &lt;/span&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-2433791624400274866?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/2433791624400274866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=2433791624400274866' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2433791624400274866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2433791624400274866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/03/odgrzewane-gejowska-impreza-za-kas.html' title='Odgrzewane: gejowska impreza za kasę ministerstwa'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-2390899026611690720</id><published>2008-03-20T19:20:00.003+01:00</published><updated>2008-03-21T09:23:00.032+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Ministra, która nam umknęła</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeden z nas ma współpracowniczkę Ewę, która bardzo prosi, żeby nie tytułować jej dziennikarką tylko dziennikarzem. Pewnie chciałaby sobie w ten sposób jaj dodać, których brakuje jej dosłownie i w przenośni, ale i tak to nie wychodzi. Ot, taki puch marny. Przypomniało nam to postać pana Elżbieta Radziszewskiego, który jest pełnomocniKIEM ds. równego statusu kobiet i mężczyzn (Elżbiet to ładne imię, w domu wołają na niego Elżuś, ale tego nie lubi, bo brzmi babsko).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Elżbiet był prezentem Donalda z bagien dla płci pięknej z okazji 8 marca. Miał niezbyt dobry początek, ale się nie przejmuje, bo pewnie będzie lepiej. Dał po tym obszerny wywiad w &lt;a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article138388/Nie_jestem_feministka.html"&gt;Dzienniku, który zabrzmiał jeszcze bardziej niepokojąco.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Nie poszedł na manifę 8 marca, bo akurat jechał na rekolekcje i nie zamierzał zmieniać planów. A poza tym inaczej niż wszyscy uczestnicy ulicznego wydarzenia, nie był na nią zaproszony. A tak przede wszystkim, to nie czuje się mieszkanką Warszawy, żeby uczestniczyć w tego rodzaju przedsięwzięciach. Widać tym stołecznym babom poprzewracało sie w głowie, en province to się we łbie nie mieści takie cyrki spędzać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Pyta dziennikarz (taki z jajami) czy Elżbiet wybiera się na Paradę Równości. Elżbiet bez żenady strzela, że nie, bo na rzecz równości trzeba działać, a nie paradować. I działa - wcześniej wspomina:  "Czasem modlę się także w intencji jakiejś kobiety". No i świat się zmienia od tego działania tak, że się połapać nie idzie. Postmoderne nam wymodliła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Misja programowa Elżbieta jest taka: "Popieram równość kobiet i mężczyzn z uwzględnieniem ich odmienności. Musimy pamiętać, że mamy swoje tradycje, a ja nie chcę na siłę ich zmieniać, bo we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek". No też w imię tradycji kobiety do garów, mężczyźni do lasów. &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/06/komu-onierzyki-komu-szydeko-i-rondelek.html"&gt;Uszanujmy te różnice&lt;/a&gt;. Nie będzie też zmieniać modelu kobiety w podręcznikach. Mama Ali co ma Asa, dalej będzie zapierdalała ze ścierą, a tata wracał zmęczony po pracy. No może być też wersja nowoczesna, mama będzie bibliotekarką, a tata inżynierem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Będzie strzegła kompromisu aborcyjnego, ktory jest kompromisem nad kompromisy. Kiedy jawnie prawicowy dziennikarz z niej się śmieje i mówi: &lt;b&gt;"Skończmy z hipokryzją, to żaden kompromis. Po prostu jako większość narzuciliśmy swoją wolę. Tak się zresztą zawsze dzieje przy tworzeniu prawa",  &lt;/b&gt;ona się zapiera, że to kompromis, bo nie jest po myśli Sobeckiej czy Jurka, ani po myśli Środy czy Szczuki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Gorąco ma w pamięci, że Europa nie chciała urzędnika [&lt;span class="bbtext"&gt;Rocco Butiglione]&lt;/span&gt;, który zamiast sprawować swoją funkcję pieprzył o homoseksualizmie jako grzechu. Dla Elżbieta był to przykład "laickiego zamordyzmu", który napawa ją lękiem, że "j&lt;span class="bbtext"&gt;ak dalej pójdzie, to za publiczne przyznanie się do wiary i do wartości moralnych my, chrześcijanie, będziemy się czuli prześladowani jak na początku wieków". Nasze niedoczekanie, chciałoby się powiedzieć, chociaż widzimy pewną różnicę między zajmowaniem stanowiska urzędniczego i owym pieprzeniem farmazonów. Różaniec na palcu (cóż za gust!) Elżbiet niech se nosi. Ale kiedy ta bogobojna urzędnicza paszcza beczy, że "&lt;/span&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;stanowisko Kościoła jest pięknie opisane w katechizmie i ja zgadzam się z    każdym słowem tam zawartym", to byśmy ją jakąś Biblią w twardej oprawie po prostu zatłukli. Ha, taki niezłapany PowerGay (driven by The Holy Bible).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Parytet to rzecz kontrowersyjna. Wielu twierdzi, że jest równość płci i nikogo nie trzeba faworyzować mocą ustawy. A przede wszystkim skąd tyle mądrych bab wziąć? [&lt;/span&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;wieloletnie zaniedbania należy nadrabiać powoli - rzecze Elżbiet]. No właśnie skąd tyle mądrych bab wziąć, żeby mogły coś robić? I nawet do głowy mu nie przyjdzie, że parytet wymyślono po to, żeby administracyjnie zmusić do kształcenia i rozwijania kobiety. Inaczej przegrają z facetami. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;br /&gt;7. Bardzo nas rozbawiło wyznanie Elżbieta, że &lt;/span&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;"prywatnie rzeczywiście lubię Romana Giertycha. Miałam okazję kilkakrotnie z nim rozmawiać i sprawiał bardzo miłe wrażenie". Podejrzewamy, że pan Elżbiet jest jednak heteroseksualną samicą - Elżbietą, która lubi jak ją się ostro za ryja weźmie i pokaże kto, gdzie rządzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowuje dziennikarz: "&lt;/span&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;b&gt;Feminizmem się pani nie zajmowała, pornografią - też nie, była pani przeciw ustawie o równym statusie kobiet i mężczyzn, nie chodziła na Manify… Hm, może powinna pani zostać ministrem zdrowia, a na tym stanowisku znalazła się pani przypadkiem?" &lt;/b&gt;A Elżbieta dodaje skromnie:&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; "&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;" class="bbtext"&gt; Nie zajmowałam się też wspieraniem ruchów gejowskich."&lt;/span&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;br /&gt;Czy ona nie jest fantastyczna? Czekamy na pierwsze działania i  ich wyniki. &lt;/span&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-2390899026611690720?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/2390899026611690720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=2390899026611690720' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2390899026611690720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2390899026611690720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/03/ministra-ktra-nam-umkna.html' title='Ministra, która nam umknęła'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-1129790472778648619</id><published>2008-03-19T22:10:00.001+01:00</published><updated>2008-03-19T22:05:59.573+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja'/><title type='text'>Cała Polska czyta dzieciom ;-)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trochę się zapuściliśmy... Ostatnio stajemy na głowie i tańczymy na rzęsach, żeby zdążyć z rożnymi sprawami przed urlopem. Dzięki, że pamiętacie jeszcze o nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem znaleźliśmy piękną historyjkę. Właściwie bajkę. Opowiada ją chłopak, który usłyszał ją od swojego kolegi podczas wizyty w Amsterdamie. Bajka jest nie do pomyślenia, więc postanowiliśmy ją po prostu przytoczyć. W całości jest &lt;a href="http://polgej.pl/index.php?option=com_ezine&amp;amp;task=read&amp;amp;page=1&amp;amp;category=featured&amp;amp;article=3062&amp;amp;Itemid=2"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(&lt;span style="font-style: italic;"&gt;...) najbardziej niewiarygodną bajkę opowiedział mi pewnego wieczoru sam Berndt. Postaram się opowiedzieć ją tak, jak ją usłyszałem od Berndta.  &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; To wszystko zaczęło się kiedy miałem jakieś pięć lat. Pamiętam tamten dzień doskonale. Wczesna jesień. Byłem na spacerze z mamą i tatą. Wtedy jeszcze mojej młodszej siostry nie było na świecie, ja byłem oczkiem w głowie rodziców. Goniłem wronę, gdy nagle moją uwagę przykuł bardzo przystojny i pięknie ubrany mężczyzna nadchodzący z przeciwka. Stanąłem jak wryty i patrzyłem na to zjawisko męskiej urody. Mężczyzna przystanął (dziś bym powiedział, że to był chłopak w naszym wieku, ale takiemu brzdącowi, jakim byłem, wydawał się bardzo dorosły) i przywitał się z drugim facetem, równie pięknym, który do niego podszedł. Widocznie byli tu umówieni. Uścisnęli sobie ręce i pocałowali się w usta. Objęli się na chwilę i, trzymając się za ręce, wolnym krokiem, uśmiechnięci, szczęśliwi, przeszli obok nas. Odprowadzałem ich wzrokiem aż do wylotu uliczki. Z rączki wypadła mi zabawka, którą niosłem. Tata kucnął koło mnie i podniósł pluszowego pieska.  &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Co, syneczku? - zapytał. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Tato, kto to? - odpowiedziałem mu pytaniem, patrząc wciąż za odchodzącymi facetami. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; A tata uśmiechnął się i odrzekł takim dziwnym, uroczystym głosem, jakby uchylał przede mną rąbka ważnej i pięknej tajemnicy, jakby mówił o wyższej i lepszej rzeczywistości, niedostępnej dla zwykłych, szarych ludzi i dla takich berbeci jak ja: &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - To geje. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; Następnego mojego pytania się domyślasz: &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - A kto to są geje? &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; I jak sądzisz, co odpowiedział mi ojciec? Chwilę się zastanawiał, ale ubiegła go mama, która ze śmiechem włączyła się do naszej rozmowy: &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Geje to tacy ładni, dobrze ubrani panowie, którzy dbają o swój wygląd. Nie tak jak twój tatuś, który najchętniej chodziłby cały rok w tych samych brudnych dżinsach. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; Ojciec roześmiał się i odpowiedział mamie: &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Ale ja, kochanie, niestety nie jestem gejem. Musisz mi to wybaczyć. Nigdy nie będę taki ładny jak oni. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; Pięciolatek myśli jeszcze mało abstrakcyjnie. Na przykład wierzy, że jak ktoś ma na nazwisko Kozioł albo Wrona, to naprawdę ma w sobie coś z wrony lub kozła. Z tego, co powiedzieli rodzice, zrozumiałem, że gej to mężczyzna urodziwy i dobrze ubrany. I wypaliłem: &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Ja też chcę być gejem! &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; Rodzice roześmieli się znowu, a ja nie wiedziałem dlaczego. Tata mnie przytulił, zrobił żałośliwą minę i westchnął: &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Eh, synku, to nie takie łatwe. Twój tatuś też kiedyś chciał być gejem, ale się nie udało.  &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - A co trzeba zrobić, żeby być gejem? - nastawałem. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Trzeba być nie tylko bardzo przystojnym i ładnie ubranym, ale i mądrym. Dobrym dla innych. Trzeba się dobrze uczyć w szkole, żeby potem dobrze pracować i być cenionym przez ludzi - tłumaczył mi tata zupełnie serio. - Twojemu tacie nauka szła średnio, za ładny też nie jest, więc nie mógł zostać gejem. Tak jak wszyscy zwyczajni mężczyźni musiał ożenić się z mamusią i mieć z nią ciebie! &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - I przez to mam teraz z wami same kłopoty! - śmiała się mama. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - A geje nie mają dzieci? - drążyłem temat. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Oni nie zajmują się takimi przyziemnymi sprawami - powiedział tata. - Oni są artystami i najbardziej lubią przebywać w swoim własnym towarzystwie. Kochają się i żyją razem. Tak jak ci dwaj panowie, których widziałeś. Bardzo trudno się dostać między nich. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - To ja chcę być gejem! - powtórzyłem przekonany, że gej to istota piękna, elitarna, beztroska i uprzywilejowana. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Słyszałeś, co tata powiedział? - mama nalegała, żebyśmy już szli. - Bądź grzeczny i pilnie się ucz, to może ci się uda zostać prawdziwym gejem. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Może będziesz miał więcej szczęścia niż tata - ze śmiechem westchnął ojciec. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - No, w końcu wszyscy rodzice chcą, żeby ich dzieci miały lepiej niż oni - skwitowała mama. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; Dziś wiem, że w ich głosie, śmiechu, minach było trochę ironii, ale tej sympatycznej. Pewnie sądzili, że taka odpowiedź będzie najlepsza dla pięciolatka. A ja w to uwierzyłem! Do tego stopnia, że kiedy w wieku 13 czy 14 lat przyszła prawdziwa świadomość, czym jest gejostwo, oraz świadomość własnego gejostwa, wcale się nie zdziwiłem. Byłem gotów przysiąc, że to dlatego, że byłem grzeczny dla starszych i pilny w nauce. Dobry dla kolegów i koleżanek. Czy byłem ładny? Na to nie miałem większego wpływu, ale najprzystojniejszy chłopak w szkole zaproponował mi przyjaźń, więc chyba byłem na tyle ładny, by wejść do tej rajskiej krainy zamieszkałej przez idealnych mężczyzn zapatrzonych tylko w siebie nawzajem i niezniżających się do pospolitości życia heteryków. W tych gejów-aniołów wierzyłem może nawet trochę dłużej niż przeciętnie dzieci wierzą w świętego Mikołaja.  &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; A rodzice? Gdy przedstawiłem im mojego pierwszego chłopaka, nie byli ani trochę zakłopotani.  &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Gratuluję, synu - ojciec klepnął po ramieniu mnie i Jorga. - Wiedziałem, że mogę na ciebie liczyć. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; I dodał coś o uczniu, który przerósł mistrza. Ale mama nie byłaby sobą, gdyby nie pomoralizowała: &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Cieszę się, synku. Będziesz miał ciekawe i przyjemne życie, ale to nie znaczy, że łatwe. Nie będziesz się musiał borykać z takimi problemami, jak ludzie mający dzieci, ale za to powinieneś być tym lepszy w swoim zawodzie. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; Zapytałem, czy może jednak woleliby, żebym miał dzieci. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - Anna wygląda mi na taką, która będzie ich miała za was oboje - zażartował tata patrząc na moją siostrę. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; - My, kobiety, zawsze jesteśmy pokrzywdzone - roześmiała się mama przytulając Annę. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Byłem dumny z rodziców przed Jorgiem. I wdzięczny, że do końca wytrwali w bajce, którą sami mi kiedyś opowiedzieli...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;***&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Niewiarygodne, prawda? Tymczasem Wiemy, że czasem zapuszczają się tu rodzice gejów i lesbijek szukając informacji, a może pomocy... Najnowsza inicjatywa Lambdy, w której przygotowanie jeden z nas był zaangażowany, będzie dla Was pomocna:&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Stowarzyszenie Lambda uruchomiło Otwartą Grupę Wsparcia Dla Rodziców Osób Homoseksualnych. Spotkania Grupy będą odbywać się dwa razy w miesiącu: zawsze w drugi i czwarty czwartek miesiąca od 18:00 do 19:00. &lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;Chcemy, aby uczestnicy grupy mogli ze sobą rozmawiać otwarcie i szczerze o swoich problemach i obawach oraz dawać sobie wsparcie. &lt;/strong&gt;Spotkania poprowadzi pani Elżbieta, mama geja. Współprowadzącą będzie Renata Romanowska, psycholożka i terapeutka. Aktualne informacje zawsze na stronie &lt;a href="http://www.lambdawarszawa.org/content/view/51/59/"&gt;Lambdy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-1129790472778648619?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/1129790472778648619/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=1129790472778648619' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1129790472778648619'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1129790472778648619'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/03/caa-polska-czyta-dzieciom.html' title='Cała Polska czyta dzieciom ;-)'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-8871330670743889039</id><published>2008-02-19T22:30:00.003+01:00</published><updated>2008-02-19T22:42:11.176+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>Mój sen do Pana Kleksa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym przewrotnym tytułem zaczynamy top listę pytań i problemów, których rozwiązania szukali w internecie przypadkowi goście naszego bloga ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niekwestionowanym liderką jest cipka... Bo głównym problemem jest "co (można) włożyć w cipę (cipkę/ pipkę)".  Intrygujący był też problem "jak trafić w cipkę" i edukacja "lizanie cipki przez faceta - instrukcja", "sposoby lizania cipki" albo "sztuka lizania cipki". Apelujemy i prosimy: napiszcie słowo, czy stanęliście na wysokości zadania.... Nagrodą jest odpowiedź na pytanie "jak nazywa się seks w cipę" oraz "czym można zastąpić cipkę". Fantazje seksualne zaś koncentrują się na: "badanie ginekologiczne - amator ( filmy/ fotki)", "narzędzia ginekologiczne w cipce". Rośnie też świadomośćzagrożeń: "czy lizanie cipy jest higieniczne" i "czy przez lizanie cipy można zajść w ciążę".  Temat można podsumować temat nieco refleksyjnie: "cipki lizać i nie tylko", albo "różnorodność cipek"... Ktoś powinien wreszcie wziąć się i zorganizować "klub onanistów", bo jest całkiem duży popyt... Nie wiemy za to co sądzić o "ruchaniu teściowej", "ruchaniu w szpitalu", ruchaniu czyjejś żony" i byciu z "gołą cipką na imprezie". Niszowcy również mają swoje potrzeby:  "sex bliźniaczki syjamskie"; prawdziwy hardcore zaś to "sex mężczyzny z maciorą"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kopiowanie wypracowań szkolnych ma się dobrze: "Aspiracje, marzenia i lęki młodego pokolenia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;" [może że Doda zniknie?]. Swego czasu popularna była "rozprawka (wypracowanie) Katyń", "Katyń dylematy moralne", albo "Katyń aspekt moralny i religijny", &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;ale zdarzają sie też egzystencjalne gnioty pań polonistek typu "czy Antygona ma racje we współczesnych czasach". [obawiamy się, że nie dożyła]. Za to wiemy "czego boi się Dulska" [m.in. nas] i jak uporać się z pracą domową"napisz krotką bajkę dowodów wyższości higieny nad jej brakiem". Ciekawy jest za to temat "Jan Paweł II obrońca godności człowieka - rozprawka" i jakoś ni kija nam jedno do drugiego nie pasuje. Ale widać katechetki też nie są kreatywne: swego czasu popularne było "dzień papieski obrońca godności scenariusze", zaś nieco kontrowersyjne to "pozytywne aspekty krucjat"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubią nas też poszukiwacze "życia na gorąco", poszukiwacze "plotek i skandali", którzy chcą poczytać o "rozwodzie Rafała Ziemkiewicza", "Julii Piterze prywatnie", rozwodzie Marty Kaczyńskiej we wszystkich konfiguracjach  oraz "Ziobro gejem" albo "co u kaczorów", "Patrycja Kotecka sex" albo "czy Magda x. była molestowana seksualnie?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Luźne myśli bywają poważne: "film katyń urzekła mnie scena" [napisów końcowych?], "gdzie się podziali wszyscy intelektualiści?"? albo poważne inaczej: "nie wyglądał na pedała", "mama i tata smerfusia", "smerfy i filozofia", "sprzedajne parówki", "wszystkie duszki poszły spać param pam pam", "cipy z naszej okolicy Grójca", "odór z kurnika", "ryczy albo do stóp się łasi"....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na niektóre pytanie nie znamy odpowiedzi, bo skąd mamy wiedzieć "gdzie trzeba włożyć penisa, żeby mieć dziecko" albo jak nazywają się "maszyny do ładowania buraków na tiry"[Bolacy?], "zasady skladania na brzuszkowe". Nie posiadamy też "plakatu różaniec to skarb który trzeba odkryć". "Seksuologia gejów" oraz "ciało geja" sprawia wrażenie chęci bliższego poznania w sposób zakamuflowany. Mamy też prośby niespełnione: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"szukam dupy do ożenku", &lt;/span&gt;"chcę obejrzeć tera straszny film 3"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fascynujące są rozmowy z googlem  "modne słowa, co teraz jest.... no właśnie.. dżezi ;p?" "podaj składkę", "podaj nazwy środków odwoławczych".&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-8871330670743889039?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/8871330670743889039/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=8871330670743889039' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8871330670743889039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8871330670743889039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/02/mj-sen-do-pana-kleksa.html' title='Mój sen do Pana Kleksa'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-5993165758785907285</id><published>2008-02-18T23:23:00.001+01:00</published><updated>2008-02-19T09:53:34.872+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='urzekła mnie ta historia'/><title type='text'>Ach, co to była za śmierć!</title><content type='html'>Dziś gazeta.pl uraczyła czytelników niezwykle poważną wiadomością:&lt;br /&gt;&lt;h1&gt;Kobieta wypadła z 19 piętra siedziby ONZ&lt;/h1&gt;krzyczała pierwsza strona portalu.&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R7n_WJjjlrI/AAAAAAAAAYU/4fp6CwPN0Uw/s1600-h/gazeta.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R7n_WJjjlrI/AAAAAAAAAYU/4fp6CwPN0Uw/s320/gazeta.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5168442803371611826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ale to i tak nic. Po kliknięciu linka otwierał się całkiem pokaźny artykuł, który z powagą informował, iż "45-letnia kobieta pojawiła się w biurze wcześnie rano". Intuicyjnie wiemy, że ta informacja może być znacząca i nadawać się na scenariusz thrillera.... Chciała lecieć o wschodzie słońca? Nie mogła spać tej nocy? Miała dużo pracy i musiała przyjść wcześniej? Te pytania już na zawsze pozostaną bez odpowiedzi...  Dlaczego kobieta zmarła? "Przyczynę śmierci ustali sekcja zwłok" - chociaż to będzie pewne! Co ciekawe, "kobieta zginęła na miejscu", a przecież powinna przez te dziewiętnaście pięter zdążyć sie obrócić, żeby spaść na 4 łapy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż dziwne, że nie pokazano flaków z roztrzaskanego ciała, można by się zastanawiać z czym kojarzy się czytelnikom powstała z nich plama.  A nóż, zauważą w niej Matkę Boską lub Ojca Świętego. I tak oto jakieś świry w redakcji swoją bezmyślną twórczością trywializują śmierć, a potem się dziwują, nad kondycją ludu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chwilę potem na pierwszą stronę wszedł kolejny njuz:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R7oC55jjlsI/AAAAAAAAAYc/8SSAgTqi8ZU/s1600-h/gazetaii.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R7oC55jjlsI/AAAAAAAAAYc/8SSAgTqi8ZU/s320/gazetaii.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5168446716086818498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Dziewczynka z czterema nerkami odda dwie potrzebującym. To naprawdę chwalebne. Będziemy wysyłać jej kartki na święta.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-5993165758785907285?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/5993165758785907285/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=5993165758785907285' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5993165758785907285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5993165758785907285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/02/ach-co-to-bya-za-mier.html' title='Ach, co to była za śmierć!'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R7n_WJjjlrI/AAAAAAAAAYU/4fp6CwPN0Uw/s72-c/gazeta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3614220986486012418</id><published>2008-02-15T19:30:00.019+01:00</published><updated>2008-02-16T16:10:59.507+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='onych teorie ku dobru Rodziny  Polski Świata'/><title type='text'>Buraki podobno mają uczucia</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Przeczytaliśmy właśnie w "Stołku" tekst o kolejnej obrazie uczuć... A właściwie o trosce i profilaktyce anty-obrażeniowej. Chodzi o to, że Miejskie Zakłady Komunikacji Autobusowej odmówiły wywieszenia w swoich - jakże komfortowych i punktualnych - pojazdach takiego plakatu reklamującego spektakl w Teatrze na Woli:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5167256576354129442" style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center;" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/R7XIepjjliI/AAAAAAAAAXM/LvQLD78inHE/s320/z4930353T.jpg" border="0" /&gt;Jaki podały powód?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;„Pomimo że rozumiem ideę propagowania sztuki, nie mogę wyrazić zgody na ekspozycję tej treści reklamy w komunikacji miejskiej m. st. Warszawy. Wyjaśniam, iż tytuł reklamy może być odczytany wyłącznie jako hasło i wzbudzić kontrowersje oraz wywołać negatywne emocje wśród odbiorców. Ponadto »sprayowanie « gwiazdy Dawida przez osobę umieszczoną na plakacie może być odebrane jako akt wandalizmu, z którym Zarząd Transportu Miejskiego podejmuje nieustanną walkę”&lt;/em&gt; - &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4930306.html"&gt;napisał&lt;/a&gt; Leszek Ruta, p.o. dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jakkolwiek, ponieważ, gdyż wynika to faktu, iż jednakże chociażby chętnie, to jednak raczej nie. [streszczając najprościej, jak można te wynurzenia autobusowego szefa].&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tylko co on chciał powiedzieć? Że temat jest (rzekomo) zbyt kontrowersyjny? Że obawia się aktów wandalizmu wobec "nośników" czyli autobusów? Że plakat rzekomo promuje mazanie na murach? Prościej byłoby napisać to w właśnie takich dwóch - trzech zdaniach. Podejrzewamy jednak, że to nie były te problemy... Naszym skromnym zdaniem takie bredzenie trzeba interpretować psychoanalitycznie, czyli że autor projektuje na ludzi swoje własne postawy (tu akurat antysemickie). A, że sprawa jest nieco wstydliwa, więc robi to pokrętnie, że to niby dla dobra samopoczucia pasażerów i stanu autobusów.....&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Co ciekawe i znaczące, w nieoficjalnych wypowiedziach przy tego typu problemach, często używa się sformułowania, że treści mogą "urazić uczucia pasażerów". Na piśmie wynajduje się inne, ale ustnie odruchowo podaje właśnie takie. Tak było w przypadku tego spektaklu. Tak też było na przykład w Bydgoszczy podczas akcji KPH "Nie jesteś sam, nie jesteś sama." Tam jakiś Piotr Florek, właściciel agencji ReMedia, która odmówiła wywieszenia plakatów &lt;a href="http://www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdPublication=2&amp;amp;NrIssue=781&amp;amp;NrSection=1&amp;amp;NrArticle=86830&amp;amp;IdTag=18"&gt;wydalił z siebie, co następuje&lt;/a&gt;: "Miasto wymaga od nas, żeby treść reklamy nie uderzała w niczyje uczucia religijne i dobre imię.". A oto sprawca tej religijnej sraczki i dobrego imienia zniewagi:&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5167271565789992498" style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center;" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R7XWHJjjljI/AAAAAAAAAXU/71kYRTH2Wyk/s200/zdjecie.jpg" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;I tak sobie myślimy, że trzeba mieć bardzo niedojrzałą osobowość, żeby być urażonym i obrażonym przez taki czy inny plakat. Trzeba podkreślić też, że tego typu wypowiedzi niewiele mówią o jakichś ludziach, którym się przypisuje takie postawy. Mówią za to dużo o wypowiadającym (wspomniana projekcja). Za to my chętnie pokazalibyśmy, co to jest treść obraźliwa i ją wyeksponowali/wysłali tu i ówdzie: Pier...ny ch...u, kij ci w oko za twą fobię. Pies cię je...ł"&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na &lt;a href="http://deser.gazeta.pl/deser/1,83453,4927426.html"&gt;deser&lt;/a&gt; mamy inny obraźliwy plakat. Kosmetyki JEZUS (Bądź piękna dla niego!)&lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5167298185997293218" style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center;" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/R7XuUpjjlqI/AAAAAAAAAYM/RmsqGimaDpc/s320/kkk.jpg" border="0" /&gt;Czekamy na wersję gejowską ;-)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3614220986486012418?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3614220986486012418/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3614220986486012418' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3614220986486012418'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3614220986486012418'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/02/buraki-podobno-maj-uczucia.html' title='Buraki podobno mają uczucia'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/R7XIepjjliI/AAAAAAAAAXM/LvQLD78inHE/s72-c/z4930353T.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-4933819616980540152</id><published>2008-02-12T20:20:00.002+01:00</published><updated>2008-02-16T20:21:44.119+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>Donald marzi...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy jest jeszcze ktoś, kto nie znał Jożina z bażin czy w ten weekend byliśmy ostatni w kraju, którzy ich zobaczyli? ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/v9MTGNaEXGM&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/v9MTGNaEXGM&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Język czeski musi jakoś w sposób specyficzny pozytywnie drażnić jakieś nasze ośrodki mózgowe. Ilekroć się pojawia w eterze, tylekroć robi się wesolo. Taka reakcja niekontrolowana - bo jak tu nie parsknąć, kiedy  radi tam to strasidlo, vystupuje z  bazin i zere hlavne Prazaky. Jakiś Elektronicky mordulec w wersji demoludowej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ale jeszcze lepsza jest przeróbka Donald marzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Ej4HnCgapFU&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Ej4HnCgapFU&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-4933819616980540152?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/4933819616980540152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=4933819616980540152' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4933819616980540152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4933819616980540152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/02/donald-marzi.html' title='Donald marzi...'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7424033771575253429</id><published>2008-01-31T23:40:00.000+01:00</published><updated>2008-02-03T10:35:20.297+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='onych teorie ku dobru Rodziny  Polski Świata'/><title type='text'>Pytel i adopcja wysokiego ryzyka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mamy &lt;a href="http://www.blogger.com/*Jakie%20s%C3%84%C2%85%20obawy%20zwi%C3%84%C2%85zane%20z%20oddaniem%20dziecka%20na%20wychowanie%20parze"&gt;dziś w Rzepie&lt;/a&gt; "arcyciekawy" wywiad z panem Wojciechem Pytlem, prezesem Fundacji Rodzin Adopcyjnych. Podkreślamy, że wywiad jest w Rzeczypospolitej, a ta sięgnęła rynsztoku już dawno. Zaś w kwestiach światopoglądowych nigdy chyba nie miała ambicji wyjść poza giertychowsko-wierzejską rypankę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I tak żurnalistka - Kamila Baranowska - zapytuje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Skąd wiemy, że osoby homoseksualne nie będą potrafiły zapewnić dziecku bezpieczeństwa i miłości?