Ano podobnie , tylko, że moje koty musza miec gdzieś tego bejsbola, bo czasami budzę się z jakimiś dziwnymi siniakami , których wcześniej nie miałam;-)
Nasze dwie damy sięgają po inne sposoby siłowe: 1) wskakiwanie z rozpędu do łóżka albo 2) wskakiwanie do łóżka z parapetu. Oba skteczne bo zadna koldra nie ochroni ciala lezacego na drodze ladowania czterech rozpedzonych lapek...
Boskie! :]
OdpowiedzUsuńChłopaki bądzie bardziej orginalni, czywy wszystko musicie zrzynać z mojego bloga :)))
OdpowiedzUsuńO tam od razu zrzynać. Po prostu podobnie muszą wyglądać nasze poranki ;-)
OdpowiedzUsuńAno podobnie , tylko, że moje koty musza miec gdzieś tego bejsbola, bo czasami budzę się z jakimiś dziwnymi siniakami , których wcześniej nie miałam;-)
OdpowiedzUsuńNasze dwie damy sięgają po inne sposoby siłowe: 1) wskakiwanie z rozpędu do łóżka albo 2) wskakiwanie do łóżka z parapetu. Oba skteczne bo zadna koldra nie ochroni ciala lezacego na drodze ladowania czterech rozpedzonych lapek...
OdpowiedzUsuń