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy to pytanie było z tezą, czy nam się zdaje? Ujawnia tym samym klimat całej tej pogawędki między posiadaczami umysłów o skomplikowaniu cepa. I dopytuje sobie tak dalej niby ze swojej ciekawości.... Ażeby na koniec zabłysnąć:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Jakie są obawy związane z oddaniem dziecka na wychowanie parze homoseksualnej?".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żeby była jasność: uważamy, że można żywić obawy związane z adopcją dzieci przez pary homoseksualne na czele w ostracyzmem społecznym wobec takich dzieci przez licznych odpowiedników bohaterów tego posta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale co produkuje z siebie szef towarzystwa?&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Przede wszystkim mniejsza szansa na to, że dziecko wzrastające wśród osób homoseksualnych będzie w stanie założyć później normalną rodzinę. W procesie wychowania dziecka istotne są przekazywane mu wzorce: kobiety, mężczyzny, matki, ojca itd. A w przypadku par homoseksualnych szansa na przekazanie prawidłowych wzorców jest mniejsza. Istotnym argumentem jest również to, że związki homoseksualne często są mało stabilne. W przeciwieństwie do tradycyjnych małżeństw, rzadko spotykamy pary homoseksualne z 20- czy 30-letnim stażem. Nie możemy ryzykować. Ośrodek adopcyjny, oddając komuś dziecko, musi mieć pewność, że wszystko zadziała jak należy".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I tak się zastanawiamy co prezio miał na myśli.  Bo jeśli wziąć do dosłownie, to trochę mu się ulało. Po pierwsze, umiejętność bycia blisko, czyli między innymi zdolność do założenia rodziny  nie bierze się z umiejętności odgrywania ról, tylko z harmonijnie rozwiniętej osobowości, pozbawionej wewnętrznych lęków i konfliktów. Jakie wzorce powinno się przekazywać dzieciom? Czy do bycia ojcem potrzebna jest jakaś specjalna instrukcja? Czy może rozwinięta empatia, umiejętność dzielenia się uczuciami, odpowiedzialność i dojrzałość, czyli to co w polskich rodzinach bywa deficytowe (czyli &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/11/powrt-taty.html"&gt;ciemiężona matka polka&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/0,86544.html"&gt;powrót taty&lt;/a&gt;). Jeśli w rodzinie pana prezesa synowie są uczeni co &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/06/komu-onierzyki-komu-szydeko-i-rondelek.html"&gt;ma robić prawdziwy mężczyzna i jaka ma być prawdziwa kobieta&lt;/a&gt;, to bardzo współczujemy im i w przyszłości ich dzieciom.  A może prezes się boi, że np. chłopcy zaczną nosić sukienki? Zostawiamy go z tymi jego fantazjami....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze statystyki.  Statystycznie rzecz ujmując średnie IQ wynosi 100, ale czasem myślimy, że to zawyżone.  Statystycznie  Polak nie zdałby też egzaminu z logiki, bo mu nie idzie myślenie przyczynowo skutkowe i analiza faktów. I tu się zgodzimy. Pan prezes zauważa, że statystycznie rzecz ujmując, geje są ze sobą krótko. Nie zauważa jednak, że jeśli teza jest prawdziwa, to trzeba zerknąć na przyczyny tego stanu, czyli możliwość swobodnej samorealizacji czy faktowi, że w pewnym momencie każdy związek homo czy hetero przechodzi kryzysy, a namiętność między partnerami gna ku poziomowi zero.  Jeśli nie pojawiają się w nim dzieci, wspólnota majątkowa i wspólne cele, to może (ale nie musi) stać po prostu jałowy i bezproduktywny, z małą obustronną motywacją do kontynuacji oraz niskimi kosztami wyjścia. Ile małżeństw jest ze sobą tylko dla tzw. dobra dzieci (nie wspominając już o wspólnym majątku - dorobku życia)? Nie czujemy, żeby wychodziło im (dzieciom) to na zdrowie, ale statystyka wygląda ładniej w oczach pana prezia. Może nie o to chodzi?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7424033771575253429?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7424033771575253429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7424033771575253429' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7424033771575253429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7424033771575253429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/01/pytel-i-adopcja-wysokiego-ryzyka.html' title='Pytel i adopcja wysokiego ryzyka'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-6976610941173852958</id><published>2008-01-26T22:59:00.002+01:00</published><updated>2008-12-15T21:41:27.779+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Słowo na niedzielę: Co pieprzy Terlikowski?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No dobra, przyznajemy się, czasem oddajemy się przebrzydłym perwersjom i czytujemy wytwory prawicowych publicystów... I tak padło na &lt;a href="http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/58053,index.html"&gt;Tomasza Terlikowskiego&lt;/a&gt;, który - za pewnym poetą  i myślicielem - jest święcie przekonany, że "ci, którzy nie wierzą w Boga są w stanie uwierzyć w każdą bzdurę". I tak nam się żal zrobiło, że nie możemy go zadowolić, bo jest mnóstwo bzdur, w które nie wierzymy. Na przykład przemienienie krwi w wino. On jednak swoje przemyślenia wyprowadził z obserwacji, iż niewierzący ("racjonaliści", "scjentyści") komentatorzy blogów, są jeszcze większymi zakładnikami wiary niż osoby religijne. "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tyle, że ich wiara pozostaje bardziej ślepa i nie może im dać nic - poza nieco lepszym samopoczuciem". &lt;/span&gt;Cokolwiek miał na myśli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Analizując naszą ślepą wiarę, niezbyt głęboko, stwierdzam, że jest to wiara innego rodzaju niż wiara T.T. O ile jego wiara opiera się na dogmatach, cudach i objawieniach, o tyle nasza opiera się na ludzkich możliwościach intelektualnych i ich wytworach. Gotowa jest przyjąć to, co zostanie zbadane i radzić sobie z niepewnością i kruchością hipotez odnośnie tego, co zostało jeszcze niezbadane. A przede wszystkim zmieniać swoje poglądy (być może czasem łatwiej, czasem trudniej, z żalem lub bez) wraz ze zmieniającymi się danymi (np. atom nie jest najmniejszą cząsteczką, a rodzina nie  musi się składać z kobiety i mężczyzny).  Ubolewa też T.T, że nie dostrzegamy uwikłania ideologicznego części badań (zwłaszcza właśnie nad kształtem rodziny). Trochę więc się litujemy, że sierota nie widzi fundamentalizmu, ortodoksji i ideologicznego zaangażowania swojej wiary i organizacji zrzeszającej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naśmiewa się trochę z kultu uczonych, którzy mają teoretycznie być rzetelni a w praktyce z tym rożnie bywa i zdarzają się manipulacje. Cóż zazwyczaj dość sprawnie są oni rozliczani ze swoich machlojek, kiedy wyjdą one na jaw. Chyba zostawimy ten przytyk bez głębszego komentarza, bo sie wstydzimy wyciągać brudy Watykanu i grzechy niejednego księdza, o których pisze raz i drugi prasa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najciekawsza jest jednak końcówka, którą warto zacytować:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"(...) Trudno jednak nie dostrzec, że jeśli Boga nie ma - to wszyscy przegramy. Życie jest zbyt krótkie, niesprawiedliwe i nasycone cierpieniem, by mogło się ono podobać (przynajmniej w swojej całości, bo każdy ma momenty zachwytu i ekstazy). Jeśli Boga nie ma - to nasze (moje) winy na zawsze pozostaną nieodpuszczone, a odpowiedzialność za innych nie będzie się miała o co oprzeć. Pozostanie pustka, smutek i samotność. Maskowane wierzeniem w rzeczy, w które wierzyć się zwyczajnie nie da."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak o to T.T zamienił się w naszych oczach z bezczelnego chama w małą płaczliwą istotkę targaną bólem i niepewnością egzystencji. Jeśli nie ma Boga, to przyznaje, że przegra swoje życie (my nie, więc niech się odpieprzy, a nie twierdzi , że my też). Życie jest dlań okrutne i niesprawiedliwe (no może trochę, bo są takie istoty, jak on, które trują miłością bliźniego i dobrocią Boga). I na koniec najlepsze: boi się, że mu winy nie zostaną odpuszczone.... Lęki i poczucie winy proponujemy po prostu mu poddać terapii, a nie opiece Boga, wtedy będzie raźniej i bardziej komfortowo w życiu.....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-6976610941173852958?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/6976610941173852958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=6976610941173852958' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6976610941173852958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6976610941173852958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/01/co-pieprzy-terlikowski.html' title='Słowo na niedzielę: Co pieprzy Terlikowski?'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-4432682222190082160</id><published>2008-01-25T21:40:00.000+01:00</published><updated>2008-01-25T21:40:13.846+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><title type='text'>(Nie) Dajemy łapówki</title><content type='html'>Fascynującą rzecz wyczytaliśmy w Polityce:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Okazuje się, że łapówką jest dla Polaków gratyfikacja wręczona przed załatwieniem sprawy. Tak uważa aż 97% Polaków. (...) Ta sama gratyfikacja, również pieniężna, nie jest już tak powszechnie traktowana jako objaw przekupstwa, jeśli zostanie wręczona po pomyślnym załatwieniu sprawy. Łapówką nazywa ją wtedy 46% badanych. Jeszcze inaczej widzimy sytuacje, gdy zamiast koperty z pieniędzmi wręczamy cenny prezent. Przed - dla 83% badanych to jednak łapówka, ale juz po tylko dla 29%."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niesamowite, jak łatwo przestaje być łapówką ta sama kwota za załatwienie czegoś przed i po.  Co Tu  dużo pisać: dla połowy Bolaków nagle przestaje nią być!  Nie zapłacę za załatwienie lewego pozwolenia na budowę, ale sowicie się odwdzięczę, jak je już na lewo dostanę....  Jakiś bezczelny aparatczyk nazwał to kiedyś "prowizją od sukcesu". Przynajmniej zarządzanie ryzykiem opanowano do perfekcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i te prezenciki.... Dla zadziwiająco dla nas (o my dziwni) dużego odsetka, prezencik nie jest łapówą - prowizją od sukcesu, tylko zapewne dowodem wdzięczności.  Zapewne chodzi tu przecież służbę zdrowia. Bo nikt pozwoleń na budowę nie załatwi za koniaczek. Cóż... Mamy nadzieję, że lekarzom szybko wzrosną pensje.... Zapewne nie zagrozi to tej kuriozalnej tradycji, a nikt już się nie ośmieli kupić gównianego koniaczku za 90 zeta, tylko trzeba będzie kupować co najmniej Henessy za minimum 1500. Dobrze wam tak, może wtedy zbrzydnie ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-4432682222190082160?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/4432682222190082160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=4432682222190082160' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4432682222190082160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4432682222190082160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/01/nie-dajemy-apwki.html' title='(Nie) Dajemy łapówki'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7986519210926690337</id><published>2008-01-24T17:05:00.000+01:00</published><updated>2008-01-24T17:03:53.190+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>W upadłej Brytanii mordują polskie dzieci...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Temat nieco zaczepny, bo chodzi o aborcję, która jak wiadomo jest w Polsce postrzegana jako zło nad złami. Wszyscy zainteresowani jednak wiedzą do jakiego rozwoju podziemia aborcyjnego i patologii doprowadził tzw. kompromis społeczny w tej sprawie, czyli próba usunięcia tego zła...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ale co się okazało?&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już nie trzeba kupować u studentów SGGW medykamentów weterynaryjnych, które wywołują poronienie. Nie trzeba już też łykać mega dawek leków bodajże na reumatyzm w tym samym celu. Nie trzeba też narażać się na karę więzienia za nielegalny zabieg w prywatnym gabinecie. Co więcej, nie trzeba już nie wiadomo skąd brać pieniędzy dla lekarzy, którym sumienie nie pozwoliłoby na podobny zabieg w szpitalu. A przede wszystkim nie trzeba na siłę zostawać mama i tatą. Niektórzy powiedzieliby, że trzeba być odpowiedzialnym za swoje czyny, ale trudno być odpowiedzialnym za miliony rozbrykanych plemników i jakieś niewidoczne jajeczko, no nie da się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co trzeba zrobić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pojechać na zabieg do Wielkiej Brytanii:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Aż 31 tys. Polek dokonało w ub.r. aborcji w Anglii. To blisko 30 procent&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:monospace;" &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;więcej niż rok wcześniej.  (...) Dlaczego? Bo do 24. tygodnia ciąży zabieg można tam wykonać bezpłatnie. Zasady są proste: kobieta może pozbyć się dziecka, jeśli ciąża zagraża jej życiu i zdrowiu, może też to zrobić ze względów społecznych, np. kiedy się uczy lub jest w złej sytuacji materialnej" - &lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;a href="http://www.polskatimes.pl/2,18743.htm"&gt;donosi Polska&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małym utrudnieniem jest to, że trzeba dostać ich numer ubezpieczeniowy czyli wyjechać na kilka dni i dostać pracę byle barze. Dla niektórych studentek to pewnie jednak łatwiejsze niż zapłacenie za legalny zabieg w Czechach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak to po raz kolejny w historii zachodnie mocarstwa spiskują o wyeliminowaniu narodu polskiego i nie szanują świętości katolickich. A było tak pięknie, rocznie mieliśmy tylko kilka usuniętych ciąż w oficjalnych statystykach....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7986519210926690337?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7986519210926690337/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7986519210926690337' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7986519210926690337'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7986519210926690337'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/01/w-upadej-brytanii-morduj-polskie-dzieci.html' title='W upadłej Brytanii mordują polskie dzieci...'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-980047474423514238</id><published>2008-01-17T19:52:00.000+01:00</published><updated>2008-01-17T19:56:28.432+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>O obrazie uczuć religijnych...</title><content type='html'>Matka Boska z cyckiem obraża...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co z tym?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Li0WNsDW06k&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Li0WNsDW06k&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-980047474423514238?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/980047474423514238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=980047474423514238' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/980047474423514238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/980047474423514238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/01/o-obrazie-uczy-religijnych.html' title='O obrazie uczuć religijnych...'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-9167682818546488734</id><published>2008-01-15T21:00:00.000+01:00</published><updated>2008-01-15T20:47:47.465+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świry'/><title type='text'>Pilna przesyłka ze Skarbnicy Narodowej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dostaliśmy pilną przesyłkę ze &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Skarbnicy Narodowej&lt;/span&gt;. Nadawca mienił się intrygująco i już pomyśleliśmy, że zmieniła się linia programowa rządu i desygnowano nas na stanowiska Queens of the People Republic Of Boland, ale nie...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;S.N. okazała się zamaskowaną spółką z o.o. (jakże urocza nazwę sobie przybrali) i zajmuje się sprzedażą dóbr narodowych (wyprzedażą?) . Zaproponowała nam kupno dobra bezcennego po okazyjnej cenie. Załączamy fragment ulotki. Niestety, załamanie na giełdzie znacząco nas uszczupliło, więc musimy przełożyć kupno.... Może jednak wy....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/R40ImYSbE6I/AAAAAAAAAXE/VD7QAQkM4W0/s1600-h/janek+II.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/R40ImYSbE6I/AAAAAAAAAXE/VD7QAQkM4W0/s400/janek+II.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5155786603856860066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Gdybyście również w tej chwili byli niezdecydowani, polecamy na otarcie łez chwile kontemplacji na nowej megapopularnej stronie (rywalka naszej klasy.pl). Zwłaszcza krzepiąca jest modlitwa &lt;a href="http://mojpapiez.pl/wspomnienie/nr/275/my_polski_lud.html"&gt;Ludu Polskiego by Zbigniew&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiamy,&lt;br /&gt;My, Lud Polski&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-9167682818546488734?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/9167682818546488734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=9167682818546488734' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9167682818546488734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9167682818546488734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/01/pilna-przesyka-ze-skarbnicy-narodowej.html' title='Pilna przesyłka ze Skarbnicy Narodowej'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/R40ImYSbE6I/AAAAAAAAAXE/VD7QAQkM4W0/s72-c/janek+II.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-1825393995006256562</id><published>2008-01-06T12:30:00.000+01:00</published><updated>2008-01-07T11:22:52.063+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świry'/><title type='text'>Katoprawica w natarciu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stary rok się skończył, a nowy rok zaczął się dziwnie. Jakąś taką ofensywą katoprawicy. Mózg się od tego lasuje....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczęło się od rzezi niewiniątek na Boże Narodzenie.  Cóż za ironia losu - narodzenie, a tu akurat ma miejsce mordowanie. Technologią masowego mordowania okazało się  in-vitro.  Men in Black &lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4791563.html"&gt;stwierdzili&lt;/a&gt; w bożonarodzeniowych kazaniach, że jest to "wyrafinowana aborcja", więc państwo nie dość, że ani złotówki do tego wynalazku szatana dokładać nie może, to jeszcze powinno zdelegalizować tę procedurę...  Bo jest ona sprzeczna z doktryną religii katolickiej, jakby kto nie widział wystarczających powodów... Kaczka Donald wzięła sprawę do serca.  Trochę nam skóra ścierpła, ale co tam, in-vitro nie dla nas... Znamy jednak trzy małżeństwa, które starały się bezskutecznie począć naturalną metodą, więc zostało im in-vitro. O ile wiemy, wszystkie  z nich brały ślub kościelny i glosowały na PO.  Ciekawe jak się teraz czują...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przejdźmy od "aborcji wyrafinowanej" do zwykłej skrobanki.  Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich/Nienarodzonych zamierza skierować do Trybunału Konstytucyjnego fragment dotyczący dopuszczalności przerywania ciąży ze względu na zagrożenie życia.  "Rzecznikowi chodzi natomiast o to, że przepis nie precyzuje, co właściwie oznacza zagrożenie zdrowia kobiety ciężarnej. Skoro przerywanie ciąży jest w niektórych sytuacjach niekaralne, to warunki i tryb postępowania powinny być ściśle określone" - &lt;a href="http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article104656/Aborcja_trafi_do_Trybunalu.html"&gt;czytamy&lt;/a&gt;. Podobno chodzi o to, żeby nie naruszyć tfu  "historycznego kompromisu", ale zrobić lepiej... Ciekawe czy Rzecznik, chciałby ustalić katalog kilku zagrożeń, kiedy można aborcję zrobić, czy może jeszcze większy katalog zagrożeń, które de facto nie są na tyle śmiertelne, że aborcji nie można zrobić... Zatem Alicja Tysiąc winna rodzić czy przerywać? Ze ślepotą można żyć i się modlić, czy jest to już wystarczająco duże utrudnienie, aby dostać... &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;talon na aborcję&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem lesbijka &lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75790,4802357.html"&gt;napisała list do premiera&lt;/a&gt;... Też sobie wybrała adresata, jakby się spodziewała mądrości, odwagi albo wyrazistości, pomyśleliśmy sobie... No ale człowiek zdesperowany, powinien próbować...  I co? Nie odpowiedział premier, tylko ryknął arcybiskup Życiński. Że są ważniejsze problemy i szkoda mu czytać... Tak są ważniejsze problemy arcybiskupie... Najbardziej palącą jest kościół jako nadzwyczaj uprzywilejowane zbiorowisko ludzi niedojrzałych, w tym pedofilów. Zaraz potem jest budowa kościółka w Wilanowie. Czy jak klechę wyzwać od ... to już będzie lżenie organów państwowych czy "tylko" obraza uczuć ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie... Odnośnie budowy kościółka w Wilanowie. Nie świątyni, nie kościoła, tylko kościółka. Trochę okazalszej kapliczki właściwie. Jak zainteresowanym wiadomo, budowa kościółka stanęła z powodu braku kasy. Rząd PO chciałby kasę jednak dać... Tylko nie może, bo mu przepisy nie pozwalają na finansowanie budowli sakralnych... &lt;a href="http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/powstanie-centrum-opatrznosci-bozej,1017010?source=rss"&gt;Wymyślono więc&lt;/a&gt;, że megalomańska  Świątynia Opatrzności Bożej  zostanie zmniejszona o jakieś 75% i zajmie jeden mały kąt w Wielkim Centrum Opatrzności, które jako budowla świecka - służąca celom kulturalnym, może być finansowana przez państwo. Człowiek myśli, że to takie ludzkie spady w tych sutannach i sejmach, a tu jednak widać mają główki na karku i kombinują... Aaa, jest i bonus. Fundacja, która zarządza budową ponadto nie składała rozliczeń finansowych. Klechy tłumaczą się, że nie wiedziały, że trzeba... Cóż my przestajemy składać PITy i domagamy się braku kary ich wzorem, bo również nie wiedzieliśmy, że trzeba...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjątkowym tupetem w tej całej historii pochwalił się Pieronek, który  na wieść o planowanej skardze na dofinansowanie budowy bezceremonialnie &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4811222.html"&gt;powiedział&lt;/a&gt;: "LiD nigdy nie miał sympatii dla żadnej świętości i może sobie szczekać". No i chyba prawdę powiedział. Ten, kto nie ma w Polsce sympatii dla takich świętości, może sobie szczekać i warczeć. Klecha jeden z drugim i tak są dobrze ustawieni, siedzą wysoko i nikt im nie zagrozi... Pozostaje nadzieja, że jak jeszcze raz i drugi rzygną coś o in-vitro albo&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3875054.html"&gt; zabiorą ZUSowi&lt;/a&gt; kasę na swoje świątynie, to się ten głupi naród obudzi i pójdzie w ślady Hiszpanii...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Update: Wiedzieliśmy, że chcąc oszczędzić sobie nerwów, o czymś zapomnieliśmy...&lt;br /&gt;Voila,  z pomocą przyszedł blog&lt;a href="http://ateoinfo.blox.pl/2007/12/Nycz-przeciwko-zwiazko-homo.html"&gt; Ateoinfo,&lt;/a&gt; przypominając, że wiernym nie można popierać związku jednopłciowego.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ateoinfo.blox.pl/2007/12/Nycz-przeciwko-zwiazko-homo.html"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Bóg stał się dzieckiem, które potrzebuje rodziny - takiej rodziny, jaką Bóg ustanowił na początku stworzenia - "mężczyzną i niewiastą stworzył ich", aby podkreślić ważność ustanowionej przez Boga instytucji jaką jest rodzina" - mówił abp Nycz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trele - morele. Chyba mocne wino podano do barszczu...  Nie problem, że to cytat wyrwany z kontekstu, &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1663810,11,nie_mozna_zastapic_zwiazku_kobiety_i_mezczyzny_innym_zwiazkiem,item.html"&gt;całość&lt;/a&gt; jeszcze mocniej przypomina bełkot podpitej wróżki Zenobii. A jeśli trzymać się wersji wróżki Zenobii, to był Adam i Ewa, którzy spłodzili Kaina i Abla. Nie było to dobre rodzeństwo, więc nie wiem czy warto podawać ich przykład.  Nie wiemy też z kim Kain zrobił sobie syna. Musiała być to matka albo siostra. Pogratulować. Idźcie i powielajcie, barany boże...&lt;br /&gt;Stop pieprzeniu głupot....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-1825393995006256562?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/1825393995006256562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=1825393995006256562' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1825393995006256562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1825393995006256562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2008/01/katoprawica-w-natarciu.html' title='Katoprawica w natarciu'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-4356504034325350033</id><published>2007-12-28T00:25:00.000+01:00</published><updated>2007-12-28T00:28:11.391+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świry'/><title type='text'>Wielka obraza</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Grudzień obfitował nam w afery obyczajowe, uwłaczające raz to czci relikwii katolickiej (pomyłka znacząca) i ogólnie szanowanym świętościom (także rodzinie).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczęło się od Redbulla, który dorobił czwartego króla. Niewtajemniczonym napomkniemy, nie obrażając niczyich uczuć, iż czwarty król wręczył leżącemu w żłobie napój energetyczny.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/K8qmLOkr7B0&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/K8qmLOkr7B0&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O, to czysty profan boskości i degradacja anielskości - bekło grono przed telewizorami i poczuło się obrażone. Firma dostała proces za obrazę uczuć. Czwarty pójdzie siedzieć albo grzywnę zapłaci. A może sypnie kasą na nowe ławki w jakiejś Świątyni Opatrzności....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem był papier toaletowy z Rossmanna:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R3QztYSbE5I/AAAAAAAAAW8/6DkTZcrNmBQ/s1600-h/szczescboze.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R3QztYSbE5I/AAAAAAAAAW8/6DkTZcrNmBQ/s320/szczescboze.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5148797128698172306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;I tu P.T. Klienci dostali sraczki, a celuloza pobudziła ich niechciane fekalne fantazje. Solidnie zaprotestowało &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;Centrum Duszpasterstwa Młodzieży, podkreślając, że narodziny Jezusa to poważna sprawa i papieru do dupy o zapachu piernika i wizerunku renifera o zalotnych rzęsach i  zadzie niczym małpka bonobo w rui&lt;/strong&gt; nie godzi się z pulpy formować...  Wyznamy, że sami nie wiemy czy papier schować w kredensie za szybą, czy rozkoszować się nim zgodnie z przeznaczeniem...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec roku wyskoczył Tadzio Cymański, którego wrażliwa na świntuszenie błona bębenkowa uległa defloracji usłyszawszy, że mamie ktoś pokazał.. ptaka. Pobieżne oględziny wykazały, że ptaka pokazywał Shrek mamie swoich dzieci, czyli swojej żonie.  Poseł tłumaczy: &lt;span style="font-style: italic;" class="tresc"&gt;"...uważam, że to, co uchodzi w normalny dzień, w Wigilię nie powinno. &lt;/span&gt;&lt;span class="tresc"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;To jest dzień wyjątkowy w ogóle, nawet dla niewierzących"&lt;/span&gt;.... Nie wiemy czy chodziło mu o niepokazywanie ptaka w Wigilię, czy może o generalne nieemitowanie scen X w telewizji...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="tresc"&gt;&lt;br /&gt;Ptaka Shreka można zobaczyć &lt;a href="http://www.tvn24.pl/-1,1533531,wiadomosc.html"&gt;tu&lt;/a&gt;. [kto kliknął, ten gej ;-)]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I takie to mieliśmy gwałty na moralności i uczuciach ostatnimi czasy. Trochę śmieszne, trochę straszne....&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-4356504034325350033?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/4356504034325350033/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=4356504034325350033' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4356504034325350033'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4356504034325350033'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/12/wielka-obraza.html' title='Wielka obraza'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/R3QztYSbE5I/AAAAAAAAAW8/6DkTZcrNmBQ/s72-c/szczescboze.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-1737812206410210234</id><published>2007-12-25T21:45:00.001+01:00</published><updated>2007-12-25T22:36:49.177+01:00</updated><title type='text'>O pewnej tragedii</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Święta na półmetku, dzięki Bogu zaraz się skończą. Ciekawe tylko czy biedni Polacy uwięzieni na lotnisku zdążyli już do Bolandy zjechać... Ponoć było ich &lt;a href="http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article100525/Prawie_200_Polakow_uwiezionych_na_lotnisku_w_Rzymie.html"&gt;200&lt;/a&gt;! Nie, 200 to za mało na tragedię. Ich było &lt;a href="http://fakty.interia.pl/newsroom/news/polacy-uwiezieni-na-lotnisku-przez-porazajaca-mgle,1032244"&gt;300&lt;/a&gt;. Ee, &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4789071.html"&gt;500&lt;/a&gt; ich było! To już prawdziwa tragedia! O tej narodowej katastrofie krzyczały wszystkie portale, gazety i dzienniki telewizyjne przez całe dwa dni. Pół tysiąca... Polaków na lotnisku. Być może to pół tysiąca niezjedzonych karpi i koło 200o  rodzin wymagających kryzysowego wsparcia psychologa... Tymczasem my wiemy tylko o Heathrow. A co z Gatwick, Stansted i Luton? Jest jeszcze London City (dla tych co z przesiadką latają). Czyżby pozostałe cztery lotniska nie uwięziły Polaków? To narusza równe traktowanie!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-1737812206410210234?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/1737812206410210234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=1737812206410210234' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1737812206410210234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1737812206410210234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/12/o-pewnej-tragedii.html' title='O pewnej tragedii'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-8635267762879666728</id><published>2007-12-23T13:35:00.000+01:00</published><updated>2007-12-24T20:25:05.365+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>AAA kobiety do gotowania szukam!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dostałem życzenia od koleżanki z pracy. Może "koleżanka" to trochę za dużo powiedziane, w kontekście szczerej nienawiści, którą do niej żywię, ale ona chce być fajna.... Czytam...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Wesołych Świąt, udanej zabawy sylwestrowej sra-ta-tata &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;oraz kobiety, która będzie Ci gotowała obiady &lt;span style="font-style: italic;"&gt;i nie tylko&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;."&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Owo &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"i nie tylko"&lt;/span&gt;,  to pewnie znaczy, żeby też mi zajebiście obciągała. Trochę nie jestem pewien, bo życzeń mi nie składał Mietek - biurowy konserwator, ale młode dziewczę, które kiedyś myślałem, chciało zajść wyżej niż domowa kuchara - obciągara.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początkowo pomyślałem, że zignoruję kretynkę. Potem chciałem odpisać, że "Dziękuję za życzenia, ale nie jest wielką tajemnicą, że mam faceta i żony nie szukam". Potem jednak stwierdziłem, iż nie tędy droga. Jeśli napiszę, że jestem gejem, to wyjdzie, że to ja jestem nienormalny i nie pasuje mi to, "o czym wszyscy marzą".... A tak przecież nie jest, to ona włazi z buciorami w moją prywatność pod płaszczykiem życzonek i bycia fajną i urządza ją według swojej wizji. W swojej wściekłości na nią, odpisałem ostatecznie owej pani psycholog bardziej jadowicie i wrednie w slangu branżowym:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="quote" style="display: block;" id="expandableQuote_1"&gt;&lt;span class="quote"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"(...) ten aspekt Twoich życzeń odbieram więc jako projekcję Twojego Ja, a zarazem nieuprawnioną ingerencję w moją prywatność, na którą pozwolić nie mogę. Jest już kolejną tego rodzaju, w swojej nieświadomości ubraną tym razem w życzenia. Posiada ona głębokie znaczenie psychodynamiczne i pewnie byłoby dobrze, gdybyś nieco zadbała o siebie."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Morał dla gejów z tej historii jest następujący: idą święta, czyli składanie sobie życzeń opłatkowych czyli okazja dla wszystkich mam, tat, babć i cioć do świątecznego sączenia życzeniowego jadu "Żebyś wreszcie sobie znalazł..." Jeśli z przyklejonym uśmiechem posłuchacie raz, drugi i piąty roku jednego i drugiego, to nie  zdziwi mnie, że będziecie czuć, że "bardzo z wami nie tak". Tymczasem to niekoniecznie z wami coś nie tak. Równie dobrze może być coś nie tak z otoczeniem, które wszyscy zwykli traktować jako normalne.  Na przykład owa "koleżanka",  o której kiedyś też już tu wspominałem, a która w ciągu roku zasugerowała małżeństwo trzem następującym po sobie kandydatom i wszystkich dookoła również zachęca do ożenku... Ja dziękuję za taką normę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Morał dla dziewczyn jest inny: Zapewne nie wszyscy są tak zaburzeni jak tu opisywana, ale doprawdy trudno wymagać od mężczyzn, żeby przestali traktować was jak mięso i służące, póki same nie przestaniecie się tak traktować mniej lub bardziej nieświadomie....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-8635267762879666728?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/8635267762879666728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=8635267762879666728' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8635267762879666728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8635267762879666728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/12/aaa-kobiety-do-gotowania-szukam.html' title='AAA kobiety do gotowania szukam!'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-1974946217340123258</id><published>2007-12-21T18:30:00.000+01:00</published><updated>2007-12-21T18:09:04.510+01:00</updated><title type='text'>Gloria, gloria, in excelsis Deo!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z okazji zbliżających się Świąt w  lokalu obok otworzono dyskotekę. W oczekiwaniu nadejścia Zbawcy błyska i mruga już z początku ulicy...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/R2vyg4SbE3I/AAAAAAAAAWs/Wj04YZ5XUOQ/s1600-h/DSC00099.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/R2vyg4SbE3I/AAAAAAAAAWs/Wj04YZ5XUOQ/s400/DSC00099.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5146473645880316786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znajomym, obcym, czytelnikom i zbłądzonym życzymy Smacznego Jajka.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-1974946217340123258?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/1974946217340123258/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=1974946217340123258' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1974946217340123258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1974946217340123258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/12/gloria-gloria-in-excelsis-deo.html' title='Gloria, gloria, in excelsis Deo!'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/R2vyg4SbE3I/AAAAAAAAAWs/Wj04YZ5XUOQ/s72-c/DSC00099.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-8876413652863277817</id><published>2007-12-19T10:28:00.000+01:00</published><updated>2007-12-21T18:02:39.661+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Czym jest rodzina i związek?</title><content type='html'>Zachęcamy do udziału w ciekawym badaniu o rodzinach i związkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby wziąć udział, należy kliknąć na ten link, który przekieruje Was na stronę badania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-8876413652863277817?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/8876413652863277817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=8876413652863277817' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8876413652863277817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8876413652863277817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/12/czym-jest-rodzina-i-zwizek.html' title='Czym jest rodzina i związek?'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-249770405924268652</id><published>2007-12-11T21:30:00.000+01:00</published><updated>2007-12-11T21:27:47.996+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Polskie Pornowood, Pornowioska</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mamy szansę stać się centrum innowacji i przeskoczyć nawet USA ;-) U nich w &lt;a href="http://www.pornvalleynews.com/home/"&gt;Pornvalley&lt;/a&gt; pracują zatęchli konserwatyści. Tradycjonaliści ma się rozumieć. Nie to, co u nas. W Miechowie, 105 kilometrów od Częstochowy, kręci się rodzime innowacyjne porno. Podczas, gdy w Kalifornii wciąż dominuje stare DVD i pełnoletni aktorzy, u nas w Miechowie króluje technologia mobilna i małolaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto we wsi Miechów (małopolskie), po raz kolejny &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4750396.html"&gt;nakręcono pornola komórą&lt;/a&gt;.  Produkcja trafiła do netu, czym wywołała spore zamieszanie, bo aktorka była niepełnoletnia... Cóż do sexu według prawa wystarczy mieć lat 15. 18-tki trafiają już do działu "mamuśki"...&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;W całej sprawie najbardziej przykre jest, że inna niepełnoletnia (nazwijmy ją szefową ds. dystrybucji)  może za upublicznienie tego filmu trafić na 8 lat do paki... Rozumiem, że Zbigniew Ziobro zbił kapitał na zamykaniu ludzi, ale to poroniony pomysł, żeby wszyscy musieli przez kolejne osiem lat ponosić koszty jej tam utrzymywania. I przez kolejne 40 lat zrzucać sie na zasiłki socjalne (spowodowane tym, że jeśli z pudła nie wyjdzie jako prawdziwa, wyszkolona przestępczyni, to wyjdzie jako wrak człowieka bez realnej szansy na udany start w życiu). Może by tak nasi karniści się opamiętali i napisali kodeks karny, w którym za głupotę pracuje się obowiązkowo na rzecz społeczeństwa, a dopiero za ciężkie przestępstwa idzie siedzieć...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-249770405924268652?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/249770405924268652/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=249770405924268652' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/249770405924268652'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/249770405924268652'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/12/polskie-pornowood-porn-village.html' title='Polskie Pornowood, Pornowioska'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-4014057272555374794</id><published>2007-12-10T21:30:00.000+01:00</published><updated>2007-12-10T21:30:23.623+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Depesza z Australii: podatek od nadmiernych dzieci</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś towar importowany. Wszyscy straszą brakiem dzieci. "Trzeba mieć dzieci!", "Funkcją człowieczeństwa jest rodzicielstwo!", "Rolą mężczyzny jest bycie ojcem!","Naszej cywilizacji (naszemu narodowi) grozi wymarcie" - słyszymy, czytamy, widzimy dookoła...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możemy wymyślą jeszcze kilka w stylu: "Dzietność naszą nadzieją". Albo takie a'la ksiądz z ambony: "Płodność= godność". Młode damy już niektórzy straszą islamitami, którzy przyjdą i nas zaleją. Tymczasem tam, gdzie ludzie chodzą do góry nogami chcą nałożyć podatki na ponadnormatywne dzieci. Z niedowierzaniem &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4747749.html"&gt;czytamy&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;h4 style="font-style: italic;"&gt; "Pary, które mają więcej niż dwójkę dzieci, powinny do końca życia płacić specjalny podatek za dodatkową emisję dwutlenku węgla - proponują australijscy lekarze"&lt;/h4&gt;I tak  przerażeni, na wpół zakrywając oczy, czytamy dalej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Australijscy lekarze w specjalistycznej gazecie "Medical Journal of Australia" wezwali do nałożenia na rodziców 5 tys. dolarów opłaty za każe dodatkowe dziecko po drugim, a oprócz tego - o zwiększenie ich rocznego opodatkowania takich par o 800 dolarów. - Dodatkowe wpływy do budżetu powinny być przeznaczone na sadzenie nowych drzew, by wynagrodzić szkody ekologiczne, spowodowane przez kolejnych, pojawiających się na świecie ludzi - piszą w artykule specjaliści.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobre, nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-4014057272555374794?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/4014057272555374794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=4014057272555374794' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4014057272555374794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4014057272555374794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/12/depesza-z-australii-podatek-od.html' title='Depesza z Australii: podatek od nadmiernych dzieci'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-9152587984420918752</id><published>2007-12-10T21:00:00.000+01:00</published><updated>2007-12-10T20:52:52.557+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Źle się dzieje w PiS</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z uwagą obserwujemy wydarzenia wewnętrzne w PiS. Niektórzy myśleli, że ten kolos już się chwieje... Zaczęło się od chęci dyskusji o przyczynach porażki. Potem były złowrogie zawieszenia w prawach członków trzech wiceprezesów: Dorna, Ujazdowskiego i Zalewskiego. Następnie zaś konwencja, głosowanie poparcia dla wodza i jakże odkrywcza konstatacja &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4745243.html?skad=rss"&gt;jakiegoś zwolennika trzech panów&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Przeżyłem tam &lt;/span&gt;[na kongeresie] &lt;span style="font-style: italic;"&gt;szok. Poziom serwilizmu był zatrważający. Wszyscy występujący prześcigali się w peanach na rzecz prezesa Jarosława Kaczyńskiego. To był żenujący spektakl niemający nic wspólnego z dyskusją. Jeśli ta partia ewoluuje w tym kierunku, to jest to coś strasznego."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;No i tu powstaje pytanie... Jak otumanieni musieli być ci ludzie, że dopiero teraz byli w stanie wpaść na tę "oczywistą oczywistość"... Wcześniej, to niby tego serwilizmu w PiS nie było?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypominamy, że jedyną &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/08/jeli-bd-mia-wadz-nikt-mnie-nie.html"&gt;szansę na karierę u boku wielkich malutkich jest serwilizm&lt;/a&gt;. Można przypuszczać, że wiedział o tym nawet Ludwik Bura Suka. Tylko, że miał ten atut, że jest w posiadaniu &lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,84954,wid,9471093,wiadomosc.html"&gt;cennych informacji&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;span id="adv_wl"&gt;&lt;span class="t2"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jeżeli Kaczyńskiemu nie uda się złamać solidarności byłych zastępców, a po takim &lt;/i&gt;[&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="adv_wl"&gt;&lt;span class="t2"&gt;10 delegatów, ale 77 się wstrzymało, a 50 było przeciw]&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="adv_wl"&gt;&lt;span class="t2"&gt;&lt;i&gt; wyniku kongresu jest to mniej prawdopodobne, będzie musiał pogodzić się z całą trójką. Ewentualne odejście Dorna, który bardzo dużo wie o kulisach działalności PC oraz PiS, mogłoby być dla Kaczyńskiego poważnym zagrożeniem&lt;/i&gt; - mówi "Newsweekowi" jeden z polityków PiS, kojarzony z buntownikami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie: co zrobi wódz? Podpowiedź: z historii wiemy, że prawdziwi przywódcy sięgali do sprawdzonej metody pozbycia się niewygodnych elementów w niewyjaśnionych okolicznościach... Gdyby to był Wassermann mógłby mieć na przykład spięcie w swojej słynnej wannie. A co zrobić z Dornem? Suka mu się wścieknie?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-9152587984420918752?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/9152587984420918752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=9152587984420918752' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9152587984420918752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9152587984420918752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/12/le-si-dzieje-w-pis.html' title='Źle się dzieje w PiS'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7851922967752047762</id><published>2007-12-07T20:31:00.000+01:00</published><updated>2007-12-07T20:41:03.070+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Tekst tygodnia: lepszy sexklub niż Polacy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/R1mgYdSQ9GI/AAAAAAAAAWc/ReUXN7i-fEU/s1600-h/red-light-district.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/R1mgYdSQ9GI/AAAAAAAAAWc/ReUXN7i-fEU/s200/red-light-district.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5141316791658673250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Gazeta zapewniła nam kupę radości. &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4739419.html"&gt;Czytamy tam:&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;... Oto nagle do małego, liczącego kilkaset mieszkańców miasteczka w gminie Westland przyjeżdża nagle 100 Polaków do pracy w okolicznych szklarniach. Wystarczy, że któryś z nich źle zaparkuje auto albo zatacza się pijany na ulicy w sobotnią noc, a holenderski światek przewraca się do góry nogami.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Potem w jednej z lokalnych telewizji starsza pani z rozrzewnieniem wspomina czasy, kiedy w domu po sąsiedzku znajdował się "cichy" seksklub. Niedawno zamieniono go na lokum dla Polaków i "nie da się już tu mieszkać...".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mamy nic do dodania w tym temacie. Ale chcielibyśmy jeszcze napisać przez weekend o Patrycji Koteckiej - Patti Coti, jak ją nazywają "pieszczotliwie" jej podwładni, samolotowej zamiast pieszej pielgrzymce do Watykanu Donka i licznych wiceprezesach PiS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7851922967752047762?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7851922967752047762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7851922967752047762' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7851922967752047762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7851922967752047762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/12/tekst-tygodnia-lepszy-sexklub-ni-polacy.html' title='Tekst tygodnia: lepszy sexklub niż Polacy'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/R1mgYdSQ9GI/AAAAAAAAAWc/ReUXN7i-fEU/s72-c/red-light-district.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7668572737081585405</id><published>2007-12-06T21:35:00.000+01:00</published><updated>2007-12-06T23:19:00.935+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Śmieci to nie nasz problem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/R1hC_tSQ9FI/AAAAAAAAAWU/Cy-SUhcYseY/s1600-h/wysypisko.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/R1hC_tSQ9FI/AAAAAAAAAWU/Cy-SUhcYseY/s200/wysypisko.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5140932636898817106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;O ekologii na tym blogu nie było jeszcze ani słowem. Tymczasem zagadnienie jest ciekawe i uwagą publiczności nieskażone... Na przykład tacy radni w Łodzi chcieli &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,4613856.html"&gt;zakazać używania toreb foliowych.&lt;/a&gt; Z jednej strony rzecz wręcz niewyobrażalna, jak się obejść na zakupach bez foliówki. Z drugiej, ile ich sie bezcelowo zużywa i ile można by używać... W końcu pakowanie każdego  kupionego warzywa  i każdego rodzaju owoców w oddzielne torebki to naprawdę przesada i pozorna wygoda. Ale kiedy mówimy straganiarzom, że nam osobiście nie trzeba tylu tych toreb, wystarczy wrzucić w jedną, to robią takie oczy, jakby nie rozumieli... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Pomysł Łodzian nawet nam  się spodobał....  Może nie aż w tak radykalnej formie (w końcu czasem też kupuje się cieknące i śmierdzące ryby), ale warto sprawę przemyśleć i uregulować.... Jakoś rynek sam z siebie, nieregulowany działa na szkodę, chociaż oddaloną w czasie.  Może symboliczna opłata obowiązkowa za każdą torbę, żeby ograniczyć ich pobieraną ilość do rozsądnego poziomu? A może  torby z papieru makulaturowego? Taki mały powrót do PRLu, kiedy reklamówki przysyłała rodzina z zagranicy....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze ciekawszym zagadnieniem są butelki typu PET. W wielu krajach Europy jednorazowe butelki plastikowe to stosunkowo rzadkie opakowanie (zazwyczaj dla małych pojemności), a dominują butelki zwrotne. I wcale nie jest to jakiś przeżytek, tylko sposób ograniczenia odpadów... Czy jest jakieś wytłumaczenie, dlaczego takie butelki zniknęły w Polsce, jeśli pominąć lenistwo i niedbalstwo Polaków  i chęć łatwego i szybkiego wzbogacenia producentów?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle recycling to ciekawe zagadnienie w naszym kraju. W naszym bloku na przykład od jakiegoś czasu stoi oddzielny kontener na śmieci podlegające powtórnej obróbce. Jeden na wszystkie (papier, szkoło, metal, plastik), ale jest. Opróżnia go oddzielny samochód i wywozi do sortowni. I co? Jesteśmy jednymi z kilku lokatorów (na 56 mieszkań), którzy z dodatkowego pojemnika korzystają... Reszta chyba nie zamierza się kłopotać wrzucaniem tam choćby gazet i butelek. Dodamy, że w bloku mieszkają tak zwani ludzie na poziomie, a do pojemnika nie trzeba zrobić ani jednego kroku więcej niż do pozostałych kubłów...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7668572737081585405?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7668572737081585405/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7668572737081585405' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7668572737081585405'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7668572737081585405'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/12/o-ekologii-na-tym-blogu-nie-byo-jeszcze.html' title='Śmieci to nie nasz problem'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/R1hC_tSQ9FI/AAAAAAAAAWU/Cy-SUhcYseY/s72-c/wysypisko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-4331765686319473349</id><published>2007-12-04T20:10:00.000+01:00</published><updated>2007-12-04T23:03:42.105+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Nie czytają</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie jest tajemnicą, że czytelnictwo gazet codziennych (o książkach nie wspominamy) jest Polsce &lt;a href="http://wiadomosci.polska.pl/specdlapolski/article,Kowalski_w_swiecie_prasy,id,215556.htm"&gt;zawstydzająco niskie jak na UE&lt;/a&gt; (jeśli nie liczyć też obrazkowego FAKTu, to pewnie jest na poziomie - co tu dużo mówić - środkowoafrykańskim).  Nie jest też tajemnicą, że prawie połowa Polaków &lt;a href="http://www.gcppl.org.pl/index/archiwum/528/1.html"&gt;nie rozumie tego, co czyta.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może szczęśliwy ten, kto nie czyta gazet... Dlaczego? Człowieka zaczynają absorbować wtedy rzeczy małe (Kowalscy spod trójki kupili telewizor, a Nowaka odwiedzają dziwni ludzie) i robi mu się dobrze. A właściwe może nie dobrze, ale nie-źle, wszystko jedno. "Stara bieda", jak to się mówi. I nie obchodzą go ordynacje, koalicje i stabilizacje. Małe rzeczy natomiast zmieniają mu się w sposób niezauważalny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy można powiązać jedno z drugim? Czy będzie nadużyciem teza , że skoro się nic nie czyta, a Wiadomości i inne Fakty przypominają telewizyjny tabloid, to człowiek żyje w świecie własnego M, jest mu wszystko jedno, co dalej niż za miedzą i generalnie zwisa, póki nie przekłada się bezpośrednio i odczuwalnie na osobistą szkodę lub wygodę? Bazuje na sile tradycji (bo tak było zawsze i o tym czytać nie trzeba), a świat się kończy mu się na zieleniaku, w którym stara bieda...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-4331765686319473349?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/4331765686319473349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=4331765686319473349' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4331765686319473349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4331765686319473349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/12/nie-czytaj.html' title='Nie czytają'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-1060012263964219000</id><published>2007-11-29T11:40:00.000+01:00</published><updated>2007-11-30T10:15:25.478+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja'/><title type='text'>Tęczowy elementarz</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Robert Biedroń popełnił książkę pod tytułem "Tęczowy elementarz". Książka bardzo potrzebna, o ile sami geje i lesbijki ją kupią i roześlą po rodzinie, znajomych i sąsiadach (przecież najbardziej potrzebujący jej sobie nie kupią). Bo co my tam znajdujemy w środku? Zbiór pytań i odpowiedzi o homoseksualizmie, czyli FAQ.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sama mniejszość może na przykład przeczytać poradę "jak powiedzieć rodzicom o swojej orientacji", chociaż mniej jest to książka dla nas, a bardziej o nas dla nich. Książka rozprawia się więc z absurdalnymi pytaniami w typu "kto w związku gejów jest kobietą?". Oczywiście sami zainteresowani wiedzą, że nie po to są gejami, żeby jeden wcielał się kobietę, jednak dla otoczenia jest to pytanie podstawowe, wręcz fundamentalne, które określa również naturę wszystkich pozostałych rzeczy.  Wiemy, wiemy, bo sami na nie odpowiadaliśmy dobrych kilkanaście razy ku wielkiemu zdziwieniu pytających. Ot, potrzebny był elementarz....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Publiczność przeżyła jednak szok, bo z elementarza można się dowiedzieć także, że lesbijki wolą sex oralny, a geje analny. Kurde, a to ci dopiero nowina! Niby oczywistość, ale napisane jakoś tak niektórych razi w oczy i ślepotą grozi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biedroń postanowił iść na całość i zgłosić książkę na listę lektur uzupełniających. Ten to sobie umie zrobić rozgłos, pomyśleliśmy... Niekoniecznie jednak zawsze pozytywny, bo co to za absurdalny pomysł! Lista lektur to historia literatury, czyli nie miejsce na czytanie poradników... Jest natomiast godzina wychowawcza, WOS, przysposobienie do życia w rodzinie... Jeśli tylko chcieć, to można dzieciom powiedzieć, że w związku dwóch panów nikt nie "zostaje kobietą"... Mamy całkiem sporo możliwości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakież było nasze zdziwienie, że alarm, który wszczęto nie wynikał z troski o edukację literacką dzieci, a ze starych i dobrze znanych lęków przed ich spedaleniem. Tyle tylko, że teraz dziecko już w mniej więcej w wieku komunijnym wie, że geje robią to od tyłu, a Britney Spears kłamała, że długo była dziewicą, bo nie była od wtedy i wtedy. Jeśli do czasu pójścia do klasy trzeciej takich rzeczy dziecko nie wie, to brzmi to jak poważne opóźnienie psychorozwojowe. Te obawy są więc nieco bezzasadne. Ale UWAGA: tego, że "Tęczowy elementarz" nie ma nic wspólnego z literaturą jako taką nikt nie zauważył. Elementarz mógłby być nomen omen remedium na te urojenia, ale może nie na polskim.... Pani minister jednak chce nawet elementarz przeczytać, żeby się zastanowić czy na polskim, między Bogurodzicą, Hłaską  i Zapolską znajdzie się uzupełniające miejsce dla Biedronia. Paranoja...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posłom, zaniepokojonym rodzicom i seksualnie ciekawym uczniom pragniemy uświadomić, że jak nie Biedroń, to kto inny. Na  języku polskim nie trzeba się nudzić. Od niepamiętnych czasów jest tam Dekameron. Uczniowie czytają raptem jedną i nudną nowelkę "Sokół", ale już kilka kartek do tyłu lub do przodu na przykład proboszcz robi minetę zakonnicy, a posuwa go w tym czasie jakiś zakonnik.... Wystarczy trochę zaciekawienia literaturą, a może dojść do nieszczęścia ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-1060012263964219000?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/1060012263964219000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=1060012263964219000' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1060012263964219000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1060012263964219000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/tczowy-elementarz.html' title='Tęczowy elementarz'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3293341254579776562</id><published>2007-11-26T21:30:00.000+01:00</published><updated>2007-11-27T09:44:13.460+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Z kontrolą u Pana Boga</title><content type='html'>&lt;h4 style="font-weight: normal; text-align: justify;"&gt;Barbara Kudrycka - nowa minister nauki &lt;span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;i szkolnictwa wyższego - zapowiedziała przeprowadzenie ministerialnej kontroli Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, której to guru, nie tylko duchowym, jest niejaki Tadeusz Rydzyk. Nie trzeba było długo czekać na reakcje ów persony. Od razu po publikacji w Rzeczpospolitej rozmowy z Kudrycką i zapowiedzi kontroli przemówił Rydzyk. Określił to jako zapowiedź represji, powrót do najciemniejszego komunizmu i totalitaryzmu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;sssjkbbgfhkdddddddd--&gt; to pisała kicia, która postanowiła zabrać głos w sprawie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Mało tego, zaczął nawet jeszcze nawoływać swoich moherowych fanów do pisania listów w swojej obronie do ministerstwa. Kto wie, może urządzą paradę (brzydkie słowo)?! &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;No bo kto to pomyślał! Kontrolować szkołę, która ma tak czcigodną misję, jak "służba człowiekowi". Z drugiej strony  to jakas nieprzejednana pycha... Służba Bogu, to byśmy rozumieli. Ale człowiekowi? Kontrola się należy... I aż dziwne, że dopiero teraz, kiedy co i raz wychodziły &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4305862.html"&gt;takie kwiatki&lt;/a&gt;, jak zaliczanie praktyk za sto lat dla ojca Tadeusza, lepsze oceny występowanie jako publiczność w TV Trwam albo wykłady o "&lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/07/talmudyczna-przewrotno-kontra-katolicka.html"&gt;talmudycznej przewrotności&lt;/a&gt;."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymamy kciuki za pomyślny przebieg kontroli, bo rozumiemy, że wtedy może zostać klepnięte dofinansowanie na &lt;span class="tresc"&gt;15,3 mln dla projektu &lt;a href="http://europa.edu.pl/portal/index/strony?mainSP=events&amp;amp;mainSRV=actual&amp;amp;methid=18012915&amp;amp;page=showevent&amp;amp;id=2244"&gt;inkubatora nowoczesnych technologii w WSKSiM&lt;/a&gt;. Szkoła stanie się wtedy politechniką i młodzi fizycy, chemicy, biotechnolodzy, a może nawet informatycy będą szukać twardych dowodów na istnienie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;UPDATE: Pospieszyliśmy się.  Nie będzie&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4709658.html"&gt; żadnej kontroli&lt;/a&gt;. Ciekawe czy dotacja będzie...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3293341254579776562?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3293341254579776562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3293341254579776562' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3293341254579776562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3293341254579776562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/z-kontrol-u-pana-boga.html' title='Z kontrolą u Pana Boga'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-8784165203849377262</id><published>2007-11-24T18:10:00.000+01:00</published><updated>2007-11-25T13:18:10.271+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Powrót taty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gazeta rozpoczęła świetną akcję "&lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/0,86544.html"&gt;Powrót taty&lt;/a&gt;", narodową terapię relacji ojcowie-ich dzieci. A właściwe braku takiej relacji i terapię tego skutków...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;"Zaczynamy rzecz poważną i delikatną - rozmowę o nieobecności ojca, jego zanikaniu w życiu rodzinnym, braku więzi z własnymi dziećmi. Sporo się o tym pisze, tak też podpowiada nam doświadczenie: gdy byliśmy dziećmi, liczyła się raczej mama. Teraz, gdy mamy dzieci, próbujemy zostać ojcami i nie zawsze to wychodzi. Nie mieliśmy ojców, nie zostajemy ojcami."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Na stronie są trzy przykre, ale prawdziwe listy synów opisujących ojców - mamy wrażenie  - częstszych niż rzadszych.  Rzadkie jest natomiast to, że ktoś sobie sprawę przemyślał, miał odwagę opowiedzieć i stara się nie powielać takiego wzorca z pokolenia na pokolenie...&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przydałaby się też inicjatywa  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Odwrót mamy"&lt;/span&gt;.  Bo Matka Polka rodzi się z misją poświęcenia dla dzieci. Od lat wczesnej młodości musi sobie "życie jakoś ułożyć" szybko znajdując męża, a potem musi być dzielną matką, świat sobie wyłącznie wokół dzieci organizującą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;I układ chodzi znakomicie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;(tylko wszystkich po cichu kaleczy): ojciec, jak w powyższych listach: nie więcej niż domowy operator śrubokręta, najczęściej analfabeta emocjonalny i niemota werbalny, a dodatkowo najwyżej zarabiacz (dawniej myśliwy). Matka zaś w tym układzie stopniowo staje się zapuszczoną, nieatrakcyjną, styraną życiem, nudną zrzędą, której świat się skurczył do rozmiarów kuchni, zainteresowania do problemów "jak wywabić plamę", a plany i ambicje uszły nim wzeszły. Swoją obecnością męczy i męża i z czasem dzieci, jeśli nie zauważyła, że już dorosły i nie potrzebują dłużej matkowania. Staje się bezużyteczna, bo życie na nie straciła, nie zadbawszy o siebie (chyba że je od siebie uzależniła, a wtedy biada synowym i zięciom...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mama z tatą muszą jednak pracować nad swoim uzdrowieniem razem. Tata nigdy się nie uzdrowi, jeśli mama w sposób domyślny będzie uważać, że mężczyźni się do dzieci nie nadają i powinni trzymać się od nich z daleka... Sama też się nie odciąży i nie znajdzie dla siebie czasu, jeśli będzie twierdzić, że on z natury nie nadaje się do nakarmienia dzieci albo włączenia prania. Może za pierwszymi trzema razami, owszem, się nie nadaje, ale za kolejnym się nauczy, bo należy do gatunku homo sapiens...  Niech ilustracją będzie &lt;a href="http://puellanova.pl/324,2,Matka-Polka-XXI-wieku.html"&gt;Małgorzata i Marcin&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;Małgorzata jest typowym przykładem nowoczesnej matki. Odstawią dziecko od piersi po 3 miesiącach, żeby móc od razu wrócić do pracy i zająć się też sobą, a zanim mała skończyła pół roku, wyjechała na kilkunastodniowe wakacje zagranicę. Musiała odpocząć. „Nie robię dziecku krzywdy, przecież potrzebna jest mu szczęśliwa i wypoczęta matka, a nie wiecznie marudząca i nieszczęśliwa” – twierdzi. Potem wyjechali na wspólny, kilkudniowy urlop, dziecko zostawiając u rodziców Małgosi. Dzieckiem zajmują się na zmiany. W nocy wstają do niej po kolei. „Zdarza się, że mała budzi się kilka razy, a ja nawet tego nie zauważam, bo wstaje do niej Marcin” śmieje się Małgosia. Zaraz po urodzeniu, Małgosia zaczęła dbać o siebie, chodzić na siłownię, do kosmetyczki, żeby nie „zgnuśnieć”, jak mówi. Jest szczęśliwą matką, ale nadal pozostaje przede wszystkim kobietą. Obydwoje z mężem zgodnie twierdzą, że taki układ jest najzdrowszy. „dziecko nie może zabierać całego życia. Musimy mieć coś także dla siebie, inaczej będziemy mieć do małej pretensje, że przez nią, straciliśmy nasze hobby, zamiłowania, że zatraciliśmy część siebie” twierdzą zgodnie.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-8784165203849377262?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/8784165203849377262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=8784165203849377262' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8784165203849377262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8784165203849377262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/powrt-taty.html' title='Powrót taty'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-8456183552334530332</id><published>2007-11-24T16:15:00.000+01:00</published><updated>2007-11-24T16:22:38.606+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Na miłość boską: zbudujcie 1000 stadionów na 1000 dni rządów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Panu &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Donaldu" wygłosił poetycko ubarwione Norwidem expos&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:georgia;" &gt;e&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; (e z kreseczką), w którym na równi z marzeniami polityczno-ekonomicznymi występowało pragnienie miłości do Boga,  co i rusz podkreślane wołaniem "na miłość boską" i przywołaniem mowy papieża w Sopocie z roku pańskiego któregoś tam ("&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;nie ma solidarności bez miłości&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;").&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo zapadło nam z niego w pamięć, że cała Polska będzie kopać piłę. Prawie każdej wiosce obiecano boisko i to nie byle jakie.... Ze sztuczną murawą i czymś jeszcze, żeby każde dziecię mo&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;gło zagrać. I tak oto z eksportowego producenta księży zostaniemy eksportowym producentem piłkarzy i piłkarek (no bo każde dziecko gra).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiecał też liberalną gospodarkę i solidarną politykę społeczną. Liberalna gospodarka i solidarna  polityka - piękny to związek i na dodatek lesbijski, bo to rodzaju żeńskiego i to rodzaju żeńskiego. Niestety wygląda wbrew naturze... :-) Bo jak ma się realizować? Jakie z tego dzieci wyjdą? Kojarzą nam się Indie, gdzie liberalizm ma się nieźle, a solidarność społeczna oznacza świadomość, że wręczając łapówkę, finansujemy biorącego i całą jego rodzinę, łącznie z dziadkami, którzy pewnie nie dożyją wprowadzenia powszechnego systemu emerytalnego....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan Jarosław K.  z kolei grzmiał, że Tusk przemawia językiem PRLu. Pomyślelibyście? On to zauważył.... Musiał jeszcze niedawno być tak upojony władzą, że nie zauważył swojej neo-peerlowskiej nowomowy albo zachowania na poziomie &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jamoch%C5%82ony"&gt;jamochłona&lt;/a&gt;, kiedy akurat nie przemawiał tylko poruszał.  Panu Kaczorowi bardzo jednak się spodobało, że Donald odmówi ratyfikacji &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/08/czego-boj-si-buracy.html"&gt;Karty Praw Podstawowych.&lt;/a&gt; Niestety potwierdzają się zatem nasze obawy, że to kościelny wypłoch, co pierw się klechy poradzi, a potem powie. Może jednak niegłupi...W naszych czasach i krajach to posunięcie strategiczne, które zagwarantowało przychylność hierarchii MiB (Men in Black sukienki). Coż pozostało, też będziemy dżezi i na koniec zacytujemy: "&lt;span style=""&gt;Nie porzucaj nadzieje, jakoć się kolwiek dzieje..."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-8456183552334530332?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/8456183552334530332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=8456183552334530332' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8456183552334530332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8456183552334530332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/na-mio-bosk-zbudujcie-1000-stadionw-na.html' title='Na miłość boską: zbudujcie 1000 stadionów na 1000 dni rządów'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-5068626384908278796</id><published>2007-11-20T21:00:00.000+01:00</published><updated>2007-11-22T19:33:27.028+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='onych teorie ku dobru Rodziny  Polski Świata'/><title type='text'>Krzywdzące słowa: mama zabroniona, tata zakazany</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co i rusz biją na alarm, że gdzieś zostało uchwalone prawo, które zakazuje w szkołach, szpitalach i innych przybytkach używania słów "mamo", "tato", "mąż" i "żona", bo to jakoby dyskryminuje osoby homoseksualne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem zaszalał jakiś uj z Dziennika, który &lt;a href="http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&amp;amp;ShowArticleId=68025"&gt;pisze&lt;/a&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"W podręcznikach nie wolno pisać "mama", "tata", "mąż" i "żona". Chłopcy w szkołach mają prawo korzystać z przebieralni dziewczynek i odwrotnie... Oto nowe prawo wprowadzone przez gubernatora Kalifornii, Arnolda Schwarzeneggera. Wszystko po to, by nie urazić homoseksualistów."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiało grozą, no nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście jest to prawie przedruk z morza wściekłych listów i ulotek działaczy tamtejszych prawicowych stowarzyszeń typu Campaign for Children &amp;amp; Families, Convention for Traditional Values i im podobnych (bo żadne inne organizacje, zwłaszcza świeckie, nie protestują)...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Módlmy się za ich małe serduszka, jak śpiewała Madzia Buczek, bo jak się to ma do rzeczywistości?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wrześniu 2006 (droga z Kalifornii nad Wisłę daleka, było to już ponad rok temu - sic!) Gubernator Terminator podpisał ustawę &lt;a href="http://gov.ca.gov/index.php?/press-release/3772/"&gt;SB 1437 i powiedział wtedy:&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I am vetoing Senate Bill 1437 because this bill attempts to offer vague protection when current law already provides clear protection against discrimination in our schools based on sexual orientation.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Education Code section 200 referring to Penal Code section 422.55 governing “hate crimes”, provides that “It is the policy of the State of California to afford all persons in the public schools, equal rights and opportunities in our state educational institutions, regardless of their sex, ethnic group, race, national origin, religion, disability and sexual orientation.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Education Code section 220 expands the protection of section 200, prohibiting such discrimination in “any program or activity” conducted by an educational institution. In addition, Education Code section 60045, subdivision (a), provides that all instructional materials shall be “accurate, objective, and current and suited to the needs and comprehension of pupils at their respective grade levels.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;This protection specifically covers school programs, activities, instruction and instructional materials. I and this administration are firmly committed to the vigorous enforcement of these protections.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;SB 1437 deals exclusively with Education Code sections 51500, 51501, and 60044 prohibiting instruction, materials and activities that “reflect adversely” on persons."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Tekst samej ustawy &lt;a href="http://www.leginfo.ca.gov/cgi-bin/postquery?bill_number=sb_1441&amp;amp;sess=PREV&amp;amp;house=B&amp;amp;author=kuehl"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla nieznających angielskiego: Terminator mówi, że w prawie o szkolnictwie i w kodeksie karnym istnieje już zakaz dyskryminacji, także ze względu na orientację. Ta ustawa rozszerza dotychczasowe prawo o zakaz używania materiałów, w których inni są "negatywnie przedstawiani" &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(reflect adversely)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; ze względu między innymi na orientację. I dalej mówi, że jest to termin niejasny, który nie wzmacnia i tak już do tej pory istniejącego prawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc, gdzie tu zabraniane używanie "mamo" i "tato"? I gdzie stąd wynika, że geje i lesbijki czują się dyskryminowani z powodu tych słów? Jeżeli ktoś wyciąga taki wniosek z tej ustawy, to ma tak narąbane we łbie, że powinien zaniechać tej swojej żurnalistyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoja drogą, nigdy nie słyszeliśmy, żeby jakikolwiek gej lub lesbijka czuła się obrażona, bo ktoś do kogoś mówi mamo i tato. Jeśli tacy/ takie się pojawią, to powinno sie im zasugerować terapię (oczywiście nie orientacji). Ściganie się na wyliczanie sobie przykładów zaburzonych i ekstremalnych może się jednak źle odbić na grupie większej liczebnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. Kalifornia wprowadziła jeszcze jedno prawo - SB 1441, które zakazuje wszelkiej dyskryminacji ze względu na orientację wszelkim organizacjom finansowanym lub wspomaganym finansowo &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;przez państwo&lt;/span&gt;. Również, jeśli są to organizacje religijne w ten sposób finansowane. Prawicowi i religijni fundamentaliści krzyczą oczywiście, że ukrócenie państwowych pieniędzy za niewypełnienie tego warunku to zamach na wolność wyznania...&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:Verdana,Helvetica;font-size:85%;"  &gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-5068626384908278796?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/5068626384908278796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=5068626384908278796' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5068626384908278796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5068626384908278796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/mama-zabroniona-tata-zakazany.html' title='Krzywdzące słowa: mama zabroniona, tata zakazany'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-4360494497970880414</id><published>2007-11-18T21:40:00.000+01:00</published><updated>2007-11-18T22:58:45.946+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Mundury i znajomi Ryśka G.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Aleksander Szczygło &lt;a href="http://www.pardon.pl/artykul/3092/szczyglo_plakal_zegnajac_sie_z_wojskiem"&gt;płakał&lt;/a&gt;, żegnając się z wojskiem... Bo jak mówi:  "pożegnanie ze szczególnym miejscem, jakim jest Ministerstwo Obrony Narodowej, z siłami zbrojnymi, ludźmi, którzy narażają zdrowie i życie np. na misjach zagranicznych, budzi wiele emocji". Szlochał również Sikorski, kiedy swego czasu żegnał się z wojskiem. Bo oczywista też czuł się blisko związany. No proszę, a mówią, że to panny sznurem za mundurem....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/R0CM85HswII/AAAAAAAAAV4/tIHZEFcGE5o/s1600-h/smmilitary.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/R0CM85HswII/AAAAAAAAAV4/tIHZEFcGE5o/s200/smmilitary.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5134258552955519106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A może te emocje to wojskowe stosunki podległości i uległości, klimaciki moro, wydawanie i wykonywanie "małych rozkazików"?&lt;br /&gt;Praca marzeń dla zainteresowanych...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, żarty żartami. Kiedy facet płacze to zdrowe... bo jego wytrzymałość wcale nie jest większa niż kobieca, co najwyżej "większą wypada mu mieć" z  powodów kulturowych, więc statystyczny biedak sporo w sobie tłumi (aż kiedyś wybucha).... Tak sobie jednak pomyśleliśmy, że praca, nieważne jak fajna, to obiektywnie rzecz ujmując, dziwny "obiekt" do płakania. A tym bardziej, jeśli ta praca jest z czasowego nadania i na dodatek jest to wojsko. Bo przecież kochanie tylu chłopców musi być wyczerpujące, a i chyba łatwo o pomieszanie swoich fascynacji, kultu siły i munduru z całą resztą.... Dobrze, że krótko ministrowali, bo kiedy praca to życie, zazwyczaj coś jest nie tak. Taki Macierewicz też tak ma, chociaż on z kolei bardzo kocha przesłuchiwać... Niektórzy twierdzą, że to patriotyzm, ale to bardzo odważna teza, niekoniecznie prawdziwa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Rysiek Grobelny zna kilku homoseksualistów (trudne słowo) chwali &lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4681325.html"&gt;się dziennikarce Gazety.&lt;/a&gt;  Jeden z Kaczyńskich kiedyś też się takimi znajomościami na "szczytach władzy w Polsce" chwalił (co wobec chłopców od wojska opisanych wyżej zyskuje na wiarygodności), ale obaj panowie twierdzą, że to prywatna sprawa ich znajomych i o "tym" ze swoimi znajomymi nie rozmawiają....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdę mówiąc my też zazwyczaj nie mamy najmniejszej ochoty rozmawiać na ten temat, ale jakoś musimy odpowiadać na całkiem bezpośrednie, często i zazwyczaj nie na miejscu zadawane pytanie: "Czy ma Pan żonę?"&lt;br /&gt;No więc możemy odpowiadać:&lt;br /&gt;1. Eh, eh, nie, jeszcze nie, dopiero za kilka lat planuję, jeszcze młody jestem&lt;br /&gt;[jeśli jest to rozmowa kwalifikacyjna, to jest szansa, że szefów spragnionych pracoholików nawet oczarujemy]&lt;br /&gt;2. Eh, eh, nie, nie mam, żyje w nieformalnym związku, może za kilka lat się to zmieni&lt;br /&gt;[jakże pełna nadziei jest odpowiedź]&lt;br /&gt;3. Eh, eh, no niezupełnie...&lt;br /&gt;["Coś plącze" myśli sobie pytający, przecież wszyscy mają żony albo dziewczyny]&lt;br /&gt;4. A co cię to kurwa obchodzi zjebany chuju/ zjebana pizdo?&lt;br /&gt;[odpowiedź pytaniem na pytanie zazwyczaj wstrzymuje postęp konwersacji i zaburza jej naturalną dynamikę]&lt;br /&gt;5. Nie, mam faceta.&lt;br /&gt;[jedni wtedy mówią, że się obnosimy, inni tracą czasowo zdolność mowy, co ma takie samo znaczenie albo liczymy na neutralną reakcję lub mądrość pytającego i kalkulujemy, ile tak czy srak będziemy sie namęczyć, żeby zwalczyć stereotypy i udowodnić, że nie jesteśmy niebezpieczni .]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ot, takie to są niechciane rozmowy o seksualności.  Kiedy Rysio czy inny Kazio mówi:&lt;span style="font-style: italic;"&gt; "Znam prywatnie kilku homoseksualistów. Cenię ich jako fachowców w różnych dziedzinach. Ale gdy się spotykamy - ani ja nie rozprawiam o ich homoseksualizmie, ani oni o tym, że ja jestem heteroseksualny" &lt;/span&gt;to pokazuje, że jego homofobia nie pozwala mu na strawienie całkiem prostych faktów, a pokraczną znajomość, gdzie nigdy nie pada "Co tam u Halinki, gdzie jedziecie na Sylwestra?" nazywa koleżeństwem. Chyba, że znajomi Rysia seksualności nie mają, bo na przykład mają 40 - 60 lat i żyją z mamą albo/ i kotem. Wtedy faktycznie się z nimi o seksualności w sposób naturalny nie rozmawia, a "Co tam u Halinki" zastępuje "Co tam u Alika?".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-4360494497970880414?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/4360494497970880414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=4360494497970880414' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4360494497970880414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4360494497970880414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/mundury-i-znajomi-ryka-g.html' title='Mundury i znajomi Ryśka G.'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/R0CM85HswII/AAAAAAAAAV4/tIHZEFcGE5o/s72-c/smmilitary.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7539846207407426672</id><published>2007-11-14T20:55:00.000+01:00</published><updated>2007-11-14T23:17:50.943+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='onych teorie ku dobru Rodziny  Polski Świata'/><title type='text'>Z wycieczką w lewackiej i zboczonej Hiszpanii</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://new-arch.rp.pl/artykul/733086_Awantura_o_homoseksualny_plakat__.html#"&gt;Rzepka&lt;/a&gt; uraczyła nas newsem o awanturze w Hiszpanii. Postanowiliśmy sprawdzić, co się &lt;a href="http://lacomunidad.elpais.com/c-asurmendi/2007/11/5/el-ficglb-premia-obras-sobre-nuevos-tipos-familia"&gt;dzieje u źródła.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Afera wybuchła wokół tego plakatu:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/RztDsBVyhxI/AAAAAAAAAVo/a3FTRfSTWgo/s1600-h/ficglb.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/RztDsBVyhxI/AAAAAAAAAVo/a3FTRfSTWgo/s200/ficglb.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5132770623871944466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Z czym on się kojarzy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nam:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;K1. Z reklamą środka przeciwgorączkowego&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;K2. Z "nie obejrzysz dobranocki , póki nie zrobisz lekcji" albo z kolejną awanturą  domu na oczach dziecka&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Natomiast niektórym ludziom, zwłaszcza tym o prawicowym światopoglądzie, plakat kojarzy się z seksem. Z pedofilią, dokładniej rzecz ujmując, im się kojarzy, bo plakat promuje Międzynarodowy Festiwal Kina Gejowskiego i Lesbijskiego w Barcelonie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Afera wybuchała, kiedy katolicki dziennikarz oskarżył władze Katalonii o działanie na szkodę dzieci, a zawtórował mu szef jakiegoś instytutu na rzecz rodziny, który dopatrzył się na zdjęciu promowania pedofilii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Organizatorzy odpowiedzieli mu słusznie, że jedynym zboczeniem w całej sprawie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jest jego interpretacja obrazu....  &lt;/span&gt;W sprawę włączono prokuratorów (dwóch) dla zbadania czy wypowiedzi prawicowców nie są szkodliwe społecznie, a z drugiej strony czy aby plakat nie szkodzi nieletnim i tyle...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RztJ_RVyhyI/AAAAAAAAAVw/W2QV9b9zxnk/s1600-h/raczkowski_1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RztJ_RVyhyI/AAAAAAAAAVw/W2QV9b9zxnk/s200/raczkowski_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5132777551654192930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przyznamy, ze plakat nam się wybitnie nie spodobał. Dlaczego?&lt;br /&gt;Bo jest nieintrygujący, niedynamiczny, nieestetyczny, smutny. O podtekście seksualnym już nawet nie wspomnimy, bo go tam ani krzty nie ma. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie mniemanie o nietrafionym plakacie mieliśmy do momentu, kiedy okazało się, że ważną częścią imprezy są prace dotyczące tematu widzenia świata przez dzieci wychowywane w tzw. nietypowych rodzinach.... Z tą informacją zasadność takiego plakatu wzrosła, aczkolwiek nadal zdjęcie odbieramy jako za mało pogodne i zupełnie niefestiwalowe, jakkolwiek jest to istotny temat...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiamy się jednak czy ktoś zdrowy mógłby dopatrzeć się na nim useksualnienia dzieci albo innych seksualnych skojarzeń???  Zdaje się, że na alarm najgłośniej krzyczą zazwyczaj ci podstarzali tatusiowie, co w kryzysie wieku średniego sami posunęliby jakąś nastkę raz i wtóry a nawet posiedli ją na dłużej. I krzyczą ci tatusiowie, co dumnie puszczają oczko do kolegów i szwagrów, że ich dorastającej córze zaczęły rosnąć tzw. oczy i niedługo będzie z niej taka lala, że braknie słów (to znaczy taka lala, której sami nigdy nie posiedli bo byli zafajtłapowaci). I w końcu krzyczą ci wujkowie, co według tej samej zasady w niedzielę po mszy przy rodzinnym rosole lubieżnie zerkają na te swoje bratanice, opowiadając świńskie dowcipy i rechocąc niemiłosiernie. Jednym słowem wzorowi mężowie.... Jakieś skojarzenia, kto jeszcze useksualnia dzieci?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7539846207407426672?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7539846207407426672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7539846207407426672' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7539846207407426672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7539846207407426672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/z-wycieczk-w-lewackiej-i-zboczonej.html' title='Z wycieczką w lewackiej i zboczonej Hiszpanii'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/RztDsBVyhxI/AAAAAAAAAVo/a3FTRfSTWgo/s72-c/ficglb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-1454097110475070689</id><published>2007-11-12T23:05:00.000+01:00</published><updated>2007-11-13T09:42:57.962+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='onych teorie ku dobru Rodziny  Polski Świata'/><title type='text'>Mniej kaczorów, więcej homo</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tytuł nie jest deklaracją programową, ale jakoś ostatnio katoliccy publicyści obsypują nas tekstami ważnymi w naszym kontekście społeczno-politycznym. Nie umykają one naszej uwadze zwłaszcza, że daj... Boże ;-) -  może się tak zrobi, że się działy krajowe w gazetach pokurczą na rzecz międzynarodowych, a wiadomości tv będą najwyżej wypełniały info o awariach wodociągów a nie awanturach politycznych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak po tym, jak zadziwiająco dobry tekst puściła &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/10/rodzice-dzieci-homoseksualizm.html"&gt;Więź&lt;/a&gt;, kolejny kroczek zrobił &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/10/jak-przebiega-proces-ewolucji_25.html"&gt;Ziemkiewicz, &lt;/a&gt;przyszła kolej na &lt;a href="http://media.wp.pl/kat,51954,wid,9364886,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1"&gt;Znak &lt;/a&gt;ze swoim pełnym pokory tekstem o katolickiej bucie uszczęśliwiania homoseksualistów. Tekst można przeczytać na &lt;a href="http://media.wp.pl/kat,51954,wid,9364886,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1"&gt;WP.&lt;/a&gt; My dajemy tylko kilka komentarzy do ważniejszych fragmentów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;Po kilkumiesięcznej pracy jako prowadzący grupę wsparcia, pisze autor:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Powoli docierało do mnie, że każdy przypadek jest inny, że nie można stosować żadnych łatwych schematów do wyjaśnienia etiologii zjawiska. Wycofałem się też ze składania pochopnych obietnic, że przy dobrej woli możliwa jest dla każdego zmiana orientacji. Ustawiałem jednak moim młodym przyjaciołom poprzeczkę wysoko, zachęcając ich do pracy nad sobą i przestrzegając przed uleganiem złudzeniom osiągnięcia łatwego szczęścia na drodze „gejowskiej”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Ale o jakie łatwe szczęście chodzi? Jakoż nie możemy sobie nawet wyobrazić łatwego szczęścia na "drodze gejowskiej".... Nie możemy sobie także wyobrazić łatwego szczęścia heteroseksualistów (nawet na drodze heteroseksualnego małżeństwa). Właśnie przyszło nam jednemu pracować z dziewczęciem od najmłodszych lat wychowywanym na żonę. Ma 26 lat i jeszcze nie ma męża, co jest dla niej prawdziwym dramatem (nie chodzi o chłopaka czy narzeczonego; chodzi o jej staropanieństwo albo legalnie poślubionego za pomocą białej sukni i oczepin męża). Oby jej się trafił ktoś przyzwoity (a właściwie, oby złapała kogoś przyzwoitego, bo obsesyjnie zarzuciła sieci i zaraz złowi, choćby na dziecko), bo jest pewne, że go nie opuści aż do śmierci, choćby pił i bił.... Po katolicku to zniesie i będzie to jej krzyż. Czy jej heteroseksualność gwarantuje jej szczęście? I czy jest bezpieczniejsza niż na "drodze gejowskiej" cokolwiek ona oznacza???? Ludzie mają mnóstwo ułomności niezależnie od orientacji...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;" class="wiadtxt"&gt; Konrad (lat 22), który postrzegał siebie jako biseksualnego, po rozstaniu z naszą grupą korzystał z indywidualnej terapii, był też przez jakiś czas związany z Paschą (grupą wsparcia założoną przez o. Wiktora Tokarskiego, bernardyna); jest dziś w doskonałych relacjach z rodzicami i rodzeństwem, dostał się na wymarzone studia i świetnie sobie na nich radzi, od roku ma miłą i wartościową dziewczynę,&lt;/span&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;którą mi przedstawił, razem studiują. Rodzice Konrada, którzy bardzo go kochają i nie wywierali na niego żadnych nacisków, aż boją się wierzyć swojemu szczęściu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;&lt;br /&gt;Bo jak sam się postrzegał był biseksualistą, co oznacza, że nie pogorszy się od zadawania z chłopcami, ani nie polepszy od zadawania z dziewczynkami. Będzie mógł tak i tak. Ale nie mamy wrażenia, że jakby wybrał inaczej, to był równie akceptowany, zwłaszcza przez rodziców, którzy do końca swoich dni będą się umartwiać, czy mu się nie odmieni (w sposób niezwerbalizowany oczywiście będą sie umartwiać) i jeszcze zaczną obsesyjnie żądać dowodów (nawet symbolicznych) na potwierdzenie stałości jego wyboru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;" class="wiadtxt"&gt; Andrzej (lat 23) studiuje na prestiżowej uczelni z doskonałymi wynikami, żyje w zgodzie z wymaganiami moralnymi Kościoła, niestety dostał przykrych objawów nerwicowych, co zmusiło go do poddania się leczeniu w warszawskim Instytucie Psychiatrii i Neurologii. Powtórzył mi hipotezę swego terapeuty: „Pan stłumił w sobie pragnienia homoseksualne i teraz one wychodzą na zewnątrz w postaci objawów”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;W czasach Freuda istniała taka jednostka chorobowa, jak histeria. Chorowały na nią kobiety, gdyż to one najbardziej obrywały wiktoriańską moralnością. I właśnie taka, jak powyżej, była jej etiologia...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;Andrzejowi &lt;/span&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"pod wpływem terapii dolegliwości ustąpiły, skłonności homoseksualne pozostały, a jednak radzi sobie z nimi, korzystając ze wsparcia w kręgu Paschy"&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta Pascha to pewnie chroni go przed szczęściem "gejowskiej drogi".... Nie zazdrościmy mu. Do dolce vita sporo mu brakuje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Paweł wszedł (...) na „gejowską” drogę. Kiedy zgłosił się do mnie jako 19-letni maturzysta, był wystraszony, bezwzględnie podporządkowany matce, pozbawiony relacji z rówieśnikami, kompulsywnie przywiązany do praktyk religijnych. Bliscy widzieli już w nim przyszłego księdza. „Bóg był dla mnie wszystkim. Człowiek i świat nie liczyli się wcale”&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, żebyśmy chcieli być złośliwy, ale ni jak się inaczej dewocji wytłumaczyć nie da, jak tylko problemami psychicznymi, które trzeba zagłuszyć.... Ile dewocji jest w Polsce?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Łukasz, 32-letni lekarz psychiatra. Świadomość swojej odmienności miał od wczesnego dzieciństwa. W liceum kochał się w koledze. Był bardzo pobożny, aktywnie uczestniczył w ruchu oazowym, żył w całkowitej wstrzemięźliwości seksualnej. Po ukończeniu studiów, już jako dorosły samodzielny człowiek, przeszedł przez oba etapy pracy w „Odwadze” – najpierw rok w grupie wsparcia, potem rok w grupie terapeutycznej, której – jak twierdzi – wiele zawdzięcza. Następnie przez cztery lata heroicznie „pracował nad swoją męską tożsamością” (to ulubione sformułowanie Richarda Cohena), podjął też intensywną i kosztowną psychoterapię. „Mężczyźni może i mniej mnie teraz pociągają – wyznał mi kiedyś – ale to nie znaczy, żeby mnie zaczęły choć w najmniejszym stopniu pociągać kobiety. Jestem zawieszony w próżni”. No i oto dowiaduję się od niego, że ma przyjaciela – poznał starszego od siebie o kilka lat mężczyznę i obaj są ze sobą szczęśliwi. „Wreszcie, pierwszy raz w życiu, nie jestem sam – pisze do mnie. – Kocham drugiego człowieka!”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ano miast się uczyć akceptować siebie samego, ten przez 4 lata płacił za terapię zmiany, a dwa wcześniej wspierał się w Odwadze. Gdyby jakiś lekarz medycyny obiecywał, że po 6 latach będzie się zdrowym, a potem okazuje się, że po 6 latach może tylko przestaje ropieć, to straciłby prawo wykonywania zawodu, albo ktoś by mu zrobił krzywdę. Niestety terapeutów to nie dotyczy, Ci mówią, &lt;/span&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;"należy dawać nadzieję", potem &lt;/span&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;że ten pacjent "nie poddaje się terapii" i biorą innego jelenia. Zwracamy uwagę, iż to już kolejny przypadek z grupki 7 opisywanych - nie licząc biseksualisty - któremu Odwaga nie wiadomo, co dała, oprócz towarzyskiego pitu-pitu z wspierającym prowadzącym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;" class="wiadtxt"&gt;A czy, surowo potępiając zachowania homoseksualne i sprzeciwiając się legalizacji jednopłciowych związków partnerskich, Kościół wyciąga jednocześnie pomocną dłoń do osób homoseksualnych? Tym większe uznanie należy się takim inicjatywom śmiałych ludzi dobrej woli, jak „Odwaga” czy „Pascha”, wyciągających rękę do tych osób homoseksualnych, które cierpią na skutek swoich skłonności, a pragną żyć w łączności z Chrystusem i Kościołem i na tej drodze szukają wsparcia.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;Ale to już jest jakieś pierdolenie od rzeczy. Miłe i współczujące (jakby ktoś współczucia potrzebował), ale pierdolenie nic ze wsparciem nie mające. O wsparciu Kościoła, to pisze &lt;a href="http://kazinyale.blox.pl/2007/10/Nabozenstwo-coming-out.html"&gt;Kazik&lt;/a&gt;, ale nie jest to Kościół rzymskokatolicki:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Co roku w październiku w USA młodzi geje, lesbijki i transgenderowcy są zachęcani do wyjścia z ukrycia. Niektóre kościoły jak UCC, UUA, czy niektóre parafie kościoła episkopalnego czy prezbiteriańskiego w tym uczestniczą, by pomóc młodym ludziom spojrzeć w twarz innym i powiedzieć: jestem gejem/lesbijką i nie mam za co przepraszać. Nasza szkoła teologiczna zorganizowała takie nabożeństwo w miniony piątek – komunię prowadziła moja doradczyni do spraw studenckich i pastor prezbiteriańska (ewangelicko-reformowana) Nora..."&lt;/span&gt;. Reszta na blogu Kazika. Wspierają też &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/08/biblia-koci-bracia-i-siostry-lgtb.html"&gt;Szwedzi&lt;/a&gt;, ale nie Odwaga, na miłość... boską.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dalej Autor w małą pułapkę:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;" class="wiadtxt"&gt;"osiemnastoletni chłopak, wyjątkowo inteligentny, wrażliwy, uzdolniony poetycko, o bardzo dobrym sercu, przyznał mi się, że miał już ponad czterdziestu anonimowych partnerów. Czy zasługiwał bardziej na osąd moralny czy na współczucie? "&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="wiadtxt"&gt;Wspominana wyżej dziewczę-stara panna też na starość coś kompulsywnego wynajdzie, żeby jakoś znieść złapanego męża. I złapany, żony nienawidzący mąż też coś swojego wynajdzie. Taka będzie  ich heteroseksualna szczęśliwość, a zarazem katolicka rzeczywistość. Jak ludzie te prawidłowość odkryli, to się okazuje, że 1/3 małżeństw sie rozwodzi. Ci mają takie problemy i takie rozwiązania, a drudzy takie. Nie można łatwo powiedzieć, że tego od 400 partnerów są poważniejsze, niż tych z 30-letnim nieudanym pożyciem. I ci i ci są pewnie nieszczęśliwi i ci i ci o tym wcale nie wiedzą. Jedni bo dla nich rzeczywistość tak wyglądać musi, drudzy bo inaczej nie umieją.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na zakończenie ma jednak autor 100% racji i te wnioski powinny zostać zauważone przez obóz kościelny...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;Jestem zdania, że przedstawianie terapii „naprawczej” (stawiającej sobie za cel doprowadzenie do zmiany orientacji pacjenta z homo- na heteroseksualną) jako jedynej katolickiej propozycji pomocy dla osób homoseksualnych jest nie tylko pozbawione realizmu, ale też głęboko nieuczciwe. Hasła propagandowe typu: „Nie musisz być homoseksualistą!”, albo: „Dla tych, którzy chcą, szansa wyzdrowienia wynosi sto procent!” (słowa Richarda Cohena, które słyszałem na własne uszy); powoływanie się na jeden czy drugi pojedynczy przypadek, że oto jakiś młody mężczyzna o skłonnościach homoseksualnych „wyszedł na prostą”, bo... zawarł sakramentalny związek małżeński – takie rzeczy, powtarzane przez ludzi Kościoła, są moim zdaniem przejawem „pobożnych życzeń”, a w istocie – groźnym brakiem odpowiedzialności za słowa.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(...)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wezwanie adresowane do homoseksualnych kobiet i mężczyzn, by żyli w celibacie albo by na drodze heroicznej pracy nad sobą po łączonej z terapią zmieniali swoją orientację na heteroseksualną i wstępowali w związki małżeńskie – nawet gdyby znaleźli się pojedynczy ludzie gotowi takie wezwanie podjąć i wcielać w życie – nie liczy się z rzeczywistością.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-1454097110475070689?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/1454097110475070689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=1454097110475070689' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1454097110475070689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1454097110475070689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/mniej-kaczorw-wicej-homo.html' title='Mniej kaczorów, więcej homo'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-4073439185886979618</id><published>2007-11-09T18:50:00.001+01:00</published><updated>2008-02-20T20:11:15.811+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>Dzień Niepodległości</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzięki technologii podglądu przyszłości futurotex (R), już dziś możemy zdradzić to, jak będzie wyglądała impreza na placu Piłsudskiego w niedzielę:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RzSWwOPkUGI/AAAAAAAAAVA/72uPfCT_bdk/s1600-h/DSC00079.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RzSWwOPkUGI/AAAAAAAAAVA/72uPfCT_bdk/s320/DSC00079.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5130891630683115618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RzSXJOPkUHI/AAAAAAAAAVI/v7_JvT8udCg/s1600-h/DSC00078.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RzSXJOPkUHI/AAAAAAAAAVI/v7_JvT8udCg/s320/DSC00078.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5130892060179845234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będzie to pierwsza od roku impreza, na której zgodziła się NIE zaśpiewać DODA. Brawa dla Artystki! Według nieoficjalnych informacji powodem decyzji był fakt, iż piersi (popularnie zwane cyckami) artystki mają atest bezpieczeństwa dopuszczający je do użycia przy minimum 15 stopniach Celsjusza.  Przy niższej kurczą się i niektórzy wołają "z przodu plecy, z tyłu plecy..."&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RzSaauPkUII/AAAAAAAAAVQ/TiVIi6mYDsU/s1600-h/doda.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RzSaauPkUII/AAAAAAAAAVQ/TiVIi6mYDsU/s200/doda.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5130895659362439298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-4073439185886979618?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/4073439185886979618/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=4073439185886979618' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4073439185886979618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4073439185886979618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/dzie-niepodlegoci.html' title='Dzień Niepodległości'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RzSWwOPkUGI/AAAAAAAAAVA/72uPfCT_bdk/s72-c/DSC00079.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-402002850746150476</id><published>2007-11-08T10:00:00.000+01:00</published><updated>2007-11-08T10:52:21.734+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Profesor Żuczek</title><content type='html'>Stefan zarabia, bo ma... gadane....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Organizacje feministyczne, lesbijskie i gejowskie chcą się spotkać z czyżby-&lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1635876,11,item.html"&gt;premierem "Donaldu Tusku".&lt;/a&gt; Nim słynny "Panu Donaldu" przemówił, na mównicę przyfrunął &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Niesio%C5%82owski#Wykszta.C5.82cenie"&gt;Profesor Żuczek&lt;/a&gt;, który coś tam bzyka (jak robią żuczki?), że geje i lesbijki żądają &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1637251,11,niesiolowski_geje_i_lesbijki_zadaja_przywilejow,item.html"&gt;nadmiernych przywilejów&lt;/a&gt;. To ta ich &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/07/jak-m-i-m.html"&gt;nachalna propaganda&lt;/a&gt; zapewne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Bracia i Siostry, najpierw musimy kupić jakiegoś pestycyda na żuczka i jego młode larwy. A potem trzeba zatrudnić lobbystę. Lobbysta, nim zacznie zabiegać o spotkanie z premierem, musi przygotować jego najbliższe otoczenie i zapewnić nam jego przychylność. Musi się więc spotkać z osobistym doradcą szefa PO, kardynałem Dziwiszem z Łagiewnik i kilkoma innymi bożymi karabinierami. Co tu dużo pisać, długa droga przed nami, nie wiadomo czy istnieją na tyle sprawni lobbyści. Załatwić wielomilionowy przekręt czy lewą ustawę to pestka w porównaniu ze zdobyciem przepustki do pałacu kardynała. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-402002850746150476?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/402002850746150476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=402002850746150476' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/402002850746150476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/402002850746150476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/profesor-uczek.html' title='Profesor Żuczek'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-4859201523147572519</id><published>2007-11-07T19:30:00.000+01:00</published><updated>2007-11-07T22:32:24.708+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywatnie'/><title type='text'>KiK w Polityce</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zrobiło nam się bardzo miło. W dzisiejszej Polityce (nr 45/2007) pisze o nas w swoim raporcie Marcin Kołodziejczyk.  Fajnie, że są osoby, którym podoba się to, co piszemy i jak zrzędzimy. Autora pozdrawiamy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/RzIFsJxF9gI/AAAAAAAAAU4/JDOAYT03Jog/s1600-h/polityka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/RzIFsJxF9gI/AAAAAAAAAU4/JDOAYT03Jog/s200/polityka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5130169181622629890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem, jesteśmy zajęci i nie analizujemy sejmowych awantur o &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1636480,11,1,1,,item.html"&gt;posło-marszałka Stefana&lt;/a&gt; od nauk o robaczkach i inne sejmowe &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82azi%C5%84ce"&gt;płazińce.&lt;/a&gt; Sprawy zawodowe kazały jednemu  K. w marcu udać się do Indii i - jak to mówią w kręgach byłej władzy - byłoby oczywistą oczywistością, że gdyby jeden tam był, a drugi nie, to zdarzyłaby się dziejowa niesprawiedliwość. No więc, przy okazji spędzimy tam dłuższą chwilę na urlopie. Chociaż zazwyczaj unikamy dobrowolnego wydawania naszych homo-pieniędzy w krajach dalekich od tolerancji, to niech wyjątki potwierdzą regułę a Indie kuszą bardziej niż jakiś &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4078626.html"&gt;Kraków&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/780089.html"&gt;Poznań&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/780089.html"&gt;Bałtyki&lt;/a&gt; [&lt;a href="http://www.homiki.pl/modules.php?name=News&amp;amp;file=article&amp;amp;sid=1965http://"&gt;Litwo&lt;/a&gt;, zadupie ty nie moje!]. No więc sprawa wymaga trochę planowania i wzieliśmy się za przewodniki, szczepienia, marszruty  i dylematy typu Himalaje czy Madras...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-4859201523147572519?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/4859201523147572519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=4859201523147572519' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4859201523147572519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4859201523147572519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/kik-w-polityce.html' title='KiK w Polityce'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/RzIFsJxF9gI/AAAAAAAAAU4/JDOAYT03Jog/s72-c/polityka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7684845505432986989</id><published>2007-11-03T21:40:00.000+01:00</published><updated>2007-11-03T21:39:36.386+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>Jakie jest kurwa najpopularniejsze słowo?</title><content type='html'>Są dwie rzeczy, które przyprawiają o ciarki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwszą jest pójście na pocztę i wsłuchanie się w jęki i  problemy zgłaszane na sali (kolejki i jakość obsługi pomijamy).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugą jest jazda pociągiem i wsłuchanie się w rozmowy Polaków w przedziałach.  Po chwili jasne są poglądy, problemy dnia codziennego (urojone i rzeczywiste) i zasób słownictwa. No właśnie, kurwa, zasób słownictwa i szybkość, kurwa, operacji umysłowych. Uraczeni sobotnią, kurwa, przejażdżką, przypominamy stary, kurwa, wykład językoznawcy:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.wrzuta.pl/audio/k5WbEn0BBa/kur.." target="_blank"&gt;&lt;img src="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio.gif" alt="Kur.." border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7684845505432986989?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7684845505432986989/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7684845505432986989' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7684845505432986989'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7684845505432986989'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/11/jakie-jest-kurwa-najpopularniejsze-sowo.html' title='Jakie jest kurwa najpopularniejsze słowo?'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-9119951318385622081</id><published>2007-10-31T09:04:00.000+01:00</published><updated>2007-10-31T13:02:53.413+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>Test moralności</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Zostaniesz poddany/a małemu testowi. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Składa się on z jednego tylko pytania, ale pytanie to jest bardzo ważne. Nie odpowiadaj pochopnie i bez rozwagi! Wyobraź sobie poniżej opisaną sytuację i podejmij decyzję. Zastanów się. Pamiętaj: Odpowiedź powinna być spontaniczna, ale szczera!...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znajdujesz się w samym centrum katastrofalnej powodzi wywołanej orkanem... Niesamowite masy wody.... Jesteś fotoreporterem w samym środku tej przerażającej katastrofy. Próbujesz zrobić jak najbardziej oddające grozę zdjęcia......&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja jest niemal beznadziejna... Wokół ciebie znikają domy, ludzie walczą z żywiołem...Potęga natury w całym jej okrucieństwie porywa wszystko na jej drodze. Nagle widzisz mężczyznę prowadzącego terenówkę, który walczy rozpaczliwie. Wygląda jakoś znajomo... I rozpoznajesz go: to Prezydent Kaczyński! Ale widzisz, że szalejąca powódź zaraz go porwie - ostatecznie... Masz dwie możliwości - uratować go albo zrobić zdjęcie twojego życia! Ocalić mu życie albo zrobić zdjęcie.  Zdjęcie, które przedstawia śmierć jednego z najważniejszych ludzi w Polsce... &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;A teraz pytanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lepsze będzie MATOWE CZY BŁYSZCZĄCE ??&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-9119951318385622081?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/9119951318385622081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=9119951318385622081' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9119951318385622081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9119951318385622081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/test-moralnoci.html' title='Test moralności'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-4456287118240673046</id><published>2007-10-31T08:48:00.000+01:00</published><updated>2007-10-31T09:02:05.041+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świry'/><title type='text'>Breaking news: ekspertyza czy Tusk może nie zostać premierem</title><content type='html'>&lt;h4 style="FONT-WEIGHT: normal; FONT-STYLE: italic; TEXT-ALIGN: justify"&gt;"Jak wynika z nieoficjalnych informacji radia TOK FM kancelaria prezydenta zamówiła ekspertyzę dotyczącą tego, czy prezydent musi powoływać na stanowisko premiera szefa największego ugrupowania. &lt;/h4&gt;&lt;h4 style="FONT-WEIGHT: normal; FONT-STYLE: italic; TEXT-ALIGN: justify"&gt;Dostaliśmy zlecenie na sporządzenie ekspertyzy. Dotyczy to interpretacji trzech regulacji konstytucyjnych. Artykułu 154, który mówi, że prezydent desygnuje prezesa rady ministrów - mówi rozgłośni dyrektor Centrum Ekspertyz Zrzeszenia Głównego Prawników Polskich doktor Waldemar Gontarski" - &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4627947.html"&gt;donosi Wyborcza.&lt;/a&gt;&lt;/h4&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Ale numer... Mamy nadzieję, że to w końcu będzie gwóźdź do kaczej trumny, takie wojowanie wbrew wyborcom. Chcielibyśmy także zamówić ekspertyzę, czy to już ten moment, że ktoś jest jest wystarczająco "szalony" i nie zdolny do pełnienia urzędu:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;&lt;/span&gt;Art. 131. Konstytucji RP&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;1. Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał Konstytucyjny powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-4456287118240673046?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/4456287118240673046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=4456287118240673046' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4456287118240673046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4456287118240673046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/breaking-news-ekspertyza-czy-tuskmoe.html' title='Breaking news: ekspertyza czy Tusk może nie zostać premierem'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-819536766555605077</id><published>2007-10-30T23:40:00.000+01:00</published><updated>2007-11-07T20:02:10.848+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><title type='text'>Prawdziwe Cuda nad Wisłą</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Czytamy &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35817,4476886.html"&gt;"Katonielę"&lt;/a&gt; i jest to miód na dusze nasze. Bo w ogóle fascynuje (nie w&lt;/span&gt;&lt;span&gt;iemy czy to dobre słowo) nas ludowa religijność, ale tylko wtedy, gdy mamy z nią kontakt przez gazety lub czasopisma (w rzeczywistości nas przeraża)....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Na Okęciu wylądowała Matka Boska. Bezpośrednio po odprawie paszportowej (Non UE Citizen) udała się na drzewo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/RyeZTZxF9ZI/AAAAAAAAAUA/KYR7xX9B6jc/s1600-h/matka+boska.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/RyeZTZxF9ZI/AAAAAAAAAUA/KYR7xX9B6jc/s400/matka+boska.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5127235259397961106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tak sprawę opisują &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34882,4624577.html"&gt;profesjonaliści&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Na chodniku jest więcej kwiatów i zniczy niż na początku października. Na płocie ktoś powiesił pojedyncze, sztuczne róże. Niektórzy przechodnie mów&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ią, że wizerunek nadal krwawi, ale nikt już nie łączy tego z polityką. Wcześniej wiele osób k&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;omentowało, że cudowny wizerunek pojawił się specjalnie na wybory. Pomięd&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;zy kwiatami ktoś położył &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;kartkę z modlitwą do Matki Bożej i obrazek z papieżem Janem Pawłem II"&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio Polskę nawiedziła też lalka- relikwia. 46 kościołów na trasie tournee dzień i noc nawiedzały tłumy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Ryea_ZxF9aI/AAAAAAAAAUI/rNju-BIN6GM/s1600-h/fantom.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Ryea_ZxF9aI/AAAAAAAAAUI/rNju-BIN6GM/s400/fantom.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5127237114823832994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Podobno &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/07/chorobliwa-chrona-uczu.html"&gt;Halina Bortnowska&lt;/a&gt; (publicystka katolicka) na jej widok o mały włos straciłaby wiarę.  "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pierwszy relikwiarz miał postać białej niedużej trumny. Przez kilkadziesiąt lat stał w kościele w Turynie. Salezjanie postanowili być jednak nowocześni. W interne&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;cie tak uzasadniają przebudowę: "Przede wszystkim look - wizerunek liczy się dziś, i to bardzo, może zdeterminować powodzenie jakiegoś przedsięwzięcia"&lt;/span&gt; - można &lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4618805.html"&gt;przeczytać w&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4618805.html"&gt; DF&lt;/a&gt; . Be cool, be dżezi. Osobisty kierowca lalki, Włoch, Alfredo Abrami,  twierdzi, że "takich tłumów jak w Polsce jeszcze nie widział."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U podnóża warszawskiego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;dauntaun&lt;/span&gt;, jest zaś miejsce w którym zawsze palą się znicze, a niezależnie od pogody, kręcą się też całe grupki wycieczkowiczów....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RyefapxF9bI/AAAAAAAAAUQ/RHh0Nz0fTJs/s1600-h/pilsudskiego.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RyefapxF9bI/AAAAAAAAAUQ/RHh0Nz0fTJs/s400/pilsudskiego.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5127241981021779378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To miejsce, którego oblicze odmienił Duch, co zstąpił. To w tym miejscu w 1979 roku papież wypowiedział tę słynną kwestię, która ponoć obaliła komunizm...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojciec był, jest i będzie nam wiecznie żywy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RyezfpxF9eI/AAAAAAAAAUo/XUC0jCHcCEY/s1600-h/rzeznik.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RyezfpxF9eI/AAAAAAAAAUo/XUC0jCHcCEY/s400/rzeznik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5127264057153680866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Foto odnalezione przez &lt;a href="http://hardkor.wordpress.com/2007/10/20/rzeznik-polski/"&gt;Tomka.&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;BONUS:&lt;br /&gt;Znajdź 5 różnic:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/Ryey35xF9dI/AAAAAAAAAUg/jovha95a79k/s1600-h/roznice.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/Ryey35xF9dI/AAAAAAAAAUg/jovha95a79k/s200/roznice.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5127263374253880786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ps.  Jakimś niezbadanym cudem stuknęło nam 10 000 wizyt.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-819536766555605077?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/819536766555605077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=819536766555605077' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/819536766555605077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/819536766555605077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/prawdziwe-cuda-nad-wis.html' title='Prawdziwe Cuda nad Wisłą'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/RyeZTZxF9ZI/AAAAAAAAAUA/KYR7xX9B6jc/s72-c/matka+boska.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7367560809754681281</id><published>2007-10-30T11:20:00.000+01:00</published><updated>2007-10-30T22:41:25.983+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Uwaga, Kaczka przemówi ludzkim głosem</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://feminizm.blox.pl/2007/10/Coraz-blizej-swieta.html"&gt;Maga u siebie na blogu pisała wczora&lt;/a&gt;j, że skoro wedle jednej kaczki, 21 października był nowym 13 grudnia, to według tego kalendarza (jarosławiańskiego; jak policzyliśmy 55 dni do przodu w stosunku do gregoriańskiego) już za moment będzie Wigilia. Tym samym Zaduszki stają się Bożym Narodzeniem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I chyba coś w tym jest. Tezę tę potwierdza dzisiejsza wypowiedź Kamińskiego dla Radia Zet, że obrażony prezydent już wkrótce przemówi. Na łamach Rzeczpospolitej powie co ma do powiedzenia o wyborach. Nie da się ukryć, idą Święta. Wtedy zwierzęta mówią ludzkim głosem. Kwa, kwa, bla bla.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czekamy co prezydent chciałby powiedzieć o odnowie moralnej i kwestii zawierania nowych pięcioletnich kontraktów ze służbistami PiS już po ogłoszeniu wyników, kiedy wiadomo, że będą musieli odejść. Czy te odprawy to na cele charytatywne pójdą?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;A swoją drogą, to dziwne, że wypowiedzi prezydenta trzeba ogłaszać z wyprzedzeniem, zupełnie jakby była to zapowiedź rozbieranej sesji Madonny, Dody albo Ricky’ego Martin’a, które znacznie podniosłyby sprzedaż piśmidła... Ciekawe, że w ogóle prezydent ma zwyczaj komunikowania się wyłącznie przez łamy wybranego dziennika lub czasopisma.  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7367560809754681281?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7367560809754681281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7367560809754681281' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7367560809754681281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7367560809754681281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/uwaga-kaczka-przemwi-ludzkim-gosem.html' title='Uwaga, Kaczka przemówi ludzkim głosem'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-5481735201570235526</id><published>2007-10-29T10:51:00.000+01:00</published><updated>2007-11-07T17:10:17.012+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Szambo wybiło</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozbawiła nas historia, że Kaczor pozostający u władzy &lt;a href="http://www.pardon.pl/dyskusja/416994"&gt;obraził się na Pana Donalda&lt;/a&gt;. Sprawa jest niebagatelna, prezydent nie był kiedyś obrażony "szambem w pałacu Prezydenckim" w wykonaniu sławnego solisty z Torunia... Jakie inwektywy sprawiły, że teraz szambo wybiło i prezydent nagle się obraził? Czekamy na nas oświecenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najważniejsze jest jednak to, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Prezydent zaszył się w swoim pałacu, bo jest obrażony. Postanowił tym samym nie kontaktować się nie tylko z Panem Donaldem, ale i wyborcami. Będzie fajnie, jeśli go nie zobaczymy do końca kadencji... Chyba jednak obrażony nie zdaje sobie sprawy, że przestać się komunikować, to zniknąć z mediów. Zniknąć z mediów, to przegrać reelekcję. Dla nas bomba...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą, zagrywki typu "jeśli/ póki mnie nie przeprosisz, to (nie) coś tam..." to bardzo częsty błąd wychowawczy powielany potem w stosunku do otoczenia w życiu dorosłym. Uciekają się do niego jednostki, które jedynie przez taki szantaż, są w stanie chociaż doraźnie podreperować swoje chore (powiedzmy dające poczucie marności) ego. Bo, kiedy na dziecku dla własnej poprawy nastroju (dowartościowania się) wymuszamy jest stosunek uległości w ten sposób, to wyrośnie z niego taka sama ofiara, jak wymuszający i samo za wszelką cenę i w taki sam sposób będzie chciało się pozbyć się uczucia, że nic nie znaczy ....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4621215.html"&gt;Szmajdzińsk&lt;/a&gt;i właśnie zaproponował badania psychiatryczne dla tych, co chcą pracować w służbach specjalnych [w kontekście przypadku Antoniego M]. Zapytujemy co z kandydatami na kluczowe urzędy w państwie? ;-) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-5481735201570235526?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/5481735201570235526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=5481735201570235526' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5481735201570235526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5481735201570235526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/szambo-wybio.html' title='Szambo wybiło'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7353512379482136914</id><published>2007-10-25T21:11:00.000+02:00</published><updated>2007-10-26T16:23:03.339+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='onych teorie ku dobru Rodziny  Polski Świata'/><title type='text'>Jak przebiega proces ewolucji?</title><content type='html'>&lt;div  style="text-align: justify;font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;PiS odsunięty od władzy, będzie mniej polityki. Z nudów z połowa blogów padnie. A co z nami? Może więcej queerów i genderów? Dziś natomiast zajmiemy się ewolucją.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Ewolucji podlega na przykład Rafał Ziemkiewicz. Dzieje się to powoli, ale tak to już jest z ewolucją i dlatego nie jest rewolucją. Jeszcze kilka lat temu dostawał drgawek na myśl o gejach. &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://klubkik.blogspot.com/2007/08/za-co-nie-lubimy-konserwatystw.html"&gt;Ostatnio pozwolił ich nie leczyć &lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;i żyć w ukryciu, dziś mówi "OBYWATELE HOMOSEKSUALNI". Tak, drodzy obywatele, rodacy i rodaczki. Czyżby przeczytał naszą odpowiedź ;-) ?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Zanim zaczniemy wieszać psy na &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://www.rp.pl/artykul/64858.html"&gt;tekście w dzisiejszej Rzeczpospolitej, &lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;musimy mu podziękować za jedno z lepszych spostrzeżeń, jakie usłyszeliśmy (streszczonie na &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://www.pardon.pl/artykul/2893"&gt;Pardonie&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;"Jeśli traktujemy naukę Kościoła jako rozstrzygający argument dla organizacji społecznej, to konsekwentnie powinniśmy domagać się usunięcia z prawa możliwości rozwodów i penalizacji seksu przed- oraz pozamałżeńskiego. Skoro jednak sobie, heteroseksualnej większości, przyznajemy dość zgodnie prawo do życia w niezgodzie z naukami Kościoła, musimy być konsekwentni."&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Nie stara się autor? Stara się!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Niestety, gdyby w Polsce, kierowano się nauką Kościoła Katolickiego, bylibyśmy jednym z fajniejszych krajów na ziemi. Bylibyśmy oazą szczęśliwości, miłości, zaufania i przede wszystkim uczciwości oraz krajem ludzi skruszonych, jeśli przypadkiem pobłądzili. A tymczasem jesteśmy okropnym burakowiskiem, w którym żyć się ledwo daje i wcale PiSu u władzy na myśli nie mamy.  Zostawiamy więc te kościelne bujdy, bo tu nikt sobie nimi dupy nie zawraca.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Na wstępie autor ubolewa, że zagraniczny człowiek, nie chce zrozumieć, iż Polacy mają odrębne obyczaje i homoseksualistom równać szans nie muszą. Z poczuciem wyższości, zagraniczny rozmówca daje  Polakowi-konserwatyście do zrozumienia, że jest burakiem. Jest to "kulturowy rasizm". Bo przecież można za pedziem nie przepadać. Taki sam terror podobno sieją polskie organizacje gejowskie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Zapytujemy więc konserwatystę, kiedy do jego płatów czołowych dojdzie impuls mówiący, że nie lubić pedzia, to jak nie lubić czarnucha i nie koniecznie należy na to pozwalać?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Postulaty organizacji gejowskich to nie jest "pokochaj geja, zaproś go na obiad".&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Postulaty organizacji gejowskich to "przestań wytykać palcem i formułować o nim sądy w takim języku".&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Dalej jest słuszny wniosek:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;"eksponowaniu homoseksualizmu odruchową niechęć Polaka budzi nie tyle nawet element homo, ile po prostu eksponowanie seksualizmu. Jesteśmy społeczeństwem tradycjonalistycznym, które w swej masie dobrze się ze swoim tradycjonalizmem czuje".&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Pisaliśmy kiedyś, że &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://klubkik.blogspot.com/2007/06/o-lizanie-cipki-czyli-o-zachowaniu-si.html"&gt;dla Polaków ich seksualność&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; jest koszmarem. Uczono ich myśleć, że świat się nie jebie, tylko czasem "prokreuje". Współżyje zaś  z poczucia obowiązku. Niedawno  na forum Gazety roztrząsano problem, jak powiedzieć rodzicom,  że w wieku 24 lat już się współżyje... I jest to symptomatyczne...  Jest to stan bardziej dla zainteresowanych patologiczny niż godny poszanowaniami i kultywowania i dobrze, żeby konserwatysta - katolik o tym wiedział...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Dalej robi się zabawnie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;"W gejowskiej propagandzie nie sposób wyznaczyć granicy między tym, co można by uznać za próbę debaty społecznej, a zwykłą pornografią. Sprawia ona wrażenie, jakby tworzona była przez ludzi sfiksowanych na punkcie własnej rozpusty, w której to fiksacji mniej istotne się staje, czy ma ona charakter homo-, czy heteroseksualny".&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;O kurka! No co my możemy, na to, że kiedy Ziemkiewicz byle widzi chłoptasia, który mówi, jestem gejem, prędzej niż później wyobraża go sobie w pornograficznej sytuacji?  Ziemkiewicz i jemu podobni modelowo dokonują tu projekcji. To się poddaje terapii, a nie reguluje życie innych pod swój problem. &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: georgia;"&gt;[Projekcja&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; - w psychologii jeden z mechanizmów obronnych; przypisywanie innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych. Projekcja często uzasadnia agresywne zachowania poprzez podbudowywanie wiary w agresywne nastawienie całego świata i konieczność samoobrony. Definicja za wikipedią, dla zainteresowanych więcej w np. Siek, S. "Rozwój potrzeb psychicznych, mechanizmów obronnych i obrazu siebie"].&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Deser jest tradycyjny (kisiel pitny z babolami):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;"Co właściwie myślimy o homoseksualistach, jeśli już do myślenia o nich jesteśmy zmuszani? Moja osobista odpowiedź: jako chrześcijanin widzę w nich swoich braci i siostry, jako konserwatysta – współobywateli, których prawa i wolności muszą być szanowane tak samo jak moje. Jednak jako chrześcijanin domagam się, aby moralność publiczna była szanowana, a jako konserwatysta, aby rodzina cieszyła się ze strony wspólnoty i państwa szczególną opieką, albowiem wychowując dzieci, pełni ona w społeczeństwie rolę absolutnie kluczową."&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;O ochronie rodziny i upadku małżeństwa pisaliśmy &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://klubkik.blogspot.com/2007/09/sowo-na-niedziel-o-upadku-maestwa.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;.  Nie jesteśmy wszak pewni czy statystyczne małżeństwo z kilkunastoletnim stażem, w którym strony się nienawidzą (często niejawnie i niewypowiedzianie) i ledwo z sobą wytrzymują, ale czują przymus (ekonomiczny czy kulturowy) bycia razem, powinno być chronione przed rozpadem z siłą granatu przykrytego woreczkiem ze śrubkami cz&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;y może to otoczenie i ich dzieci powinni być chronieni od rażenia takiego  małżeństwa&lt;/span&gt;.... Bo jakie inne małżeństwa potrzebują jakiej ochrony???&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Mimo wszystko on nas widzi jako współobywateli i braci. Nie ma co się jednak zachwycać. Czujemy, że po tylu warunkach wstępnych takie jest to widzenie współobywateli, że - parafrazując &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4594511.html"&gt;Filipiak&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt; -  jak upadniesz i złamiesz nogę, to cię nie skopią na dokładkę, ale nie licz, że ci pomogą....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Suplement&lt;br /&gt;Autor twierdzi, że działalność aktywistów gejowskich przyczynia się do wzrostu wrogości wobec tej mniejszości. Zadanie domowe na następny artykuł dotyczy przemyślenia roli agresji polityków wobec mniejszości i przyzwolenie władz na taki stan rzeczy jako czynnik sankcjonujący taką agresję.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7353512379482136914?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7353512379482136914/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7353512379482136914' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7353512379482136914'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7353512379482136914'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/jak-przebiega-proces-ewolucji_25.html' title='Jak przebiega proces ewolucji?'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-276235168834132837</id><published>2007-10-25T19:37:00.000+02:00</published><updated>2007-10-25T19:40:02.740+02:00</updated><title type='text'>Z życia wzięte</title><content type='html'>Gdyby kogoś interesowało, jak wyglądają nasze poranki, to proszę. Jest dokładnie tak samo, nie licząc kija do bejsbola ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-rU5EBvKePs&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-rU5EBvKePs&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-276235168834132837?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/276235168834132837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=276235168834132837' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/276235168834132837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/276235168834132837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/nasze-poranki.html' title='Z życia wzięte'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3521434849249525843</id><published>2007-10-24T21:00:00.000+02:00</published><updated>2007-10-24T23:21:48.799+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>A co będzie jutro?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na &lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4607185.html"&gt;Gazecie&lt;/a&gt; Pacewicz komentuje przepływy elektoratu i wróży, że polska scena polityczna będzie się jeszcze zmieniać.  Nie czujemy czy zajmie to 3 czy 30 lat, ale śmiemy twierdzić, że jeszcze się na niej sporo musi wydarzyć, żeby dojrzała.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mianowicie: póki co LiD stara się być podobny do PO, a PO stara się być podobny do PiS. No i z małymi niuansami, wszyscy są podobni i nijacy. Zwycięstwo PO to bardziej efekt mobilizacji niż atrakcyjnej wizji.  Jakby miały wyglądać wyniki, gdyby nie głosować za odsunięciem kaczek, ale za określoną wizją programową partii? PO 35%, PiS 35%, LiD 20% i reszta 10%? No może LiD 15% i reszta 15%....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tak nam się zdaje, że w jakiejś przyszłości:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. PO powinna odnotować znacząca wymianę członków. Opuścić ją powinno skrzydło PiSowskie, którego miejsce jest w PiSie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2.  LiD powinien się rozpaść i prawa cześć jego szeregu powinna dołączyć do pozbawionej prawicy (i może wtedy liberalnej) PO, a z reszta powinna stworzyć prawdziwie lewicową partię z tymi, którzy teraz pałętają się poza LiDem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dopiero po tych dwóch operacjach mniej prawdopodobne staną się wieczne wędrówki elektoratu i samych posłów między niby różnymi partiami, które oferują wszystko to samo i nic, a jedyna różnica między nimi tkwi w stylu, a nie w treści...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3521434849249525843?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3521434849249525843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3521434849249525843' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3521434849249525843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3521434849249525843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/co-bedzie-jutro.html' title='A co będzie jutro?'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-683321911238152394</id><published>2007-10-23T11:30:00.000+02:00</published><updated>2007-10-23T18:21:07.016+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><title type='text'>Turyści...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Wczoraj przeczytaliśmy o tym, jak to sześciu turystów zabiło młodego niedźwiadka w Dolinie Chochołowskiej. Najpierw poczęstowali jedzeniem. Zwabili głodne zwierzę, które z racji młodego wieku pewnie nie potrafiło się jeszcze znaleźć w nowej zimowej rzeczywistości. Szukało pożywienia, a potem pewnie zaczęło za nimi iść, więc go potraktowano śmiertelnie kamieniami. Jakby tego było mało, wrzucili je jeszcze do potoku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pewnością miś nie atakował. Nic przecież na to nie wskazuje. Ani bardzo drobne obrażenia morderców, ani ślady na śniegu. To nie była obrona konieczna tylko szczyt głupoty i bezmyślności… Mamy nadzieję, że prokuratura przedstawi im zarzuty. Zgodnie z polskim prawem maksymalnie grozić im mogą dwa lata. To trochę beznadziejna kara, ale to specyfika polskiego kodeksu karnego. Za głupotę szkoda karać więzieniem, bo to drogo kosztuje. Za głupotę należy karać pracą na cele społeczne/ publiczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,4603102.html"&gt;&lt;br /&gt;Wajrak w Wyborczej pisze&lt;/a&gt;, że na Spitsbergenie,  ktoś, kto nie udowodni, że zabił w obronie własnej i że rzeczywiście niedźwiedź zagrażał jego życiu, jest skazywany przez norweskie władze na liczące tysiące dolarów grzywny i dożywotni zakaz wjazdu na archipelag. Kilka lat temu za winnego został uznany polarnik, który strzelił do niedźwiedzia atakującego psa. Stwierdzono, że obrona psa nie może być usprawiedliwieniem dla zabicia niedźwiedzia. Tamtejsze władze wychodzą z założenia, że nieznajomość zachowań niedźwiedzi, nieumiejętna ocena sytuacji, nerwy i emocje nie mogą tłumaczyć ich zabijania. To ich królestwo i wchodząc do niego, musimy wiedzieć, co robimy i jakie zasady w nim panują. Tak samo powinno być w Tatrach, które są jedną z ostatnich w naszym kraju ostoi niedźwiedzia brunatnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś kiedyś powiedział, że poziom społeczeństwa, mierzy się jego stosunkiem do zwierząt… No to mamy obraz tego poziomu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-683321911238152394?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/683321911238152394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=683321911238152394' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/683321911238152394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/683321911238152394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/zamkn-tatry.html' title='Turyści...'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-4637055944420782907</id><published>2007-10-22T19:23:00.000+02:00</published><updated>2007-10-23T10:04:57.041+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Wesoły nam dzień dziś nastał...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt; PiS odsunięto od koryta przy "niespodziewanej wręcz mobilizacji Polaków". Również się cieszymy z wyniku wyborów. Dziwi nas jednak "powszechna mobilizacja", jak to zostało nazwane. 54% to dużo? 80% to może by było o.k. Pięćdziesięciu to się trzeba wstydzić i nie ma co się szczycić, że Polacy w chwilach wielkiej próby potrafią się zmobilizować (to mitomania).  Jak się spsociło, to trzeba się spinać... Dobry przykład dała Warszawa (73,78%).  A za granicą frekwencja wyniosła 83,5%. Tyle, że za granicą wygrał... &lt;a href="http://www.wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/W/149901.htm"&gt;PiS (58,56%)&lt;/a&gt; wobec 33,07% dla Platformy. LiD za granicą dostał 4,92% Dziękujemy, że wyjechaliście!  (na tę chwilę nie ma jeszcze wyników krajów nowej emigracji)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie nigdy nie przestanie nas zastanawiać, że po dwóch latach - jak to mówi rzeczniczka TVP [czy już jest na wypowiedzeniu?] -  "obsrywania się", nadal znalazła się 32% grupa tumanów, zdolna legitymizować PiS i tak uzdrawiać kraj.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obserwujemy jednak symptomy szczęśliwości. Dziś rano w Urzędzie Skarbowym pani powiedziała na dzień dobry do petenta K. "Bardzo się cieszę z wyniku wyborów. Bo może nareszcie zwolnią tą głupią wariatkę, moją szefową. Przyjęli ją jak PiS wygrał wybory".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa pytania powyborcze:&lt;br /&gt;1. Czy jeszcze niestworzony rząd rozsadzi się od środka zapraszając do swego grona Jana Marię Rokitę?&lt;br /&gt;2. Czy dzisiejsze "Wiadomości" staną się anty-pisowskie i pro-PO, żeby nie iść tak od razu na bezrobocie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;UPDATE 23/10/2207&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczęśliwie po dodaniu wyników nowej emigracji PO wygrywa za granicą z PiSem ok. 58% do 28%. W USA natomiast PiS ma 67%!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-4637055944420782907?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/4637055944420782907/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=4637055944420782907' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4637055944420782907'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/4637055944420782907'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/wesoy-nam-dzie-dzi-nasta.html' title='Wesoły nam dzień dziś nastał...'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-447545396618136413</id><published>2007-10-21T19:16:00.000+02:00</published><updated>2007-10-23T13:02:09.815+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Życie na gorąco. Podglądamy wyborców.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kazik Marcinkiewicz w zdemoralizowanym Londynie zaczął lubić kolor różowy.  Wybiera już nawet takie taksówki. Czyżby dopadło go homoseksualne lobby? Co Londyn robi z bogobojnym człowiekiem pokazywaliśmy na przykładzie &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/06/blog-post.html"&gt;Hanki&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RxuHqKApluI/AAAAAAAAATo/MFJg5mX2B9o/s1600-h/taxi.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RxuHqKApluI/AAAAAAAAATo/MFJg5mX2B9o/s400/taxi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5123838159375406818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mama Jadwiga na wybory wzięła syna. Z właściwym sobie wkurwem na życie wymalowanym na twarzy, pilnowała czy syn aby na pewno równo składa kartki.... Czy mały zasłuży? Czy obejrzy dziś Dobranockę i dostanie kolację?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/RxuIb6AplvI/AAAAAAAAATw/bi2kabuIEBI/s1600-h/jk+z+matka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/RxuIb6AplvI/AAAAAAAAATw/bi2kabuIEBI/s400/jk+z+matka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5123839014073898738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na warszawskiej Pradze, do Obwodowej Komisji nr 145 w pobliżu zoo, głos przyszedł oddać słoń. Przechodnie przystawali z uznaniem po drugiej stronie okna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RxuI_KAplwI/AAAAAAAAAT4/Ssg0oMJ5URs/s1600-h/slon.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RxuI_KAplwI/AAAAAAAAAT4/Ssg0oMJ5URs/s400/slon.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5123839619664287490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-447545396618136413?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/447545396618136413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=447545396618136413' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/447545396618136413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/447545396618136413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/ycie-na-gorco-podgldamy-wyborcw.html' title='Życie na gorąco. Podglądamy wyborców.'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RxuHqKApluI/AAAAAAAAATo/MFJg5mX2B9o/s72-c/taxi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-8086611451290507108</id><published>2007-10-19T22:30:00.000+02:00</published><updated>2007-10-19T22:28:38.610+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Wymowna cisza wyborcza</title><content type='html'>Już dziś ogłaszamy wymowną ciszę wyborczą. W niedzielę polowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/RxkRo6ApltI/AAAAAAAAATg/LESYOdqgCGU/s1600-h/wybawca.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/RxkRo6ApltI/AAAAAAAAATg/LESYOdqgCGU/s400/wybawca.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5123145445575071442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-8086611451290507108?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/8086611451290507108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=8086611451290507108' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8086611451290507108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8086611451290507108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/wymowna-cisza-wyborcza.html' title='Wymowna cisza wyborcza'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/RxkRo6ApltI/AAAAAAAAATg/LESYOdqgCGU/s72-c/wybawca.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-461468707092349531</id><published>2007-10-18T23:05:00.000+02:00</published><updated>2007-10-18T23:05:01.516+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Kino wyborczego niepokoju</title><content type='html'>&lt;object height="350" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ExKWyLATNz0"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ExKWyLATNz0" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="350" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film dedykowany marketingowcom LiDu i PO.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-461468707092349531?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/461468707092349531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=461468707092349531' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/461468707092349531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/461468707092349531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/kino-wyborczego-niepokoju.html' title='Kino wyborczego niepokoju'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-72112792984669017</id><published>2007-10-16T20:56:00.000+02:00</published><updated>2007-10-16T21:48:09.612+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Życie na gorąco. Skandale, plotki, anegdotki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Anegdotki&lt;br /&gt;Ochoczo zasiedliśmy dziś do komputera, bo doniesiono nam, że posłanka Sobecka chętnie modli się w intencji innych i przyjmuje zamówienia w tej sprawie na swojej stronie internetowej. Czym prędzej udaliśmy się wirtualnie do Torunia, na stronę sobeckakompeel, aby prosić o boskie wstawiennictwo. Chcieliśmy sformułować intencję  krótką, ale poważną: "żeby nasz męsko-męski związek trwał po wsze czasy w miłości, scementowany instytucją małżeństwa i wzbogacony gromadką adoptowanych dziatek". Po podaniu maila zwrotnego i wciśnięciu "wyślij" mieliśmy czekać na potwierdzenie przyjęcia prośby, nadania numeru i wyznaczenia daty realizacji. Ale się przeliczyliśmy. Okazało się, że posłanka osobiście nie modli się za osoby trzecie, a jedynie udostępnia link do skrzynki zawodowców. Postanowiliśmy więc odpuścić. Posłanka i tak by się nami nie zajmowała...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skandale&lt;br /&gt;Urzekła nas historia z życia rodu Kaczyńskich znaleziona na &lt;a href="http://www.pardon.pl/artykul/2803"&gt;Pardonie&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Marta K. do życia publicznego weszła dając się sfotografować z mężem i córeczką na plakacie wyborczym swojego taty. Tata, Lech Kaczyński, został prezydentem głosząc m. in. hasła prorodzinne. Także w czasie swojej kadencji zapowiadał, że poprze inicjatywy na rzecz umocnienia rodziny. Marta K. w tym czasie się rozwiodła i wyszła powtórnie za mąż. Zdarza się. Były mąż chciał się widywać ze swoim dzieckiem. Marta K. odmówiła. Jako powód odmowy podała, że &lt;/span&gt;&lt;strong style="font-style: italic;"&gt;to nie jest dziecko jej byłego męża&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;. Czyli po rozwodzie zaprzeczyła dotychczas uznawanemu ojcostwu".&lt;br /&gt;"NIE" twierdzi, że &lt;/span&gt;&lt;strong style="font-style: italic; font-weight: normal;"&gt;Marta Kaczyńska&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; złożyła stosowny wniosek, który ma dowieść prawdziwości jej słów w prokuraturze w Sopocie, a ta zgodnie z prawem wystąpiła o zaprzeczenie ojcostwa w Sądzie Rejonowym w Sopocie. Sąd w tej sprawie jeszcze się nie wypowiedział.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Przyznamy szczerze, że gdybyśmy to my byli byłym mężem Martusi i gdyby to nam wywinęła taki numer, pewnie rozerwalibyśmy ją na strzępy. I nie chodzi o to, że mąż nie był dawcą materiału genetycznego, tylko o to, w co wierzył przez kilka lat.... Współczujemy.... Cóż, zawsze powtarzamy, że o upadku rodziny i konieczności ochrony rodziny najgłośniej krzyczą te rodziny, które same są wątpliwej jakości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Plotki&lt;br /&gt;Znaleźliśmy zapowiedź najnowszej książki Żurawieckiego:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Bohater powieści zakłada sobie profil w gejowskim portalu randkowym, za pośrednictwem którego nawiązuje liczne znajomości i romanse"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;No słyszeliśmy, że nieroztropne zachowanie w otoczeniu Bartka można przypłacić odnalezieniem się w książce ("Trzech panów w łóżku, nie licząc kota")  Tylko bardzo nas ciekawi, jak randkowy Bartoch przesiewał, że do książki zakwalifikowało się tylko 66 kandydatów. Czekamy z niecierpliwością na rozwiązanie zagadki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jakoś na zakończenie:&lt;br /&gt;"Znany z bezpardonowych ataków na politycznych rywali poseł PiS [zwany bulerierem - przyp. KiK] złagodniał. Wszystko za sprawą swojego nowo narodzonego synka Olgierda&lt;br /&gt;Syn Kurskiego urodził się w gdańskim szpitalu, poród odbył się przez cesarskie cięcie. Junior ważył 3,7 kilograma i miał 56 centymetrów. To moje oczko w głowie - powiedział gazecie poseł PiS." -&lt;a href="http://www.pardon.pl/artykul/2784"&gt;donosi Pardon.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A co z licencjami na rozmnażanie niebezpiecznych gatunków?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-72112792984669017?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/72112792984669017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=72112792984669017' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/72112792984669017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/72112792984669017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/ycie-na-gorco-plotki-skandale-anegdoty.html' title='Życie na gorąco. Skandale, plotki, anegdotki'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3018325164059079781</id><published>2007-10-13T18:15:00.000+02:00</published><updated>2007-10-13T22:19:19.691+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Bang, bang, Lucky Jerry</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obejrzeliśmy wczorajszą debatę. "&lt;a href="http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&amp;amp;ShowArticleId=59088"&gt;Donaldu Tusku&lt;/a&gt;" okazał sie mieć jaja przez tę godzinę. Co to tym razem za wirus, że był taki nakręcony?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobało nam się, że  Pan Donald  dołożył synowi Jadwigi.  Marketingowcom premiera wyszło zaś, że używanie imienia "Donald", wciąż (jeszcze?, ponownie?) może ośmieszyć przeciwnika, więc było "panie Donaldzie" i "panie Donaldzie". Że też PanuDonaldu nie wpadł na pomysł, że należy się odwzajemnić pytaniem o to,  jak do premiera woła mama! &lt;a href="http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=1650&amp;amp;Itemid=50"&gt;"Jaruś, Jareczku, kiwi czeka!"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie wespół z &lt;a href="http://lysakowski.wordpress.com/"&gt;Tomkiem&lt;/a&gt;, pochłaniając obiad w stołówce SWPSu (ceny jak z kosmosu), mieliśmy chwile zwątpienia, czy aby nie zagłosować na PO wobec dobrego występu (i beznadziejności wcześniejszego i kolejnych występu Kwacha i LiD). Przemawia za tym fakt, że dużo człowiek jest w stanie zrobić, żeby PiS nie dostało większości... Nawet kosztem dyskomfortu z własnego wyboru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po konsumpcji stwierdzamy jednak, że KiK nie mogą zagłosować na PO. Tusku był w formie, ale nie możemy głosować na partię prawicową w polskim wydaniu. Nie możemy głosować na jedynie katolicką wizje rzeczywistości, na partię, która nie widzi za stosowne nawet puścić oka do mniejszości seksualnych, nie mówiąc o zrobieniu czegoś dla nich... Nie możemy głosować na partię, która wydaje się liberalna tylko dla tego, że jest otoczona mnogością głosów fundamentalistów. No więc, póki się to nie zmieni, będziemy za LiDem i jego mutacjami, bo mają dla nas wstęp do oferty lewicowej światopoglądowo (a gospodarczo się nie różnią).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach siania przestrachu i rozrywki należy przypomnieć &lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/wybory2007/1,85407,4574763.html"&gt;fragment debaty&lt;/a&gt; o małym pistoleciku małego syneczka:&lt;br /&gt;&lt;h4&gt; Podczas debaty Donald Tusk przypomniał, że wiele lat temu, kiedy Jarosław Kaczyński był szefem PC, spotkali się obaj w windzie w Sejmie, a Kaczyński "wyciągnął broń" i powiedział: "Dla mnie ciebie zabić to jak splunąć". &lt;/h4&gt;Po debacie na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński jednocześnie zaprzeczał i potwierdzał - Nigdy czegoś takiego nie było. Tusk ma radykalne kłopoty z pamięcią. Było kiedyś takie wydarzenie, ale zupełnie inne. Oczywiście nie powiedziałem, że zabić go tak jak splunąć. Nie mówiąc, że przypominanie sobie ówczesnych rozmów honorowe nie jest. Ale takiego faktu nie było. Tak, w tych czasach miałem taki malutki pistolecik, rzeczywiście.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3018325164059079781?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3018325164059079781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3018325164059079781' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3018325164059079781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3018325164059079781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/bang-bang-lucky-jerry.html' title='Bang, bang, Lucky Jerry'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-6680032501589818988</id><published>2007-10-12T20:15:00.000+02:00</published><updated>2007-10-16T20:13:02.735+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywatnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Wielkie nudy w cieniu filipinki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio siedzimy ciszej. To dlatego, że schowaliśmy się głęboko ze strachu przed&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4569591.html"&gt; filipińską chorobą&lt;/a&gt; Kwaśniewskiego.  Mogła być to epidemia, jakiej od czasu przywleczenia francy świat nie widział. Choroba powinna zostać nazwana jakoś na wzór tamtej. Może filipinka?? Właśnie się o okazało, że podobne oznaki - co filipinka - powoduje woda ognista, więc strach nam minął, bo wirus &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4571582.html"&gt;to nie był&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawia nas jednak czyżby-choroba alkoholowa Kwaśniewskiego i strategia marketingowa. Sam alkoholizm K. nie jest ani przerażający ani dyskwalifikujący LiD. Alkoholików żyje w Polsce jakieś 700-800 tysięcy (wg &lt;a href="http://www.parpa.pl/?"&gt;PARPA&lt;/a&gt;), problem więc jest całkiem częsty. Dotyka całkiem często również dziewczynki i chłopców z dobrych domów, jak i poważne panie i poważnych panów. Trzeba go leczyć, a nie twierdzić, że jest niegodny. Dziwne jest jednak, że LiD nie pomyślał o tym, że Kwacha z powodów wizerunkowych należy szybko schować.  Uczynić nieosiągalnym i niedostępnym - poza kontaktem. Ubrać wszystko w niezbędną terapię niedyspozycji i uczynić trudnym rozwianie wątpliwości wokół prawdziwości tej przypadłości. Po co to zaklinanie się na wirusa i zapewnienia o prawdomówności?? PiaRowcu i Marketingowcu LiDu, jeśli się tu zabłąkałeś przypadkiem, pójdź po rozum do głowy i oddaj dyplom potwierdzający Twoją biegłość w tej sztuce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak poza tym, to nie mamy o czym pisać. Nie dzieje się absolutnie nic. Kampania w toku, ale nic nie znaczy. Nie używamy telewizora [A na Youtubie nam się nie chce ich śledzić], więc nie mamy wiedzy, żeby wypowiadać się o spotach. Gazety w rubryce "kraj" nas nudzą i też nie wiemy, kto puścił większego pawia i czyj kloc się bardziej błyszczy. Bo i przecież nic poważniejszego się tam nie mówi i pokazuje...&lt;br /&gt;**&lt;br /&gt;Rażeni szokiem termicznym po powrocie z Włoch, postanowiliśmy się wynieść. Wyemigrować.  Jeśli nie Antypody, to Hiszpania. Za jakieś trzy lata, jeśli efekt cieplarniany nie uczyni naszego planowania niepotrzebnym :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. Szkoły w całym kraju rozkazały pisać wypracowania o Katyniu. Sądzimy tak po hasłach  wywołujących z wyszukiwarek. Skonsternował nas podtytuł jednegoj: "czy musiało ich to spotkać..." Bez komentarza.  Mamy nadzieje, że nasz &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/09/straszny-film-o-katyniu.html"&gt;post o filmie Wajdy&lt;/a&gt; okaże sie pomocny.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-6680032501589818988?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/6680032501589818988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=6680032501589818988' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6680032501589818988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/6680032501589818988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/wielkie-nudy-w-cieniu-filipinki.html' title='Wielkie nudy w cieniu filipinki'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-5207781905058633624</id><published>2007-10-09T22:56:00.000+02:00</published><updated>2007-10-09T23:13:40.957+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='branża'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Rodzice, dzieci, homoseksualizm</title><content type='html'>Dziś notka wyłącznie dla gejów i lesbijek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polecamy ostatni numer "Więzi"[10/2007]. Poświęcony jest zmaganiu się rodziców z dziećmi homoseksualnymi, zmaganiu się homoseksualnych dzieci z rodzicami tudzież zmaganiu się z homoseksualizmem ogólnie.  Warto przeczytać samemu i również podesłać rodzicom, jeśli trzeba (a nawet jeśli nie trzeba, to i tak warto dla rozszerzenia horyzontów).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Numer przywołuje sporo wypowiedzi rodziców o swoich przeżyciach, kiedy posiedli wiedzę o orientacji swoich dzieci. Ma też kilka mądrych wywiadów z terapeutami. Zdaje się  dostrzegać, iż owa aktywność homoseksualna nie sprowadza się tylko do aktywności seksualnej, ale jest psychoseksualna.Wyraźnie stwierdza, że nie ma czegoś takiego, jak zmiana orientacji z homoseksualnej na heteroseksualną, bo odróżnia fakt, że zaprzestanie aktywności homoseksualnych, a nawet podjęcie aktywności heteroseksualnej, nie jest wyleczeniem, a najwyżej dobrowolnym samozobowiązaniem (na takiej zasadzie, jak chętni mogą zdecydować o życiu w celibacie, co jest prawem jednostki). Dostrzega kwestie, że niektórym gejom może być potrzebna pomoc terapeutyczna z różnych "ludzkich" powodów, również z powodu nieakceptowania siebie i jej scenariusze mogą być różne (również takie, żeby próbować wycofać się z życia seksualnego, jeśli tego chce homoseksualny klient). Dostrzega wreszcie fakt, że rodzicom nieumiejącym zaakceptować homoseksualizmu dzieci też potrzebna jest pomoc terapeutyczna, bo może oprócz konfliktu wartości, nie umieją zaakceptować autonomii dzieci czy poskromić swoich wybujałych roszczeń wobec nich. &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzeba zauważyć, że "Więź" jest czasopismem katolickim. Zazwyczaj przyzwyczajeni jesteśmy do głupawych i ideologicznych wynurzeń  fanatyków religijnych (pijemy np. do bloga  zbawionych "homoseks", ale nie będziemy mu robić reklamy linkiem). Tym razem jest inaczej. Ten katolicki głos jest mądry i wyważony. Nawet jeśli miejscami widzimy tam trochę [dla nas] paplaniny o wartościach katolickich, to rozumiemy, że nie my jesteśmy adresatami tych rozterek, a ciężar dyskusji jest skierowany nie na "ich propagandę" i konieczność reedukacji, ale na konflikt i nieumiejętność współwystępowania dwóch światopoglądów, gdzie oba są równouprawnione, a wzajemny szacunek nie powinien być pustosłowiem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-5207781905058633624?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/5207781905058633624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=5207781905058633624' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5207781905058633624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5207781905058633624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/rodzice-dzieci-homoseksualizm.html' title='Rodzice, dzieci, homoseksualizm'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3586112410825703498</id><published>2007-10-07T21:11:00.000+02:00</published><updated>2007-10-07T21:19:58.055+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>O aborcji kadrów kilka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wybraliśmy się do kina na "&lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/cjg/0,0.html"&gt;4 miesiące, 3 tygodnie, 2 dni&lt;/a&gt;" (laurata Złotej Palmy w Cannes).  Rzecz dzieje się w 1987 w Rumunii, za obowiązywania nacjonalistycznego dekretu Ceausescu o całkowitym zakazie wykonywania aborcji (Rumunia miała być wielka i ludna, za zabieg karano niedoszłą matkę i osobę wykonującą). Cóż powiedzieć....niemal dwie godziny ciężkiej psychodeli o aborcji wykonywanej w wielkiej konspiracji, bogatej w naturalistyczne sceny . &lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/film/1,22535,2555434.html"&gt;Vera Drake&lt;/a&gt; była przy tej produkcji rodzinnym filmem obyczajowym... Jedyne, co temu filmowi można zarzucić to, to, że dobrze się skończył. Podobno w kraju tym zmarło 500 tysięcy kobiet z powodu braku dostępu do bezpiecznej aborcji (a ciekawe ile zostało okaleczonych, pozbawionych możliwości posiadania dzieci w przyszłości, że nie wspomnimy o braku znieczulenia). Zwolennicy zakazu pewnie powiedzą, że same tego chciały... Popełniły - ich językiem - morderstwo poczętego, więc nie ma winy bez kary... Ich jednak prawdziwe życie ludzkie nie obchodzi, liczą się dogmaty religijne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomyśleliśmy, że ten film powinien być w szkołach. Obowiązkowo na religii. Zamiast zmanipulowanego &lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/07/mordujecie-mordujemy.html"&gt;Niemego Krzyku.&lt;/a&gt; A zamiast wystaw sugestywnie powiększonych zdjęć wyabortowanych płodów, powinno wystawiać się zdjęcia ofiar nieprofesjonalnej aborcji: tych wykonanych szprychą,  wieszakiem i tych prawdziwymi, ale brudnymi narzędziami. Żeby wiadomo było do czego prowadzą zakazy i dogmatyzm, jak powstaje podziemie aborcyjne i jakie oblicza ma cierpienie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3586112410825703498?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3586112410825703498/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3586112410825703498' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3586112410825703498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3586112410825703498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/o-aborcji-kadrw-kilka.html' title='O aborcji kadrów kilka'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3915504845240983982</id><published>2007-10-07T13:45:00.000+02:00</published><updated>2007-10-07T13:47:30.767+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywatnie'/><title type='text'>Z ziemi włoskiej do Wolski</title><content type='html'>No i wrócilismy. Kilka zdjęć z podróży...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Wenecji mieliśmy niesamowity widok z łóżka ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi1QDYZS3I/AAAAAAAAATA/Opm_0K17YH0/s1600-h/P1010040.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi1QDYZS3I/AAAAAAAAATA/Opm_0K17YH0/s320/P1010040.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118540263896730482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Sezon turystyczny już się skończył. 25 stopni w cieniu, niebo błękitne niczym to w hotelu, Adriatyk cieplejszy niż Bałtyk w sierpniu, ale na plaży Lido di Venezia tylko mewy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi1AjYZS1I/AAAAAAAAASw/s53XBBh3PWg/s1600-h/P1010075.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi1AjYZS1I/AAAAAAAAASw/s53XBBh3PWg/s320/P1010075.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118539997608758098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Stoi tam też pomnik... Że też mieszkańcy miasta w państwie targanym rozbiciami, wojnami i powstaniami nie są dumni ze swojej historii i nie chcą  jakiegoś powstańca czy dzielnego wojaka, a zamiast tego stawiają małpę z genitaliami na wierzchu!&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi9ezYZS5I/AAAAAAAAATQ/4iSJ_GeHvos/s1600-h/P1010081.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi9ezYZS5I/AAAAAAAAATQ/4iSJ_GeHvos/s320/P1010081.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118549313392823186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Miasto wróciło do codziennych zajęć.. Buja, nie buja, dostawę trzeba zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi1JjYZS2I/AAAAAAAAAS4/Y4u1cwqmvDg/s1600-h/P1010048.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi1JjYZS2I/AAAAAAAAAS4/Y4u1cwqmvDg/s320/P1010048.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118540152227580770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi0hTYZSxI/AAAAAAAAASQ/4xrhodJYA5s/s1600-h/P1010112.JPG"&gt; &lt;/a&gt;Jeśli nie buja, w drodze do sklepu,  można poszydełkować.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi0njYZSyI/AAAAAAAAASY/kjMAxtDLRrg/s1600-h/P1010108.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi0njYZSyI/AAAAAAAAASY/kjMAxtDLRrg/s320/P1010108.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118539568112028450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Potem pranie...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi0hTYZSxI/AAAAAAAAASQ/4xrhodJYA5s/s1600-h/P1010112.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi0hTYZSxI/AAAAAAAAASQ/4xrhodJYA5s/s320/P1010112.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118539460737846034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;... a wieczorem, po kolacji, czas na ulubiony serial "A come Amore" &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi1VjYZS4I/AAAAAAAAATI/LENW52qk_ac/s1600-h/P1010037.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi1VjYZS4I/AAAAAAAAATI/LENW52qk_ac/s320/P1010037.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118540358386011010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przy okazji spotkaliśmy  Królową Gołębi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi0czYZSwI/AAAAAAAAASI/qHlC2Jo6pn8/s1600-h/P1010120.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi0czYZSwI/AAAAAAAAASI/qHlC2Jo6pn8/s320/P1010120.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118539383428434690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A 40 minut tramwajem wodnym  na północ od laguny, odkryliśmy magiczną  wysepkę &lt;a href="http://europeforvisitors.com/venice/articles/venice-islands-tour-burano.htm"&gt;Burano&lt;/a&gt; z malutkimi domkami w krzykliwych kolorach. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi0tTYZSzI/AAAAAAAAASg/B1mmAvXZ1us/s1600-h/P1010106.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi0tTYZSzI/AAAAAAAAASg/B1mmAvXZ1us/s320/P1010106.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118539666896276274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Mieszka tam wędrowne plemię Indian.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi05zYZS0I/AAAAAAAAASo/H3XpkgMO8_0/s1600-h/P1010107.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi05zYZS0I/AAAAAAAAASo/H3XpkgMO8_0/s320/P1010107.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118539881644641090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W Mediolanie odczuwa się poważny niedostatek zieleni miejskiej, więc mieszkańcy urządzają sobie parki na dachach.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RwjEPTYZS6I/AAAAAAAAATY/ZECkpnf0RC0/s1600-h/123.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RwjEPTYZS6I/AAAAAAAAATY/ZECkpnf0RC0/s320/123.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118556743686245282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Miasto mody... Najciekawsze są obrażające moralność wystawy.... Poniżej "Lick me". Zgadnijcie jaka była "Drink me"...&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi0UzYZSuI/AAAAAAAAAR4/rtvUW7sBuj4/s1600-h/P1010156.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi0UzYZSuI/AAAAAAAAAR4/rtvUW7sBuj4/s320/P1010156.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118539245989481186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Co na wystawie, to i na ulicy. W tym sezonie przedstawiciele płci obojga powinni nosić za długie spodnie, nisko opuszczone, pofałdowane nad butami. Im węższe spodnie tym lepiej ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/RwizuDYZSrI/AAAAAAAAARg/cUJZUybFSsM/s1600-h/P1010182.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/RwizuDYZSrI/AAAAAAAAARg/cUJZUybFSsM/s320/P1010182.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118538580269550258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwiz1DYZSsI/AAAAAAAAARo/3hqeRUJADu8/s1600-h/P1010180.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwiz1DYZSsI/AAAAAAAAARo/3hqeRUJADu8/s320/P1010180.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118538700528634562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W kwadracie mody nie ma gdzie zaparkować.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwiz4zYZStI/AAAAAAAAARw/JDox8WJro_E/s1600-h/P1010160.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwiz4zYZStI/AAAAAAAAARw/JDox8WJro_E/s320/P1010160.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118538764953144018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Panowie Dolce i Gabbana na wieczór proponują taką kreację [kiecka 4000 Euro, pasek 950 Euro, można płacić kartą:-) ]&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RwiznTYZSqI/AAAAAAAAARY/qCdkr8x0gcI/s1600-h/P1010203.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RwiznTYZSqI/AAAAAAAAARY/qCdkr8x0gcI/s320/P1010203.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5118538464305433250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3915504845240983982?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3915504845240983982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3915504845240983982' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3915504845240983982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3915504845240983982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/z-ziemi-woskiej-do-wolski.html' title='Z ziemi włoskiej do Wolski'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rwi1QDYZS3I/AAAAAAAAATA/Opm_0K17YH0/s72-c/P1010040.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3693587389640447493</id><published>2007-10-01T14:19:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T14:22:58.213+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywatnie'/><title type='text'>Zamknięte</title><content type='html'>W tym tygodniu zamknięte z powodu urlopu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RwDmW4LP4bI/AAAAAAAAARI/dvV4QqJxNjs/s1600-h/ERJ145_LOT_1_big.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RwDmW4LP4bI/AAAAAAAAARI/dvV4QqJxNjs/s320/ERJ145_LOT_1_big.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5116342457403957682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3693587389640447493?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3693587389640447493/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3693587389640447493' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3693587389640447493'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3693587389640447493'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/10/zamknite.html' title='Zamknięte'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RwDmW4LP4bI/AAAAAAAAARI/dvV4QqJxNjs/s72-c/ERJ145_LOT_1_big.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-2279879191473794269</id><published>2007-09-30T14:10:00.000+02:00</published><updated>2007-10-16T22:36:37.861+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Katyń: straszny film</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mając nadzieję na solidną dawkę historii, wybraliśmy się na &lt;a href="http://www.postmortem.netino.pl/"&gt;Katyń&lt;/a&gt; Wajdy. Wyszliśmy zdruzgotani... Tak beznadziejnego filmu dawno nie widzieliśmy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Myśleliśmy, że to będzie film o zbrodni. Ale był to film o żałobie kilku żon zamordowanych oficerów. Myśleliśmy, że będzie to film o historii, ale były tam tylko jej elementy dowolnie wybrane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Superprodukcja idealizuje zamordowanych bohaterów. W filmie oficerowie poszli na śmierć, mimo że mogli łatwo uciec. Ale nie uciekli, bo byli szlachetni i przysięgali służbę ojczyźnie. A przysięga ta była bardziej ważna od przysięgi małżeńskiej. W imię ojczyzny odsyła Żmijewski więc zrozpaczoną żonę (Ostaszewską), która przyjechała go odnaleźć. Bo oni są jeńcami i swój kodeks mają. Ucieczki jednak się zdarzały...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Superprodukcja operuje na dylematach moralnych ucznia pierwszej klasy liceum, który ma napisać rozprawkę "prawda czy konformizm". Cytat z Antygony był tam szczytem tandety. Od razu widać, kto jest dobry, a kto sprzedajny. Niby nic się nie mówi, ale i tak wiadomo, że należy iść do więzienia za idee, zamiast ustępstwami budować nową rzeczywistość. Jak w tym kraju przez 50 lat funkcjonowała komuna przy takim gloryfikowaniu ideowości?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Superprodukcja kultywuje mit Polski uciskanej. Raz nas Niemcy, raz nas Ruskie. Wielka krzywda historyczna bije z ekranu. Etos rycerski jest pielęgnowany nawet w niewoli, gdzie broń się składa dopiero "przed samym sobą, a nie przed wrogiem".  Epizod Pilota -Małaszyńskiego, który coś krytykuje, wytyka błędy, kwestionuje te założenia wskazuje, "że coś z nim nie tak" i ukojenia ma szukać, jeśli nie w idei, to w różańcu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Superprodukcja jest nijaka. Rozmawia się tam o niczym. Pokazuje dużo nieznaczącego, ale jak już pada pytanie natury egzystencjalnej, to słychać jęk, bo ono nie jest na wytrzymałość normalnego i zrównoważonego człowieka. Nie jest nawet na jego zainteresowanie, jednak bohater nie jest zwykłym człowiekiem lecz Wallenrodem. Właściwie to trudno nam pisać, bo z całego filmu pamiętamy kilka scen po wyabstrahowaniu zupełnie ze sobą niepowiązanych, a reszta jest tak żadna, że z pamięci umyka. A wszystko po to, żeby w ostatniej scenie wziąć widza żywcem i zmrozić go, fundując mu wyciskacz łez w postaci rozwalania czachy oficerom nad dołami pełnymi jeszcze ciepłych trupów, jeśli trzeba dla pewności dobijanych bagnetem, zanim spycharka wyrówna teren. Jak ktoś za 10 lat zapyta czy widzieliśmy "Katyń", to pomniemy rzeź i odpowiemy twierdząco. Tylko czy będziemy pamiętać, kto do kogo i dlaczego strzelał, po co i jak maskowano tę zbrodnię? Niekoniecznie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza refleksja po wyjściu z kina była taka: "kto sobie co prywatnego chciał tym filmem załatwić"? Odpowiedź prosta: Wajda stracił tam ojca, Ostaszewska pradziadka, Penderecki wuja. W temacie, który do dziś nie jest załatwiony, w kraju, gdzie przez 50 lat szerzono kłamstwo historyczne, a w szkole sprawę pomijano lub uczono nie tak, robienie na ten temat taniego i płytkiego kina emocji jest po prostu nie w porządku. Tu by się przydał jakiś paradokument w stylu &lt;a href="http://www.imdb.com/name/nm0601619/"&gt;Moore'a&lt;/a&gt;. Nawet ubarwiony, ale z solidną dawką informacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy oglądamy filmy o Holocauście albo czytamy np. Hannę Krall, przede wszystkim dowiadujemy się "czegoś". Czegoś o narodzie, czegoś o fragmencie historii, czegoś o losach ludzkich. Jest tam wielka krzywda i trauma. Nie ma jednak banalności, płytkich acz nierozwiązalnych dylematów, etykiet znanych z polskiego kina historycznego. To kwestia osadzenia w kodach kulturowych, która narzuca nam- odbiorcom takie proste interpretacje czy sposobu przedstawiania wydarzeń?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-2279879191473794269?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/2279879191473794269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=2279879191473794269' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2279879191473794269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2279879191473794269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/straszny-film-o-katyniu.html' title='Katyń: straszny film'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3296664860096573147</id><published>2007-09-27T17:05:00.000+02:00</published><updated>2007-10-23T10:13:40.892+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='branża'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Zbliża się dzień godności</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...kiedy jedziemy na krótkie wakacje. Ale nie o tym, bo zafrapowało nas co innego: zbliża się Siódmy Dzień Papieski.  "Plakaty ze zdjęciami papieża Jana Pawła II rozmawiającego z Ali Agcą pojawią się niebawem w polskich miastach". Hasłem dnia będzie: "Jan Paweł II - Obrońca Godności Człowieka".&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bosko aż diabli ;-) Ale najfajniejsze dopiero dalej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Nikt nie mógł się czuć wyłączony z pasterskiej troski Ojca Świętego - wyjaśnił wczoraj dziennikarzom genezę hasła abp Tadeusz Gocłowski. Dlatego na ilustrację tegorocznego przesłania wybrano zdjęcie przedstawiające papieża z Ali Agcą&lt;/span&gt;" - &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4524667.html?skad=rss"&gt;czytamy&lt;/a&gt; i myślimy sobie: "Jakież to wielkie i wspaniałomyślne." Ach i och. Boże, jak on musiał się męczeńsko troszczyć o godność - dajmy na ten przykład -  takiej p. Alicji Tysiąc... Musimy chyba wziąć wolne w ten siódmy dzień. Mamy nadzieję, że nie przypadnie w niedzielę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiemy, że nikt nie mógł się "czuć wyłączony z pasterskiej troski" papy. Choćby nie wiem, jak chciał. Choćby nie wiem, jak sobie jej wypraszał, nie mógł. No normalnie nie dawało rady. Zawsze dosięgały go jego modły.  I bezpośrednio, przez TV, radio i gazety, i pośrednio, przez czyny członków mundurowych i cywilnych jego organizacji.  No i jeszcze przez książki, które zdarzyło mu się popełnić. Był jednak kiepskim menedżerem, więc za jego pontyfikatu rzesze jego organizacji skurczyły się najbardziej w całej jej historii. A i konta uszczuplono licznymi odszkodowaniami.  Czyżby była szansa na odwilż?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Zbliża sie też inny dzień. Pierwszy, dla odmiany. Dopiero za kilka lat, ale idzie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;EPOA, organizacja zrzeszająca organizatorów parad LGBT, zdecydowała się &lt;a href="http://www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&amp;amp;news_cat_id=245&amp;amp;news_id=169670&amp;amp;layout=1&amp;amp;forum_id=45608&amp;amp;page=text"&gt;przyznać Europaradę 2010 Warszawie&lt;/a&gt;. Ola Boga, co to będzie! I czy aby ten dzień nie przypadnie pół roku przed i pół roku po Dziesiątym Dniu Papieskim. Gdyby tak, to byłaby to profanacja i świętokradztwo. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Zbrukana godność wszelkiego człeka, a jego wartości zgwałcone. Co czeka stolicę ojczyzny papieża, kiedy najedzie ją kilkadziesiąt tysięcy europejskich sodomitów? [2,5 miliona było w Madrycie, ale powiedzmy wyprawa na wschód jest mniej atrakcyjna i bezpieczna.] Dzieci zinternalizują negatywne wzorce, bo rodzice będą musieli wyjaśnić, kto tak hałasuje na ulicach. Nastanie sodoma, bo nie mamy tylu hoteli, gdzie by mogli przenocować. Przecież nawet stadion narodowy nie będzie gotowy, żeby rozstawić łóżka polowe. Nie odkupimy win stolicy, bo &lt;a href="http://warszawa.naszemiasto.pl/wydarzenia/772312.html"&gt;nie ukończą&lt;/a&gt; też Świątyni Opatrzności, żeby się za nich i ich występki przeciw porządkowi porządnie wymodlić!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; A do tego, gdzie będą wydawać te swoje różowe pieniądze? Nie mamy przecież salonów Dolce i Gabbany ani Versace.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3296664860096573147?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3296664860096573147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3296664860096573147' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3296664860096573147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3296664860096573147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/zblia-si-dzie.html' title='Zbliża się dzień godności'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7041793322930996857</id><published>2007-09-25T10:31:00.000+02:00</published><updated>2007-09-25T12:38:44.369+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Za komuchów było lepiej</title><content type='html'>Pierwsza mądra &lt;a href="http://fakty.interia.pl/raport/wybory_2007/news/n-rokita-za-komuchow-kobiety-mialy-lepiej,982343"&gt;rzecz z ust&lt;/a&gt; Nelly:&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Za komuchów to było lepiej - takie były głosy. I możliwe, że dla kobiet to było za komuchów lepiej. Bez wątpienia, nawet się zgodzę, że w jakiś sposób tak: aborcja była dozwolona, pani mogła być traktorzystką i gwiazdą mogła być."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie, żebyśmy chcieli mieć komuchów ponownie (ale czy komuchy czy kaczory, to wszo jedno), ale to pradwa. A dlaczego? Bo tamten system nie uznawał w oficjalnym biegu katolicyzmu, czyli jednej z najbardziej opresyjnych ideologii wszech czasów. To ta religia miłując kobietę i fundując jej szacunek, wskazuje, iż jej funkcją jest prokreacja i poświęcenie dla rodziny. Czyli jest takim inkubatorem. Albo maciorą, jak kto woli. A jak która nie chce, to coś z nią nie tak, bo nie realizuje planu stwórcy i trzeba ją poddać reedukującej presji otoczenia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Za komuchów mogła być traktorzystką albo gwiazdą, obok faktu możności rozporządzania własnym brzuchem. Może nie wynikało to z autentycznego poszanowania dla idei, na których zasadzał się ten ustrój i godności, a głównie z zapotrzebowania na siłę roboczą, ale wtedy godność nikogo nie była w cenie, bez względu na płeć.  Ustrój tamten jednak bardziej niż kapitalizm dbał o socjalne zaplecze i dla matek, i dla ich dzieci.  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7041793322930996857?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7041793322930996857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7041793322930996857' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7041793322930996857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7041793322930996857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/za-komuchw-byo-lepiej.html' title='Za komuchów było lepiej'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7364375065293481464</id><published>2007-09-25T00:15:00.000+02:00</published><updated>2007-09-25T10:26:58.933+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>PiS albo... śmierdź!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;We "Wprost" najpoczytniejszym tygodniku opinii (szczęśliwie tylko dzięki gratisowej płycie Propaganda PRLu, dzięki której trafił też na nasza kanapę) mogliśmy przeczytać kilka ciekawych rzeczy. Między innymi list od P R A W D Z I W E G O wyborcy PiS. Jakoś łaska boża oszczędziła nam w otoczeniu takich stworzeń, a telewizora nie używamy, więc dotychczas wiedzę o nich musieliśmy czerpać z mądrych wypowiedzi, tudzież posiłkować się mądrością własną. Do dziś! Ów kwaczysta&lt;a href="http://www.wprost.pl/ar/114389/Poczta/?I=1292"&gt; pisze&lt;/a&gt;... w sumie nic nowego, ale jaka to frajda, zażyć żywego języka...:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Frekwencja w tych wyborach przekroczy oczekiwania. Wiem to z szemranej propagandy prowadzonej w warszawskim autobusie. Do wyborów ruszą grupy społeczne, o jakich nam się nie śniło. (...) W autobusie linii 525 rozmawiało dwóch klientów systemu penitencjarnego, (...) „Załatw to sobie jak Kaczmarek" i „Kaczyńskiemu i Ziobrze też noga się w końcu powinie”. Obaj zadeklarowali, że trzeba iść do wyborów, bo jak nie, to odsiadka. (...) Do wyborów pójdą i agentki z agencji wraz z sutenerami, i gangsterzy. Na mniejszości zawsze można liczyć. Przyszły Sejm uchwali amnestie, eutanazję, aborcję, małżeństwa wiadomo jakie, zalegalizuje prostytucję i narkotyki, by zapanowała powszechna szczęśliwość. Idę do wyborów i spokojnie zagłosuję, zgadnijcie na kogo. Taki mój kwaczy los."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Oj, brzydko pachnie Rywinlandem. Świat się kwaczyście wali...  Przestępcy jawnie obmyślają chytry plan zemsty w jego autobusie 525. Głosem nad urną zbuntują się też siły ciemnej strony mocy: agentki (którego słowa wstydził się autor użyć: "kurwa" czy "prostytutka"?) i mniejszości (jakie, tego wstydliwie nie doprecyzowano). Wszystko to, żeby promować przestępców, spedalić rodzinę, młodzież odurzać i wysyłać pod latarnię, no i ostatecznie wyskrobywać nienarodzonych Polaków. Nie pozostaje mu nic innego jak zakrzyknąć: PiS albo eutanazja (śmierć)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W następnym tygodniu (o ile będzie płyta) czekamy na jęki wysiedlanych Polaków z ziem odzyskanych, bankrutów po wprowadzeniu Euro i rolników wściekłych z powodu zalewu polskich salonów ananasami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;****&lt;br /&gt;Posłowie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A my załamywaliśmy rączki, że kampania jest niemerytoryczna, bazuje na emocjach i lękach. No bo jak może  być inna? Na takie lęki żaden przekaz poza emocjonalny nie jest skuteczny. No, chyba, że będzie jeszcze bardziej horrorowaty i wyciągnie najgłębiej schowane w psychice upiory. Szkoda jednak się w tym ścigać, bo PiS jest tu mistrzem, a pozostałe 65% mniej lub bardziej zdrowych wyborców oddpadnie  i  dalsza gra w te klocki okaże się niewarta świeczki. Ta stracona 35 procentowa część Polaków już swoje panaceum znalazła, a jeśli dawkę strachu trzeba będzie zwiększyć, to ich terapeuta to zrobi. LiDowi i PO, zamiast niepotrzebne odbijanie pałeczki PiSu i wykrywanie oszczerstw i konfabulacji, polecamy skupić sie na grupach, które w wyborach do tej pory nie uczestniczyły. Również na ciemnej stronie mocy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7364375065293481464?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7364375065293481464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7364375065293481464' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7364375065293481464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7364375065293481464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/pis-albo-mierd.html' title='PiS albo... śmierdź!'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-1735201740953406236</id><published>2007-09-24T10:13:00.000+02:00</published><updated>2007-09-24T10:18:22.036+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humor'/><title type='text'>Partia Chłopcuf</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na &lt;a href="http://www.wykop.pl/ramka/28205/partia-chlopcuf"&gt;Wykopie&lt;/a&gt; znaleźliśmy alternatywę dla Partii Kobiet. Partia Chłopcuf prezentuje sie równie nieciekawie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RvdyKILP4YI/AAAAAAAAAPw/PQhAX7JFzCI/s1600-h/pch.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RvdyKILP4YI/AAAAAAAAAPw/PQhAX7JFzCI/s400/pch.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5113681420221407618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przypominamy przy okazji plakat partii Gretkowskiej:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rvdyg4LP4aI/AAAAAAAAAQA/HH549fecHBU/s1600-h/pk.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rvdyg4LP4aI/AAAAAAAAAQA/HH549fecHBU/s320/pk.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5113681811063431586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-1735201740953406236?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/1735201740953406236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=1735201740953406236' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1735201740953406236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1735201740953406236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/partia-chopcuf.html' title='Partia Chłopcuf'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_emF4oArGwUE/RvdyKILP4YI/AAAAAAAAAPw/PQhAX7JFzCI/s72-c/pch.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-5645937764723594534</id><published>2007-09-23T22:20:00.000+02:00</published><updated>2007-09-23T23:45:32.739+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywatnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><title type='text'>Łódź wymarła</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez weekend bawiliśmy w Łodzi na weselu znajomych. O samym weselu może kiedy indziej, bo jeszcze przetwarzamy to, co widzieliśmy i czego nie widzieliśmy. Dziś o Łodzi, w której jeden studiował, a z której drugi wyjechał na studia i na zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na nasze stare śmieci dojechaliśmy &lt;a href="http://www.e-wawa.pl/9,3,93,16644,Nowy-pociag-na-trasie-Warszawa-Lodz.html"&gt;najnowocześniejszym pociągiem w Polsce.&lt;/a&gt; Pośpiesznym "Prząśniczka". Podróż miejskim Ikarusem (o ile ma się miejsce siedzące) jest w porównaniu z nim szczytem wygody. A to za sprawą siedzeń o wyjątkowo nieanatomicznych kształtach (chociaż może to wynik konsultacji ortopedycznych z troski o kręgosłupy podróżnych: oparcia pod kątem prostym z mocnym wybrzuszeniem w części lędźwiowej) i ściśniętych bardziej niż w samolotach Ryanaira. Dodatkowo podłokietniki tych foteli są długości i grubości parówki, a nie da się ich odgiąć, więc po 5 minutach parówka chce nam przedziurawić przedramię. "Prząśniczka" śmierdziała. Ale nie z winy PKP, tylko jednego z pasażerów, który po zlokalizowaniu, skłonił nas do przenosin o jakieś 40 rzędów dalej (bezprzedziałowy!). Fotele jednak nie mają pokrowców na zagłówkach, więc cząstkę fauny i flory głowy tego pasażera mogą pobrać kolejni, którzy tam usiądą (chociaż nie wiemy czy PKP ma w zwyczaju pranie zagłówków nawet w tych pociągach, w których przewidziano ten luksus). Trzeba jedna przyznać, że pociąg jest cichutki (szybki jeszcze nie, bo trwa remont torów) i ma klimę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjechaliśmy. Dw. Fabryczny od lat ten sam. Nie wyróżnia się od innych dworców, ale za kilka lat &lt;a href="http://dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73506,3851437.html"&gt;ma się to zmienić&lt;/a&gt;. Przeszliśmy tłumnie oblegany park Moniuszki: kiedyś przez łódzkich gejów jako miejsce schadzek wykluczonych (miejsce żywcem wyjęte z "Lubiewa" Witkowskiego), teraz przejęte przez miejscową żulernię, której wyrazistością nie może się poszczycić nawet złoty trójkąt na warszawskej Pradze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doszliśmy do "prawdziwego" centrum. Sobota, popołudnie i słońce. Mijaliśmy ulice prawie zupełnie puste. Może przyzwyczailiśmy się do stołecznych tłumów, ale łódzkie wyludnienie było aż nienaturalne. Nawet Piotrkowska świeciła pustkami....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzie się podziali wszyscy? Pewnie w &lt;a href="http://www.manufaktura.com/PL/index.asp"&gt;Manufakturze&lt;/a&gt;. To naprawdę ładne centrum handlowe urządzone w &lt;a href="http://www.muratorplus.pl/technika/izolacje-wodochronne/izolacje/rewitalizacja-zabytkowych-obiektow-fabryki-poznanskiego-w-lodzi,17078_28359.htm"&gt;zabytkowym kompleksie fabrykanta Izraela Poznańskiego&lt;/a&gt;. Władze miasta były bardzo dumne z tego przedsięwzięcia i piarowo mu sprzyjały. Nie wiemy czy zdawały sobie jednak sprawę, że otwarcie tego "miasta w mieście", odbierze funkcje miejskie prawdziwemu miastu. I tak się chyba stało. A szkoda, bo śródmieście Łodzi  to jedno z ładniejszych miast w Polsce, ze zwartą zabudową kamienic i minimalna ilością socrealnych i PRLowskich plomb. Tyle, że w całkowitej ruinie, zamieszkiwane przez "element". Może stąd fascynacja Łodzią Davida Lyncha, który w końcu sielskich obrazków nie kręci...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pietryna zdechła... Nie dość, że nie ma gdzie parkować, w bramach straszno, to jeszcze nic się tam nie dzieje. Kiedy byliśmy tam przedostatni raz w sierpniu, natknęliśmy się na mizerny seans odgrzewanych kotletów "kina pod gwiazdami" na ekranie wielkości dwóch telewizorów.... Czymże to jest w porównaniu z seansami w Manufakturze... Po wizycie w kilku miejscach, w których nie dało się rozmawiać z powodu dudniącej muzyki, ostatecznie zabrano nas, żeby pokazać rynek... Manufaktury, która stała się dumą łodzian. I na przykład popykać w ogródku sziszę z przyjemnie sączącą się muzyką w tle lub z głośniejszym popisem dja w środku.  Cóż gorączka sobotniej nocy w centrum handlowym... Pewnie, gdyby [Warsaw] Summer Jazz Days miały miejsce w Łodzi, to również w Manufakturze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy wrażenie, że brak pieniędzy to tylko kawałek problemu w przypadku słynnej Piotrkowskiej. Przede wszystkim to brak pomysłów i samej wizji. Potrzeba tylko trochę "marketingu miejsca", jaki tworzą marketingowcy centrów handlowych. Nie ma ludzi kompetentnych w urzędzie? Można zatrudnić agencję...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Póki co, jeśli ktoś się nie zmieści w Manufakturze, to może je znajdzie w starszej Galerii Łódzkiej, bo ktoś miał pomysł, żeby Piotrkowska kończyła się i zaczynała wielkimi centrami handlowymi. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-5645937764723594534?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/5645937764723594534/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=5645937764723594534' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5645937764723594534'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5645937764723594534'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/d-wymara.html' title='Łódź wymarła'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7712545256033203388</id><published>2007-09-22T10:56:00.001+02:00</published><updated>2007-09-22T11:03:11.104+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><title type='text'>Słowo na niedzielę</title><content type='html'>Przyszło pocztą :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RvTY1YLP4XI/AAAAAAAAAPo/2D85R3yzwAQ/s1600-h/moherki.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RvTY1YLP4XI/AAAAAAAAAPo/2D85R3yzwAQ/s400/moherki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5112949888506650994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wśród polityków i partii  nie  ma żadnej opcji, którą moglibyśmy obdarzyć sympatią i poczuć, że mówi naszym głosem. To pewnie uczucie, które żywi w tym momencie większość wyborców. Zawsze jednak można wybrać opcję najbliższą lub najmniejsze zło. Bo niegłosowanie, kiedy można, to obciach, a głos nieważny jest równie wartościowy, co zeszłoroczny śnieg.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7712545256033203388?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7712545256033203388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7712545256033203388' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7712545256033203388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7712545256033203388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/sowo-na-niedziel.html' title='Słowo na niedzielę'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_emF4oArGwUE/RvTY1YLP4XI/AAAAAAAAAPo/2D85R3yzwAQ/s72-c/moherki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-5099912584242745</id><published>2007-09-18T20:05:00.000+02:00</published><updated>2007-09-18T21:43:09.635+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><title type='text'>Big Sister, Gay Brother</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A tego, to się nie spodziewaliśmy...  1675 edycja Big Brothera zafundowała widzom lesbijkę i czyżby-geja. Brawa dla Magdy za odwagę. Pytanie czy TV4 postanowiło krzewić tolerancję czy łatwo podnieść sobie oglądalność dzięki ewentualnym jatkom w klatce?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;object height="350" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VlyPk_jVpyc"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/VlyPk_jVpyc" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="350" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czyżby-gej katalizuje znaczące procesy w tej grupce. Widać na nim znakomicie mechanizm działania homofobii: nieco delikatny koleś, z gejowsko uczesanym włosem, jest w stanie wywołać niebywałą agresję okolicznych rosłych samców w sposób samoistny. Nie dlatego, że może jest niezbyt bystry, a może niezbyt towarzyski. Dlatego, że "on musi być pedałem". A jeśli nie, to niech udowodni, że jest prawdziwym mężczyzną, godnym akceptacji: "A może byś ją zgwałcił [Magdę]" - niby tak żartobliwie zaproponował na początku poniższego filmiku prawdziwy, 100 % heteroseksualny mężczyzna.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;object height="350" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2YGErcbRUDM"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/2YGErcbRUDM" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="350" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Inny jurny samczyk przybliża nam uroki małej miejscowości gdzieś na zadupiu: "W mojej miejscowości, to by ktoś go w du... wyr...". Nie wiemy czy przemawiał w imieniu swoim czy może  kolegów, z którymi po meczu bierze prysznic, przy okazji porównując ukradkiem długość swoich siusiaków. Wypowiedź nosi znamiona nieco nachalnej i niechcianej fantazji (czy to własnej, czy grupowej), która wyparta jest źródłem potężnej agresji.&lt;br /&gt;&lt;object height="350" width="425"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fRcLs8Ds39U" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="350" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panowie - uczestnicy, chyba musicie się zacząć bać o swoje tyłki, jeśli go "nie wyeksmitują" po najbliższych nominacjach, to może z wami jeszcze pomieszkać... Jak wy się wtedy będziecie poruszać po tych pokojach?!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-5099912584242745?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/5099912584242745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=5099912584242745' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5099912584242745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/5099912584242745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/big-sister-gay-brother.html' title='Big Sister, Gay Brother'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-2924948835884179287</id><published>2007-09-17T23:28:00.000+02:00</published><updated>2007-09-17T23:50:12.490+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świry'/><title type='text'>ein Volk, ein Reich und ein Kaczorführer</title><content type='html'>&lt;h4 style="text-align: justify;"&gt;F&lt;span style=""&gt;&lt;b&gt;ü&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;hrer Kaczyński i jego piSS-Waffen musi zwyciężyć, by "w Rzeczypospolitej Polskiej, żył jeden naród polski, a nie różne narody" - &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4493888.html?skad=rss"&gt;przeczytaliśmy&lt;/a&gt; odnośnie konwencji tej nazipartei w Białymstoku.&lt;br /&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h4 style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;To chyba tak w ramach "za co lubić Polskę" z poprzednich dwóch postów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/h4&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten &lt;span style=""&gt;Ü&lt;/span&gt;bermensch miał czelność wygłosić to stwierdzenie w głównym mieście regionu, w którym żyje duża mniejszość białoruska i rosyjska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy po zwycięstwie budowa pierwszego Konzentrazionlager ruszy szybciej niż budowa stadionu?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ps. Marysiu Kaczyńsko! Prosimy oszczędź życie biednej Czeczenki i pozwól jej jechać z Polski byle dalej. Nie uszczęśliwiaj jej &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4492740.html?skad=rss"&gt;statusem uchodźcy.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps 2. Przerażające jest to, że tak haniebne sformułowanie przeszło niemal bez echa...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-2924948835884179287?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/2924948835884179287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=2924948835884179287' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2924948835884179287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/2924948835884179287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/ein-volk-ein-reich-und-ein-kaczorfhrer.html' title='ein Volk, ein Reich und ein Kaczorführer'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-700860560220825780</id><published>2007-09-17T21:53:00.000+02:00</published><updated>2007-09-17T21:57:49.621+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Wczorajszy patriotyzm jutra</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W weekendowej &lt;a href="http://arch.rzeczpospolita.pl/serwisy/login.php?return=/a/rz/2007/09/20070915/200709150033.html"&gt;Rzeczpospolitej&lt;/a&gt; pojawił się tekst Terlikowskiego o patriotyzmie. Było to ewidentne krytyczne nawiązanie do "nihilistów" biorących udział w debacie &lt;a href="http://www.gazetawyborcza.pl/8,75402,4430544.html"&gt;Gazety na ten temat.&lt;/a&gt; Raz i wtóry zdarzyło nam się tu wygłosić opinię, że nie lubimy Polski, a nawet zdradzamy pewne symptomy polonofobii, więc rozwiniemy nieco temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na początku chyba trzeba zauważyć, że słowo na "p" jest ostatnio bardzo modne i często używane. Nieustannie coś jest "p", albo nie jest, X. jest "p" przez wielkie "P", a Z. wcale. Raz "p" jest prymitywnym nacjonalizmem lub militaryzmem, innym razem wielką wartością i cnotą. Panowie K. oczywiście tytułują się wielkimi "P".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa wygląda nieco podejrzanie, bo ilość nawiązań do patriotyzmu i postawy patriotycznej wskazuje jednak, że albo w przyrodzie prawie nie występują, albo ciężko społeczeństwu uzgodnić, co nim jest. Może dlatego mamy wrażenie, że patriotyzm jest u nas trochę frazesem, który nic nie znaczy, albo z którego nic rzeczywistego nie wynika, więc trzeba o nim mówić i go propagować, żeby nie znikł całkowicie.  Powstaje jednak ten problem, że przy kiepskiej kondycji współczesnej polskiej tożsamości zbiorowej, ów frazes nie ma się na czym zahaczyć. Jeśli nie we współczesności, musi więc szukać w przeszłości. Przeszłe historie integrują, dają zbiorowości korzenie i coś wokół czego kształtuje się "my". Urastają zatem do rangi mitów. Raz o wielkich dokonaniach i dzielnych przodkach (na Wiedeń! Lub o innych Cudach nad Wisłą), innym razem o jeszcze większych krzywdach (zaborcy, Jałta),  wrogach (Niemcy), najeźdźcach (Ruskie), którzy uciskając, jednoczą. I tak zapożyczona tożsamość z czasów przeszłych zastępuje współczesną. Bo jaka ma być ta tożsamość? Bezrobotna? Popegeerowska? Zasiłkowa? &lt;a href="http://praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,3382161.html"&gt;1200 brutto&lt;/a&gt;? Toruńsko-maryjna? No w najlepszym wypadku wadowicko-watykańsko-kremówkowa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co w ogóle oznacza modne słowo w kryzysie na "p"?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;- miłość do ojczyzny i poczucie silnej więzi z własnym narodem, połączone z gotowością poświęcenia się dla ich dobra, przy równoczesnym poszanowaniu innych narodów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak ujmując sprawę, patriotami nie jesteśmy. I nawet przez głowę nam nie przyszło, żeby być. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"To nie jest jakieś arcyfajne miejsce - Polska. Lubię tu wielu ludzi, wiele miejsc, mogę się zapatrzyć na drzewa, niebo. Uwielbiam język polski, jest piękny. Ale to jeszcze za mało, żeby oddawać życie za ojczyznę." - &lt;/span&gt;&lt;a href="http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,4468090.html?as=3&amp;amp;ias=3&amp;amp;startsz=x"&gt;mówi Nosowska&lt;/a&gt;. Bo niby co miałoby nas motywować do takiej miłości ojczyzny, żeby pójść w kamasze? To musiałaby być jakaś magiczna idea, ale... taka nigdy się nie urodziła...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wyjechaliśmy z Polski, bo nie mamy takiej presji. Zwłaszcza ekonomicznej. Sami nie szukaliśmy takiej opcji, ale oferty się zdarzają i nic nie szkodzi na przeszkodzie, żeby w niezdefiniowanej przyszłości skorzystać z takich pojawiających się możliwości. Bo zamiast górnolotnie brzmiącej ojczyzny do umierania, szukalibyśmy po prostu fajnego miejsca do mieszkania, które można polubić i się do niego na krócej lub dłużej przywiązać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to owe fajne miejsce do mieszkania tworzą ludzie swoimi zachowaniami, nadając mu ducha i charakter, który można polubić, chcieć uczestniczyć w jego życiu i współponosić zobowiązania w imię jego trwania (oczywiście bez umierania, bo innych fajnych miejsc może być wiele). Nie mamy nawet nic przeciwko znaniu jego historii, z plusami i minusami (ale bez mitomanii) i kultywowaniu lokalnych tradycji i zwyczajów (folklor). A za co mamy lubić Polskę? Ktoś podpowie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawicowi ideolodzy zamiast zarzucać nam nihilizm, niech wezmą pod uwagę, że ojczyzna (uznawana za miejsce zamieszkiwane z własnej woli tu i teraz) więcej skorzysta na naszym płaceniu podatków, przestrzeganiu prawa i byciu uczciwym, ekologii, przywiązaniu do idei nie tylko w sferze deklaracji, wolontariatach czy zaangażowaniu w inicjatywy społeczne, a na  "lokalnym" wydawaniu pieniędzy kończąc, niż gdybyśmy mieli wielbić Rejtana, obchodzić rocznicę Grunwaldu,  wzruszać się na okoliczność Jasnej Góry i jej obrony czy przystawać na baczność w godzinę W. Taka integracja forma integrowania podzielonego społeczeństwa jest sztuczna i nie sprawi, że ludzie zaczną sobie nagle mówić "dzień dobry", ufać sobie, stowarzyszać się i rozbierać wysokie płoty wokół apartamentowców w centrum miasta.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-700860560220825780?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/700860560220825780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=700860560220825780' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/700860560220825780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/700860560220825780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/wczorajszy-patriotyzm-jutra.html' title='Wczorajszy patriotyzm jutra'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-3218772478189708184</id><published>2007-09-16T17:12:00.000+02:00</published><updated>2007-09-16T17:48:43.690+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywatnie'/><title type='text'>A po co to?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://doodge.wordpress.com/"&gt;Doodge&lt;/a&gt;  zaprosił nas do łańcuszka pod tytułem "dlaczego piszesz?". No i naszła nas chmara myśli i powodów, które jakoś zgrabnie postaramy sie przelać na HTMLa.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Piszemy, bo:&lt;br /&gt;1. Jest to dla nas relaksujące. Jedni lubią rolki, inni zakupy, a my klawiaturę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. Pisanie strukturalizuje przemyślenia, pozwala pogłębić pierwsze wrażenia, szukać argumentów i poznawać kontrargumenty.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;3.  Nie lubimy Polski w takim jej kształcie, w jakim funkcjonuje:&lt;br /&gt;- jej mitomaństwa&lt;br /&gt;- jej zaściankowości&lt;br /&gt;- jej szarości i monolityczności&lt;br /&gt;- jej wszechkatolicyzmu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiemy, że to się nie zmieni, bo Polska nie uczestniczyła w wydarzeniach, które kształtowały nowoczesną rzeczywistość: nigdy nie została przeorana przez reformację, industrializację i migrację ze wsi do miast [zafundowali nam to dopiero komuniści - czyli ponad 50 lat za późno, a i to z pominięciem logiki ekonomii i wagi kształcenia]. Polska mentalność nie została też rozdziewiczona przez rewolucję obyczajową rozpoczętą w roku 68 [bo kiedy świat odkrył - upraszczając - nieskrępowane bzykanie dla przyjemności, my tępiliśmy syjonistyczny spisek]. Tym sposobem nasza "społeczna mentalność" nie miała szansy dojrzeć, ba nawet wyjść z wieku średniego [średniowiecza], potem przemienić się we właściwym czasie z wiejskiej na wielkomiejską, a na końcu ostatecznie skorygować się o osiągnięcia szerokich ruchów kontestujących. Blogowanie pozwala nam czasem inaczej interpretować wydarzenia i puszczać je w świat jako coś - mamy wrażenie - spoza głównego obiegu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Nie lubimy Polaków, którzy zagregowani kształtują właśnie tę wspominaną Polskę:&lt;br /&gt;- ich bogobojności&lt;br /&gt;- ich dulskości&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- ich krótkowzroczności i braku umiejętności patrzenia kilka lat do przodu zamiast kilkanaście lat do tyłu&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;- ich bezwyrazowej jednakowości&lt;br /&gt;- ich braku giętkości intelektualnej i bezrefleksyjności&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- ich zamiłowania do form i konwenansów, chociaż czasem sami niedobrze się nią czują [ale tak trzeba, tak wypada]&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- ich bierności, braku aktywności obywatelskiej i zamiłowania do nacjonalistycznego patriotyzmu&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wiemy, że to się szybko nie zmieni, bo "układ się broni" i kształtuje nowych w tym samym duchu od lat najmłodszych, ale dzięki blogowi możemy wyrazić swoje niezadowolenie i również posłać je w świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Mamy specyficzne poczucie misji: liczymy na to, że ktoś, kto tu się przypadkiem zabłąka, przeczyta jeden albo drugi tekst i też go tknie na przemyślenia własne. Nawet jeśli nie będą takie same, to będą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Blog pozwala zetknąć się z ludźmi, którzy myślą podobnie (jeśli nie tak samo), nie tylko przez komentarze czy maile, ale i w "realu". A to jest po prostu miłe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do dalszej zabawy zapraszamy &lt;a href="http://feminizm.blox.pl/html"&gt;Magę - Fe!misia&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://abiekt.blogspot.com/"&gt;Wojtka - Abiekta&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://liberalnykalwin.blox.pl/html"&gt;Kazika - Liberalnego kalwina.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. Equilibrysta: Ciebie nie zapraszamy, bo się wyczerpująco wyraziłeś w swoim pierwszym poście ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-3218772478189708184?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/3218772478189708184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=3218772478189708184' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3218772478189708184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/3218772478189708184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/po-co-to.html' title='A po co to?'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-1583765014248695874</id><published>2007-09-14T22:20:00.000+02:00</published><updated>2007-09-16T13:36:46.022+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Gorzkie żale po Janie Marii</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&amp;amp;ShowArticleId=60394"&gt;Dziennik&lt;/a&gt; przywołuje kilka opinii po ogłoszeniu Jana Marii Rokity, że nie będzie kandydował. Są one raczej w tonacji żałobnej, tymczasem z punktu widzenia Platofrmy Obywatelskiej nic lepszego nie mogło jej się przytrafić. Do tej pory partia ta miotała się między konserwatywnym centrum, a prawicą, przez co była nie dość, że programowo nijaka, to jeszcze niespójna w swojej nijakości.  Frakcja Tuska wiecznie musiała się ścierać z PiSem-bisem Rokity. Do tej pory partia cierpiała na nieustanny kryzys wodzowski. Nie miała jednego wyraźnego przywódcy. Tusk rywalizował wiecznie z Rokitą, albo odwrotnie, produkując wewnętrzne konflikty i rozbijając wizerunek na zewnątrz.  O skali niechęci panów Tusków i Rokitów oraz wewnętrznych niesnasek niech świadczy fakt, że "bracia" z platformy o decyzji nie wiedzieli wcześniej i zostali zaskoczeni jej ogłoszeniem tak samo jak szary wyborca. I nagle, główna przyczyna słabości tego ugrupowania zniknika. Prawie sama z siebie. I to bez konieczności cichych mordów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma ma teraz jedyną szansę, żeby określić swoją tożsamość polityczną. Ma szansę, żeby jej lider błysnął. Ma szansę, żeby stać się grupą jednolitą, bo nic gorszego niż nierówne szeregi w formacji partyjnej... Jedyny szkopuł w tym, że te korzyści są bardziej długodystansowe niż na chwilę obecną. A sytuacja jest pilna, tuż przed wyborami, kiedy nie ma czasu na nadrabianie kilkuletnich zaległości i szybkie przebudowywanie  wizerunku. Rokita mógł bądź co bądź zyskać dla PO trochę głosów, nawet jeśli miałby ją potem rozbijać. Ciekawe jednak, jak Platforma wykorzysta to zrządzenie losu w perspektywie czasu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-1583765014248695874?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/1583765014248695874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=1583765014248695874' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1583765014248695874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/1583765014248695874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/gorzkie-ale-po-janie-marii.html' title='Gorzkie żale po Janie Marii'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-7199800172624074281</id><published>2007-09-13T23:09:00.000+02:00</published><updated>2007-09-13T23:14:31.088+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='branża'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>Dzwoni teściowa...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzwoni teściowa, która jest z natury bardzo delikatną i wrażliwą osóbką i rzecze gorączkowo:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Oglądałam Rozmowy w toku Ewy Drzyzgi i jestem zbulwersowana"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krzysiek dopytuje: "Dlaczego?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiada: "Bo był program o rodzicach osób homoseksualnych i jedno babsko wstało i w pierwszym zdaniu mówi, że jest katoliczką, matką Łukasza i że syna pedała, to należy z domu wyrzucić, bo to to zboczenie i wbrew nauce Kościoła."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dodaje, że była też lesbijka, która opowiadała, że jej rodzina wierzyła, że lesbijstwo można wyleczyć biciem. No więc była regularna rozbierana do naga i katowana przez ojca i braci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym, jak ją krew zalała, a potem opadła, powiedziała, że zamierza napisać w tej sprawie kilka listów i zacząć wolontariat w telefonie zaufania dla rodziców osób LGTB.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teściowa jest bardzo szlachetna, bo nas nie stać by było na takie gesty. Tej suce - katoliczce (co słusznie podkreśliła) od syna pedała możemy życzyć długiego i bolesnego zdychania, najlepiej na raka macicy. Pomodlimy się też, żeby rodzina lesbijki roztrzaskała się samochodem o drzewo.  Tyle mamy do powiedzenia w kwestii katolickiej miłości bliźniego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-7199800172624074281?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/7199800172624074281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=7199800172624074281' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7199800172624074281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/7199800172624074281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/dzwoni-teciowa.html' title='Dzwoni teściowa...'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-9030492040226886469</id><published>2007-09-11T22:09:00.000+02:00</published><updated>2007-09-12T22:34:27.956+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Platforma agituje, a jej zwolennicy się wstydzą</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rubq-xPgZkI/AAAAAAAAAPg/SCbfwj73ej4/s1600-h/bill.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rubq-xPgZkI/AAAAAAAAAPg/SCbfwj73ej4/s200/bill.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5109029191389570626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie wiemy, jak w innych miastach, ale w Warszawie zaroiło się od billboardów Platformy. Niepodpisanych jako jej, ale jeśli mają zostać, to muszą je podpisać &lt;a href="http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&amp;ShowArticleId=59957"&gt;na czas kampanii&lt;/a&gt;.  I tak do wszystkich powodów politycznych i merytorycznych, przez które przegrają wybory, należy dołączyć nietrafione kampanie marketingowe (&lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2007/06/kto-biedniejszy.html"&gt;bo to już kolejna&lt;/a&gt;). Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Przesłanie: do kogo jest skierowana kampania? Jeśli do zwolenników PiS, to oni na pewno się nie wstydzą. Ze wstydem za poparcie PiS ciężko nawet u całkiem mądrych ludzi typu Staniszkis. Co mądrzejszym jest ewentualnie w pewnym sensie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;przykro&lt;/span&gt;, że polityka zamieniła się w rynsztok. Billboardy promują więc nietrafione hasło.  Wstydzą się co najwyżej zwolennicy PO czy LiDu, jeśli są - oprócz samego bycia przeciw - dodatkowo na tyle zaangażowani, żeby śledzić szczegóły uchybień proceduralnych czy stylu polityki zagranicznej. Jednak przeciwnikom PiSu taka kampania nie jest potrzebna, a zwolennicy PiSu zdecydowanie się nie wstydzą i nie zawstydzą się. Są dumni, że ktoś się dobrał do układu czy czego tam i jeszcze do tego przemawia ich głosem do nich....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Grafika: górnego hasła "zasady PiS" prawie nie widać. Zwłaszcza, jeśli billboard wisi na wysokości 3 czy 4 piętra albo jest zawieszony przy drodze i tylko mignie przez chwilę podczas podróży. Zostaje tylko środek i spód, ale  bez pierwszego hasła nie ma pożądanego efektu nawiązania do kampanii "zasady zobowiązują" Kaczyńskiego i obnażenia jej pustosłowia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Nośniki: billboardy to nośniki wielkomiejskie. Akurat w wielkich miastach PiS jest ewidentnie w tyle za PO. A w samej Warszawie już na pewno. Po co więc reklamować to, co oczywiste wśród statystycznie przychylnego odbiorcy - wyborcy? Jeśli PO nie żal kilkuset złotych na jeden billboard pomnożonych przez dziesiątki billboardów, to my nie chcemy, żeby oni zajmowali się budżetem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Język: z całej kolekcji haseł na billboardach, najprostszym słowem wydaje się "agresja". Użyte słowa są albo dosyć trudne albo/i abstrakcyjne i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie mogą&lt;/span&gt; być przypisane do kogoś lub czegoś konkretnego.   Tak się składa, że odbiór i interpretacja słów abstrakcyjnych wymaga pewnych zdolności intelektualnych i sprawności wnioskowania, tymczasem statystyczny Polak ma trudności ze zrozumieniem konkretnych wiadomości w TV. [takich pojęć zazwyczaj dzieci uczą się dopiero w wieku późnoszkolnym; zapytajcie 7-latka czym jest dobro, odwaga czy nadzieja, to się ubawicie, a niektórym tak zostaje] Kto więc równocześnie zrozumie słowo "agresja", zobaczy że chodzi o PiS (a zwłaszcza jego kampanie) i że należy się tego wstydzić, wracając z siatami z Biedronki? Na pewno nie zwolennik PiS...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kończ Platformo, wstydu oszczędź!  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-9030492040226886469?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/9030492040226886469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=9030492040226886469' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9030492040226886469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/9030492040226886469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/platforma-agituje-jej-zwolennicy-si.html' title='Platforma agituje, a jej zwolennicy się wstydzą'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_emF4oArGwUE/Rubq-xPgZkI/AAAAAAAAAPg/SCbfwj73ej4/s72-c/bill.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8919394309531757321.post-8155079652614049809</id><published>2007-09-09T23:30:00.000+02:00</published><updated>2007-09-10T15:20:01.957+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Temat trudny, a hiena się pasie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piotr Zychowicz to taki pracownik "Rzeczpospolitej", który obsesyjnie tropi wszelkie zagrożenia dla polskości, chrześcijaństwa i praw większości. Zapadł nam  pamięć, bo &lt;a href="http://licorea.pl/bart/blog/tag/piotr+zychowicz"&gt;Bart miał czas i ochotę zweryfikować manipulację w jego tekstach&lt;/a&gt; o zagrożeniach czyhających na heteroseksualną rodzinę i chrześcijan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem Zychowicz może jednak triumfować, bo niestety &lt;a href="http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070907/swiat/swiat_a_9.html?k=on;t=2007090320070909"&gt;jego news&lt;/a&gt; zdaje się być w 100% prawdziwy: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Para homoseksualnych rodziców zastępczych molestowała powierzone jej dzieci. Lokalne władze nie interweniowały, bo bały się posądzenia o homofobię"&lt;/span&gt;. Słowo "triumfować" jest tu jak najbardziej na miejscu, bo w tekście nie chodzi o krzywdę dzieci, ale o moralne zwycięstwo spod znaku "miałem rację, toleruj zboczeńców, a zobaczysz co spotka ciebie i rodzinę". Już tytuł artykułu  oddaje ducha i mental autora: "Tolerancja dla gejów kontra prawa dziecka".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Jakby ktoś nie doczytał, albo niedowidział, to zwracamy uwagę, że do molestowania według autora nie doprowadziła głupota urzędników, nie doprowadziła wadliwość procedur kontrolnych, ale tolerancja...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Panie, bój się Pan swojego Boga. Prawicowcy mają tę przypadłość, że popełnianych zbrodni nie dostrzegają, gdy tylko wierzchnia forma jest ok. Jeśli heteroseksualną rodzinę zastąpi homoseksualna, to zapala im się czerwone światło. Wobec takich insynuacji, warto pomyśleć dla oprzytomnienia umysłu, gdzie i kto bardziej winny: heteroseksualiści czy homoseksualiści i zerknąć w statystyki dotyczące odsetka molestowania dzieci w heteroseksualnych rodzinach? A może generalnie przez osobników heteroseksualnych obcych dla ofiary? A może wśród księży? A może w domach dziecka i placówkach opiekuńczych (z uwzględnieniem czynów dokonanych także przez współpensjonariuszy)? Może dodać do tego przemoc psychiczną i zbadać, gdzie ODSETEK jest wyższy? (bo liczba przypadków na pewno nie będzie korzystna dla heteroseksualistów)?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:georgia;" &gt;"Dyrektorka jednego z domów dziecka w Warszawie, która stwierdziła, że połowa jej podopiecznych była molestowana seksualnie, odmówiła podania nazwiska. Żadna z ofiar nie zgodziła się pokazać twarzy ani ujawnić nazwiska, czasami nawet imienia. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial CE;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;Zamykamy oczy, zatykamy uszy i udajemy, że problemu nie ma. Choć fakty krzyczą - w Polsce rocznie jest wykorzystywanych seksualnie około 10 tysięcy dzieci."&lt;/span&gt; - można przeczytać &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://www.dzieci.org.pl/zly_dotyk.html"&gt;tu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;Niestety trudno znaleźć takie dane, ale intuicyjnie odważymy się stwierdzić, że heteroseksualiści wypadliby w nich znacznie gorzej. Dlaczego? Bo niewielu gejów i lesbijek chce mieć cokolwiek wspólnego z wychowywaniem dzieci. A Ci, którzy chcą, mają nadzwyczaj silną potrzebę i instynkt rodzicielski. A dziecko nie trafi im się z przypadku. Nie zrobią go sobie też za becikowe, ani nie pożyczą "wujkowi" z meliny za butelkę wódki. Nie podrzucą do ochronki, ani nie zostawią na śmietniku. Będzie ono dla nich prawdziwym skarbem. Przypadki patologiczne, które się wśród nich zdarzą, NIE BĘDĄ częstsze niż u heteroseksualistów. A z całą pewnością będą rzadsze niż patologia w murach domów dziecka. Może zatem warto?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8919394309531757321-8155079652614049809?l=klubkik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klubkik.blogspot.com/feeds/8155079652614049809/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8919394309531757321&amp;postID=8155079652614049809' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8155079652614049809'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8919394309531757321/posts/default/8155079652614049809'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klubkik.blogspot.com/2007/09/temat-trudny-hiena-si-pasie.html' title='Temat trudny, a hiena się pasie'/><author><name>KiK</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry></feed>
